Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 78% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Giełdy w poszukiwaniu dna

Wrzesień statystycznie najgorszy miesiąc na rynku akcji potwierdza tą prawidłowość. I trudno doszukać się pozytywnych doniesień. Inflacja w Niemczech przyspieszyła do 10,9%, a kanclerz Olaf Scholz powiedział, że czwarta co do wielkości gospodarka świata stoi w obliczu kryzysu energetycznego. Dane o zatrudnieniu w USA wzmocniły oczekiwania, że Fed będzie trzymać się planów dalszych podwyżek stóp procentowych. Inwestorzy obawiają się, że światowa gospodarka może popaść w recesję. Globalny eksport słabnie. W Chinach badania producentów wykazały, że produkcja i zamówienia spadły, a boom produkcyjny słabnie z powodu spadku popytu.

Obawy o kondycję globalnej gospodarki sprawiają, że rentowności obligacji pozostają na wysokich poziomach. Od czasu publikacji w ubiegłym tygodniu danych CPI z USA, rentowności wystrzeliły i nic nie wskazuje na to, by trend się zakończył. Trzydziestolatki osiągnęły dziś rano rentowność 3,712%, najpopularniejsze wśród inwestorów T-Note mają rentowność 3,782%, najwięcej od ponad dekady. Największe wzrosty rentowności widać na papierach o krótszym terminie zapadalności. Począwszy od dwuletnich papierów, a skończywszy na pięcioletnich, rentowność przekroczyła 4%. Dwuletnie obligacje mają oprocentowanie 4,200% najwyższe od 15 lat. Należy zwrócić uwagę na utrzymujące się od dłuższego czasu odwrócenie na krótkiej krzywej dochodowości 2/10. Znacząco spadła rentowność dziesięcioletnich papierów Wielkiej Brytanii z 4,514% do 4,142% po tym, jak BoE podjął zdecydowane kroki, aby powstrzymać rozwijający się kryzys finansowy. Za to włoskie papiery po zapowiedzi zwiększenia wydatków, co przełoży się na wzrost długu w stosunku do PKB o 4,5%, osiągnęły dziś rano 4,669%. 

Rynki akcyjne w rejonie Azji i Pacyfiku znów dotyka fala wyprzedaży w ślad za spadkami w Europie i na Wall Street, a inwestorzy mierzą się z perspektywą możliwej recesji. Indeks giełdy w Tokio traci 2,27%, australijski S&P/ASX 200 potaniał o 1,15%, a południowokoreański KOSPI spada o 0,31%. Na pozostałych rynkach: Hong Kong (-0,12%), Szanghaj (-0,26%), Singapur (-0,44%), Tajwan (-0,87%) Indonezja (-0,50%). Indeks Azja Dow traci 0,89%.

Wczorajsza sesja na GPW zakończyła się biciem kolejnych niechlubnych rekordów. Wszystkie indeksy osiągnęły 52-tygodniowe minima. Wygląda na to, że gracze znad Wisły wciąż są w poszukiwaniu dna. Inflacja, rynek pracy i inne dane napływające nie tylko z amerykańskiej gospodarki nie napawają optymizmem, toteż nie tylko nasza giełda, ale globalne rynki akcyjne znajdują się pod presją, a wciąż silny dolar może zwiastować dalsze kłopoty. Do tego zapowiedzi ministra Sasina o obciążeniu firm nie tylko energetycznych, ale wszystkich jak leci, dodatkowym podatkiem budzi słuszny niepokój. Nic więc dziwnego, że zagraniczny kapitał nie kwapi się do inwestowania na rodzimym rynku. Statystycznie wrzesień jest najgorszym miesiącem dla giełd, co jak na razie się sprawdza. Od samego otwarcia, do końca notowań WIG20 przebywał pod kreską i do końca sesji to sprzedający dyktowali warunki gry. Czerwone otwarcie na Wall Street utwierdziło tendencję i przyspieszyło marsz na południe. Nadzieja na odbicie na parkiecie przy Książęcej odeszła w zapomnienie, a podrygi byków na razie można traktować jako krótkotrwałe odreagowania. Z technicznego punktu widzenia wczorajsza sesja nie wniosła nic nowego, a tendencja spadkowa trwa w najlepsze. Widać byki złożyły broń. To, co musi niepokoić rodzimych inwestorów, to wciąż niepewność związana z oczekiwaniami na przyszłe działania Fed oraz zagrożenia związane z bezpieczeństwem energetycznym  w Europie, a przede wszystkim rosnąca presja inflacyjna w kraju i niespójne działania rządu i NBP w celu zwalczania inflacji.

Zarówno WIG, jak i WIG20 zakończyły dzień solidną przeceną, a na GPW nie widać chętnych do kupowania akcji. Nieznacznie wzrósł obrót, który na na szerokim rynku, który wyniósł 1,06 mld złotych. WIG stracił 3,38%, a WIG20 oddał z dorobku 3,85%. Kontrakt na WIG20 spadł o 3,78%, meldując się na poziomie 1400 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki tracąc odpowiednio 3,03% i 1,46%. 

Dziś rano obserwujemy cofnięcia na złotym po ustanowienie historycznych rekordów do USD i CHF, ale traci do funta i euro

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,50.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,85.

USDPLN – dolar jest handlowany po 4,94.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 5,06. 

PLNJPY – para handlowana jest 29,20.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.