Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 78% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Kontynuacja odbicia na ryzykownych aktywach

Lekka poprawa sentymentu na rynku ryzykownych aktywów dała złapać byczo nastawionym graczom oddech. W Europie indeksu przez cały dzień zyskiwały, jednak w ostatniej fazie handlu oddały część zysków. Można to wytłumaczyć tym, że benchmarki dotarły do średnioterminowych oporów i na ich poziomach należało spodziewać się reakcji uczestników rynku. Zielono było też za oceanem. Dow Jones i S&P500 zyskały ponad 1%, niewiele mniej, bo o 0,9% wzrósł Nasdaq Composite. 

Po delikatnym cofnięciu na rentownościach amerykańskich obligacji, dziś ponownie widzimy ich wzrosty. Począwszy od 6-miesięcznych, a skończywszy na trzydziestoletnich obligacjach, ich rentowność wynosi ponad 4%. Podczas publikacji danych o inflacji, rentowność dwuletnich papierów wzrosła do 4,522%, czyli najwyższego poziomu od 2007 r. Po tym wystrzale widzieliśmy stabilizację na wysokim poziomie. Nadal rosną rentowności papierów o dłuższym terminie zapadalności. Trzydziestolatki osiągnęły dziś rano rentowność 4,042%, najpopularniejsze wśród inwestorów T-Note mają rentowność 4,027%, dwuletnie obligacje mają rentowność 4,448%. Od dłuższego czasu mamy inwersję na krótkiej krzywej dochodowości 2/10.

Na rynkach akcyjnych w rejonie Azji i Pacyfiku po kilku udanych sesjach, dziś panują  mieszane nastroje. Inwestorzy chcąc nie chcąc muszą się zmierzyć z perspektywą spadku globalnego wzrostu gospodarczego i możliwej recesji. Indeks giełdy w Tokio zyskuje 0,56%, australijski S&P/ASX 200 podrożał o 0,39%, a południowokoreański KOSPI spada o 0,12%. Na pozostałych rynkach: Hong Kong (-1,10%), Szanghaj (-0,51%), Singapur (0,39%), Nowa Zelandia (0,64%), Indonezja (0,61%). Indeks Asia Dow traci 0,16%.

Za nami trzecia z rzędu sesja wzrostowa na GPW. Na celowniku byków znalazły się banki  i to one nadawały ton. Indeks WIG20 banki zyskał 4,02%, ocierając się o poziom 5050 pkt. Czy właśnie ten sektor w dobie wysokiej inflacji będzie wsparciem dla kupujących akcjie? mBank wzrósł o ponad 8%, nie ustępowały mu Pekao i Santander z blisko sześcioprocentowymi wynikami, a PKO BP wzrósł o 3,5%. Na przeciwnym biegunie znalazły się spółki energetyczne. Słabo wypadły PGE, PGNiG, PKN Orlen i JSW.

Od piątku obserwujemy odbicie po tym, jak po zarówno WIG jak i WIG20 zaliczyły 52-tygodniowe minima. Czy jest to krótkotrwała reakcja, a może za rogiem czai się mini hossa i głębsza korekta ostatniej fali spadkowej? Wzrosty na globalnych giełdach przynajmniej na jakiś czas powinny dać wytchnienie warszawskim bykom, bo powodów do optymizmu wciąż brakuje.

Od samego początku sesji, aż do startu handlu na Wall Street, zarówno WIG, jak i WIG20 osiągały coraz to wyższe poziomy.  Niestety po wysokim otwarciu na Wall Street, benchmarki zaczęły tracić, a to przełożyło się na oddanie zysków z pierwszej części dnia. Pierwsza znaczącą przeszkodą dla warszawskich byków jest wciąż odległy, krótkoterminowy opór w okolicach 1500 pkt. i dopiero jego przełamanie otworzy drogę do kolejnych znaczących poziomów, na co na razie się nie zanosi. Cieszyć może to, że okrągły poziom 1400 pkt został trwale pokonany.

To, co musi niepokoić rodzimych inwestorów to wciąż prawie pewność, że Fed na listopadowym posiedzeniu podniesie koszt pieniądza o 75 pb, zagrożenia związane z bezpieczeństwem energetycznym w Europie, a przede wszystkim rosnąca presja inflacyjna w kraju, niespójne działania rządu i NBP oraz konflikt na linii NBP - RPP.

O tym, że kupujących akcji jest jak na lekarstwo świadczy średni bardzo niski obrót, ale podczas wczorajszej sesji aktywność inwestorów zwiększyła się, co przełożyło się na jego wzrost do 1,21 mld złotych. WIG zyskał 0,72%, a WIG20 dodał do dorobku 0,96%. Kontrakt na WIG20 wzrósł o 1,05%, meldując się na poziomie 1440 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki zyskując odpowiednio 0,13% i 0,87%. 

Dziś widoczna jest stabilizacja złotego, po tym jak lekko wzrósł sentyment na ryzykowne aktywa, ale otwarty konflikt pomiędzy prezesem Glapińskim, a RPP i antyeuropejska retoryka rządu, której wynikiem jest blokowanie środków unijnych, w dłuższej perspektywie będą ciążyć walucie: 

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,51.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,79.

USDPLN – dolar jest handlowany po 4,86.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,89. 

PLNJPY – para handlowana jest 30,60.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.