Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Wybór Powella tylko na krótko umocnił giełdy. Dziś Biden wygłosi przemówienie o gospodarce

Prezydent Biden swoją decyzją o nominacji Jeromego Powella na szefa Fed na kolejną kadencję w pierwszej reakcji wsparł dolara i jankeskie indeksy.

Decyzja została podjęta w czasie, kiedy przed Powellem i radą gubernatorów poważne zadania i decyzje. Rynki coraz bardziej martwią się o inflację i mówi się o potrzebie bardziej agresywnej polityki Fed. Bankierze z Fed są podzieleni co do przyszłej drogi. Niektórzy chcą by  Fed obrał jastrzębi kierunek, aby walczyć z inflacją, podczas gdy pozostali chcą, aby bank centralny był cierpliwy w podnoszeniu stóp procentowych, dopóki bezrobocie nie odbije po pandemii.

Spokojnie jest na rynku długu, chociaż w pierwszej reakcji na nominację Powella rynek zareagował wzrostem rentowności obligacji. Rentowność trzydziestoletnich papierów wyniosła dziś rano 1,964%, a oprocentowanie najpopularniejszych 10-latek powróciło powyżej 1,6% i wynosi 1,630%. 

Po dwóch dniach spadkowych poniedziałkowa sesja w Europie zakończyłby się spadkami, gdyby nie decyzja prezydenta Bidena o powołaniu Jeromego Powella na drugą kadencję jako szefa Rezerwy Federalnej. Pozwoliło to niektórym benchmarkom powrócić nad kreskę: FTSE 100 (0,44%), DAX40 (-0,27), CAC40 (-0,10%), FTSE MIB (0,17%), IBEX 35 (0,78%). Stoxx 600 spadł o 0,33%. To, co może zaszkodzić dalszym wzrostom, to obawy o wzrost gospodarczy w drugiej połowie roku, rosnąca inflacja, sytuacja sektora mieszkaniowego w Chinach oraz polityka rządu Państwa Środka, dotycząca ograniczenia przedsiębiorstwom dostępu do energii oraz zapowiedzi banków centralnych o zaostrzaniu ultra luźnej polityki. 

Na Wall Street tylko Dow Jones zakończył dzień symbolicznym wzrostem o 0,05%, a optymizm pękł jak bańka mydlana w ostatniej godzinie handlu. Pozostałe najważniejsze benchmarki zakończyły dzień na czerwonym terytorium. S&P500 stracił 0,32%, spadając poniżej poziomu 4700 pkt. Technologiczny Nasdaq zakończył sesję wynikiem -1,26%. W obraz rynku wpisały się małe spółki. Russell 2000 potaniał o 0,50%.

Dziś giełda w Tokio jest zamknięta z powodu święta. Azjatyckie giełdy są dziś w mieszanych nastrojach z przewagą czerwieni, po tym jak w ostatniej godzinie handlu na Wall Street indeksy załamały się. Wydawało się, że gracze rynkowi odetchnęli z ulgą, gdy dowiedzieli się, że prezydent Joe Biden nominuje Jerome'a Powella na drugą czteroletnią kadencję na szefa Rezerwy Federalnej. Inwestorzy uważnie obserwują Fed, aby sprawdzić, czy presja rosnącej inflacji skłoni go do przyspieszenia planów ograniczenia zakupów obligacji i podniesienia referencyjnej stopy procentowej. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,78%, a południowokoreański KOSPI traci 0,53%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-1,13%), Szanghaj (0,19%), Singapur (-0,13%), Tajwan (-0,77%), Indonezja (-0,79%). Indeks Asia Dow jest pod kreską 0,33%.

Po wyniku “procentowym” można by sądzić, że wczorajsza sesja na GPW była typową sesją na przetrwanie. Jednak może okazać się, że była kluczową jeśli chodzi o zakończenie korekty, która jak na razie zniosła cały wzrost trwający od połowy sierpnia. Jeszcze za wcześnie by patrzeć na WIG i WIG20 optymistycznie, jednak pewne techniczne przesłanki mogą wskazywać na taki scenariusz. Zarówno szeroki WIG, jak i WIG20 od razu po dobrym otwarciu skierowały się na południe, to byki nie pozwoliły blue chipom poniżej piątkowego minimum zbieżne z poziomem wsparcia. WIG20 już po godzinie odrabiał straty, pozostając do końca handlu w ruchu bocznym. Podobnie jak kontrakt na WIG20, który zatrzymał się w piątek na poziomie 2223 punkty, czyli najniższym poziomie od rozpoczęcia grudniowej serii,  jest nadzieją na powstrzymanie wyprzedaży. Z technicznego punktu widzenia bliskość ważnego wsparcia oraz największa świeca spadkowa na interwale H4 może okazać się formacją zatrzymania, a to daje szansę na wzrostowe odbicie.  Przez cały dzień kontrolę nad rynkiem sprawował obóz sprzedających. Zatem dla pytania, które zadają sobie gracze znad Wisły - “kiedy korekta się zakończy?” - to właśnie wczorajsza sesja może okazać się przełomową. W alternatywnym scenariuszu czeka nas spadek do 2200 punktów.

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,29 mln złotych, z tego na blue chipy przypadało 989 mln złotych. Indeks WIG stracił 0,11%. Kosmetyczną  stratę zanotował WIG20. Przez cały czas panowała względna równowaga pomiędzy bykami i miskami, a żadnej ze stron nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Zamknięcie wypadło w okolicach środka dziennego zakresu wahań, na poziomie 2247,82 pkt. Oznacza to spadek wartości indeksu o 0,02%. WIG20 fut osiągnął wynik 0,13%, a WIG20usd oddał z dorobku 0,70% przy bardzo słabej postawie złotego. W zieleni zakończyła dzień druga liga. mWIG40 wzrósł o 0,08%. Kolejny dzień spadkowy zaliczyły małe spółki.  sWIG80 stracił 1,25%.  

W gronie blue chipó w 11 spółek dało inwestorom zarobić. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły  Mercator (9,56%), Orange (5,63%) i CD Projekt (2,90%). Pozostałe 9 spółek zakończyło dzień przeceną. Czerwonymi latarniami okazały się Allegro, LPP i PGE. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 5,10%, 4,06% i 3,74%.  

WIG20fut otworzył się luka spadkową. W początkowej fazie handlu indeks traci 0,68%.

Ostatnie tygodnie to oznaka słabości złotego, a przyczyn jest przynajmniej kilka. Nieodpowiedzialne wpisy NBP o grze na osłabie waluty musiały dać pretekst do prania zgodnie z “wytycznymi” banku. Do tego galopująca inflacja i niskie stopy procentowe przy spóźnionej o miesiące reakcji RPP, czy bezsensowne spory z Komisją Europejską nie sprzyjają rodzimej walucie. 

GBPPLNutrzymał wsparcie 5,1350, pokonując opór na 5,2180. Para aktualnie handlowana jest po 5,60.

EURPLNutrzymuje się ponad poziomem 4,50.  Dziś euro wycenione jest na 4,70.

USDPLNodbił się od poziomu 3,65 i pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 4,18.

CHFPLN po odbiciu od wsparcia na 4,0320, podobnie jak pozostałe pary, wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,49. 

PLNJPY – para zbliża się do wsparcia na poziomie 27,50, które na chwilę obecną jest kluczowe dla dalszych losów pary. 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.