Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 78% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Zatrudnienie i płace w Wielkiej Brytanii w centrum uwagi

Podczas gdy w ostatnich dwóch tygodniach mieliśmy do czynienia z dość dużą zmiennością, rynki akcji w Europie z trudem poruszały się w dowolnym kierunku, choć nadal pozostawały w trendzie spadkowym. Po tym, jak DAX spadł trzeci kwartał z rzędu i znalazł się na najniższym poziomie w tym roku, w poprzednim tygodniu byliśmy świadkami solidnego odbicia, jednak wczoraj ponownie powróciliśmy do przeceny po piątkowym pozytywnym raporcie o zatrudnieniu z USA.

Podczas poprzedniej sesji Nasdaq osiągnął dwuletnie minimum, spadając pod wpływem akcji związanych z produkcją chipów, po tym, jak rząd USA ogłosił kolejne ograniczenia dostępu Chin do amerykańskich technologii. Wydaje się, że ten ruch w dół przełożył się na słabość rynków azjatyckich, które gwałtownie spadły, podczas gdy rentowność 10-letnich obligacji w USA silnie wzrosła, powracając do poziomu 4%. W związku z jutrzejszymi protokołami Fed i czwartkowym raportem o inflacji CPI z USA, nastroje prawdopodobnie pozostaną nieco niepewne, ponieważ rynki oceniają perspektywę kolejnej podwyżki stóp procentowych o 75 punktów bazowych przez Fed w listopadzie oraz ryzyko, że działania amerykańskiego banku centralnego mogą wpędzić gospodarkę światową w recesję. Ryzyko to zostało potwierdzone przez prezes Fed Lael Brainard, kiedy wspomniała o tym, że działania Fed nadal są opóźnione.

Biorąc pod uwagę narrację, jaka towarzyszyła brytyjskiej gospodarce w ciągu ostatnich kilku tygodni, można było pomyśleć, że zbliża się koniec świata, a gospodarka jest na krawędzi. Prawdą jest, że przekaz polityczny ze strony rządu był co najmniej nieostrożny, co spowodowało zawirowania na rynkach walutowych i obligacji, ale niektóre komentarze dotyczące ostatnich wydarzeń były na granicy niedorzeczności. Patrząc na liczby, PKB Wielkiej Brytanii w II kwartale został skorygowany w górę do 0,2% z początkowego -0,1%, co oznacza, że gospodarka brytyjska jeszcze nie jest w recesji. Nowe środki wsparcia gospodarki w postaci limitu cen energii stanowią swego rodzaju bufor dla konsumentów, a przy cenach gazu w Wielkiej Brytanii, które są obecnie na najniższym poziomie od miesięcy, rzeczywisty koszt energii może być znacznie niższy od prognozowanego kilka tygodni temu. Nie znaczy to, że konsumenci nie odczują wpływu dwucyfrowej inflacji, nawet przy wzroście płac o połowę. Przed Wielką Brytanią stoją bardzo trudne kwartały, podobnie jak przed całą Europą. Rząd Wielkiej Brytanii musi teraz pokazać rynkom, że może zająć się problemami bez pogarszania sytuacji, gdy koszty pożyczek gwałtownie wzrosły. W lipcu bezrobocie w Wielkiej Brytanii spadło do najniższego poziomu od 1974 roku, wynoszącego 3,6%, co powinno zostać potwierdzone w danych za 3 miesiące do sierpnia, opublikowanych dziś rano. Jeśli chodzi o płace, to również sprawy idą w dobrym kierunku, a średnie zarobki wraz z premiami wzrosły w lipcu do 5,5% i oczekuje się, że w sierpniu wzrosną do 5,9%. Co bardziej rozczarowujące, spadek bezrobocia zbiegł się ze wzrostem liczby osób długotrwale chorych, która wzrosła do 21,7%, co stanowi 6-letni rekord. Liczba wolnych miejsc pracy pozostała jednak wysoka, pomimo spadku o skromne 34 tys. do 1,3 mln, co oznacza, że w najbliższym czasie wzrost płac raczej nie ulegnie znacznemu spowolnieniu.

Prawdziwą batalią pozostaje walka z inflacją, która w sierpniu spadła do 9,9%, jednak gwałtowny spadek funta w ostatnim miesiącu w stosunku do dolara amerykańskiego wyrządził ogromne szkody. Jest to kolejne wyzwanie dla Banku Anglii, z którym obecnie walczy, choć przynajmniej zdał sobie sprawę, że jego polityka zacieśniania ilościowego nie była wcale takim dobrym pomysłem i teraz wygląda na to, że rozszerzy środki, które wdrożył w zeszłym tygodniu, aby zapobiec problemom związanym z dopasowaniem zabezpieczeń na rynku emerytalnym. Funt pozostaje pod presją, choć w dużej mierze wynika to z siły dolara amerykańskiego, a nie z czegokolwiek innego.

EURUSD – cel w rejonie 0,9620 został osiągnięty, jednak ta para walutowa pozostaje w trendzie spadkowym od tegorocznych maksimów, utrzymując nastawienie na dalszy ruch w stronę 0,9000. Potrzebne jest wybicie powyżej parytetu wymiany 1:1 i 50-dniowej SMA, aby zasygnalizować stabilizację. 

GBPUSD – rekordowo niski poziom 1,0336 pozwolił na odbicie funta w kierunku 1,1490. Najbliższe wsparcie jest na 1,1000, jego przełamanie otworzy drogę do 1,0800. 

EURGBP – po zeszłomiesięcznym skoku do 0,9280, równie szybko się wycofał. Nadal pozostaje w trendzie wzrostowym od sierpniowych dołków, ale ma trudności z przebiciem się przez 0,8820. Jeśli para pozostanie poniżej 0,8830, możemy zobaczyć spadki w kierunku 0,8650.

USDJPY –  utrzymuje się w okolicach ostatniej silnej interwencji banku Japonii. Znaczące dla jena poziomy to: oporowe 150,00 oraz wsparcie na 143,50.

FTSE100 – prawdopodobnie otworzy się 32 punkty niżej, na poziomie 6927.

DAX – oczekuje się otwarcia 53 punkty niżej, na poziomie 12220.

CAC40 – możliwe otwarcie 32 punkty niżej, na poziomie 5808.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.