Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 77% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Wszystkie oczy skierowane na Bank Japonii

Jen japoński, jedna z głównych walut świata o najgorszych wynikach w 2022 r., w piątek wzrósł do najwyższego poziomu od siedmiu miesięcy w stosunku do dolara amerykańskiego, ponieważ inwestorzy zakładają, że Bank Japonii w końcu dołączy do innych głównych banków centralnych w zacieśnianiu polityki monetarnej. Czwartkowy grudniowy odczyt inflacji w USA, który był zgodny z oczekiwaniami, pozwolił rynkom walutowym skupić się na głównym wydarzeniu – potencjalnej zmiany w polityce Banku Japonii i być może kolejnej fali umocnienia japońskiej waluty. Co więcej, inwestorzy opcji są przygotowani na potencjalny duży ruch jena po decyzji BoJ o wysokości stóp.

Bank Japonii wstrząsnął światowymi rynkami finansowymi w grudniu, kiedy skutecznie poluzował obowiązujący od dawna limit rentowności 10-letnich obligacji rządowych, co jest częścią polityki znanej jako kontrola krzywej dochodowości. Niespodziewany ruch był postrzegany jako potencjalnie wskazujący drogę do szerszego zacieśnienia ultraluźnej polityki pieniężnej. Od tego czasu BoJ musiał stawić czoła silniejszej presji na walucie. Grudniowa decyzja zezwala na rentowność 10-letnich obligacji rządowych w wysokości do 0,5%, w porównaniu z poprzednim limitem wynoszącym 0,25%, co ośmieliło inwestorów do przetestowania banku centralnego. Rentowność na krótko wzrosła do 0,545% w piątek i aby powstrzymać wzrost, BoJ kupił obligacje o wartości 1,8 biliona jenów z terminem zapadalności od 1 do 25 lat po tym, jak w czwartek kupił JGB za 4,6 biliona jenów, co jest największą dzienną kwotą zakupu obligacji przez BoJ w historii.

Tradycyjnie pod nieobecność amerykańskich graczy niewiele ciekawego działo się na rynkach. Wczorajsza sesja na głównych parkietach Europy zakończyła się wzrostem wszystkich indeksów, kontynuując styczniowy rajd. Benchmarki zyskały od 0,20% (FTSE100) do 0,46% (FTSE MIB i Stoxx 600). 

Na giełdach w rejonie Azji i Pacyfiku panują dziś mieszane nastroje. Wielką niewiadomą jest indeks Nikkei w wyniku spekulacji, że Bank Japonii może zacieśnić swoją bardzo luźną politykę pieniężną. Tracą giełdy chińskie, po tym jak PKB Państwa Środka spadł do najniższego tempa od dziesięcioleci. Handel w regionie pozostaje niestabilny, a inwestorzy spoglądają w kierunku kurczącej się światowej gospodarki oraz widma globalnej recesji. Indeks giełdy w Tokio zyskuje 1,29%, odrabiając poniedziałkową przecenę o 1,15%, australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,09%, a indeks giełdy w Korei spada o 0,74%. Na pozostałych rynkach: Hong Kong (-1,17%), Szanghaj (-0,25%), Singapur (-0,04%), Sensex (0,68%), Indonezja (1,28%). Asia Dow Jones zyskuje 0,21%

Na GPW świetny początek roku. Za nami drugi z rzędu tydzień wzrostowy. Statystycznie to właśnie styczeń jest najlepszym miesiącem dla akcji. Od początku roku zarówno WIG, jak i WIG20 wzrosły po około 7,5%. Wczorajsza sesja przy Książęce zakończyła się niewielkimi wzrostami, co nie zmiania nastawienia inwestorów, że styczniowa hossa ma szansę na kontynuację. Od pierwszej tegorocznej sesji na GPW widać, że zdecydowaną przewagę mają optymiści. Po trudnym 2022 roku, wchodzimy 2023 z nadzieją, że uda się pokonać problemy gospodarcze. Póki co efekt stycznia jeszcze działa, ale rozpędzona lokomotywa musi kiedyś zwolnić. Pytanie tylko czy się nie wykolei.

Bliskość pułapu 2000 pkt. jest łakomym kąskiem dla byków. Tym bardziej, że mimo obaw o recesję, zupełnie dobrze radzą sobie główne giełdy Europy oraz Wall Street. To, co musi niepokoić inwestorów, to oczekiwania NBP mówiące o ujemnym PKB w przyszłym roku, utrzymana agresywna polityka banków centralnych w celu tłumienia inflacji, zagrożenia związane z bezpieczeństwem energetycznym w Europie, a przede wszystkim rosnąca presja inflacyjna w kraju. Nie bez znaczenie jest ryzyko wystąpienia globalnej recesji.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 1,07 mld złotych. WIG zyskał 0,49%, a WIG20 dodał do dorobku 0,5%. Kontrakt na WIG20 wzrósł o 0,31%, meldując się na poziomie 1957 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 wzrósł o 0,14%, a sWIG80 zyskał 1,34%. 

Złoty pozostaje stabilny w wąskim zakresie wahań: 

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,28.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,69.

USDPLN – dolar jest handlowany po 4,33.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,68. 

PLNJPY – para handlowana jest 29,70.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.