Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Zadyszka na Wall Street i wyprzedaż w Azji, to zła wróżba przed startem na GPW

Pomimo zapewnień ze strony Rezerwy Federalnej i znacznie słabszych niż oczekiwano odczytów na temat zatrudnienia w USA w zeszłym tygodniu, inwestorzy mogą skupić  się na potencjalnym gwałtownym wzroście cen, a to może wywrzeć presję na banki centralne, aby zmniejszyły ogromne bodźce finansowe. Rośnie też prawdopodobieństwo przyspieszenia terminu pierwszej podwyżki stóp procentowych. Już w ubiegłym tygodniu Janet Yellen w wywiadzie zasugerowała, że “tony wydrukowanych dolarów” i plany prezydenta Bidena mogą spowodować przegrzanie gospodarki. Zatem inwestorzy z uwagą będą przyglądać się odczytowi inflacji w Stanach Zjednoczonych.
Jeszcze spokojnie jest na rynku długu, choć od nocy widać nieznaczny wzrost rentowności amerykańskich obligacji co może zapowiadać prawdopodobne zakończenie korekty. Oprocentowanie najpopularniejszych wśród inwestorów dziesięcioletnich bundów powróciło do 1,6%. Oprocentowanie trzydziestoletnich papierów wzrosło powyżej 2,3%. 
Choć zdecydowana większość głównych parkietów Europy zakończyła dzień w zieleni, to najważniejsze benchmarki nie wypadły już tak optymistycznie. Co więcej, realizacja zysków w USA rozpoczęła się po zamknięciu giełd. Najsłabiej wypadł FTSE 100, który stracił 0,08%. W przypadku Dax30 i CAC40 trudno mówić o wzrostach. “Procentowo” to była zieleń, ale +0,00% które osiągnął DAX 30 to wzrost o 0,76 punktu. Po zamknięciu na poziomie 15400 pkt. już w nocy CFD na Xetrę spadły o 200 pkt. Indeks paryskiej giełdy zyskał 0,01%. Za to dobrze radziły sobie pozostałe parkiety. FTSE MIB zyskał 0,78%, a madrycki IBEX 35 wzrósł o 0,94%. Indeks Stoxx 600 podrożał  o 0,10%  
Za nami niezwykle ciekawa i ważna sesja na Wall Street. Od samego początku widać było niechęć do spółek technologicznych, które po otwarciu pod kreską zsuwały się po równi pochyłej, czego efektem była przecena 350 pkt., czyli 2,55%. Po pięciu z rzędu spadkowych sesjach, czwartek i piątek okazały się tylko nieznaczną korektą, a dalsza przecena indeksu jest bardzo prawdopodobna. Udany start miały Dow Jones i S&P 500. Ten pierwszy  ustanowił nowe rekordy, wspinając się powyżej psychologicznej bariery 35000 pkt., po czym zanurkował, finiszując pod kreską ze stratą 0,10%. Poziom 4200 pkt dla S&P500 okazał się zbyt wysokim i od połowy notowań tracił na wartości, zamykając się stratą 1,04%. Najsłabiej wypadły małe spółki. Russell 2000 zakończył dzień wynikiem -2,59%.
We wczesnych godzinach porannych kontrakty na jankeskie indeksy tracą od 0,3% do 0,9%.
Akcje w Azji sporo tracą po wyprzedaży Big Tech i czerwonym zamknięciu pozostałych amerykańskich indeksów. Rośnie obawa o przyspieszenie inflacji, a to może wywrzeć presję na banki centralne, aby ograniczyły ilość pieniądza w gospodarce. Indeks tokijskiej giełdy spada o 3,31%, australijski S&P/ASX 200 traci o 1,08%, a południowokoreański KOSPI jest na minusie 1,55%. Na pozostałych giełdach: Hongkong (-2,22%), Szanghaj (0,20%), Singapur (-0,79%), Tajwan (-3,77%), Indonezja (-0,92%). Indyjski Sensex traci 0,81%. Indeks Asia Dow jest pod kreską 1,82%..
Początek tygodnia przyniósł wzrosty na wszystkich podstawowych indeksach notowanych na  GPW. WIG20 z łatwością pokonał barierę 2100 punktów, ale rynek jest w takim momencie, że w każdej chwili może pojawić się realizacja zysków. Sygnał taki popłynął z USA, gdzie w drugiej części sesji widoczne było wycofywanie się z długich pozycji, a benchmarki zakończyły dzień pod kreską. Inwestorzy będą musieli zmierzyć się z możliwą reakcją NBP na inflację, która przekroczyła widełki banku i być może RPP zmieni retorykę i w niedługim czasie zobaczymy podwyżkę stóp procentowych. Zatem przed nami ciekawe sesje w oczekiwaniu na odpowiedź, czy zadyszka w USA spowoduje korektę na parkiecie przy Książęcej.  Powiew ryzyka zza oceanu widoczny był już w końcówce wczorajszej sesji. 
Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,41 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadało 1,06 mld złotych. Indeks WIG zyskał 1,04 proc. Szeroki rynek otworzył się ponad 400 punktową luką i do startu handlu na Wall Street utrzymywał się powyżej 63000 pkt., by później spaść do poziomu z otwarcia.  Nieco mniejszy zysk zaliczył WIG20. Już początek notowań zapowiadał udaną sesję dla byków. Od otwarcia sporych rozmiarów luką wzrostową do otwarcia notowań w USA widoczny był optymizm, pomimo że indeks poruszał się dość płasko. Wynik 2142,57, osiągnięty przed sesja amerykańską,  okazał się największą wartością dnia. Start notowań w USA wprowadził niepokój wśród warszawskich graczy, a szczególnie będący pod silną presją podaży technologiczny Nasdaq. Od tego czasu benchmark przyjął kierunek na południe. Zamknięcie nastąpiło na poziomie 2115,70 pkt Oznacza to wzrost wartości indeksu o 0,88%. WIG20 fut osiągnął wynik 0,67%, a WIG20usd dodał do dorobku 0,70%, czego efektem była słaba postawa dolara do wszystkich walut rezerwowych. W zieleni zakończyły dzień  druga i trzecia liga. mWIG40 zyskał 1,50%, sWIG80 wzrósł o 1,58%. 
W gronie blue 12 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły CCC (7,70%), PKO BP (3,77%) i LPP (3,70%). Pozostałe 8 spółek zakończyło dzień stratami. Czerwonymi latarniami okazały się JSW, PGE i Allegro. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 5,21%, 3,41% i 3,08%. 
WIG20fut otworzył się luką spadkową poniżej 2100 pkt. W początkowej fazie handlu indeks traci  0,71%.
Złoty pozostaje stabilny do głównych walut.
GBPPLN – para wyszła ponad opór 5,14, pokonując szczyty z kwietnia 2020 r. Aktualnie handlowana jest po 5,30.
EURPLN – para jest nieznacznie poniżej poziomu 4,60 i aktualnie handlowana jest po 4,56.
USDPLN – para znajduje się powyżej wsparć na 3,64 i 3,59. Dolar jest handlowany po 3,76.
CHFPLN – para powróciła do obszaru konsolidacji 4,08 - 4,18. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,17. 
PLNJPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja ubiegłego roku na 26,20 i 25,20

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.