Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Wstępne PMI za październik w centrum uwagi

Przy kłopotach w zaopatrzeniu sklepów,  sprzedaż detaliczna w Wielkiej Brytanii  spadła w ujęciu rocznym do -1,3%. W relacji m/m sprzedaż wyniosła -0,2% przy oczekiwaniach 0,4%.

Przy pustym w tym tygodniu kalendarzu makroekonomicznym, dziś poznamy dane z realnych gospodarek. Uwaga uczestników rynku skupi się na wstępnych odczytach PMI dla przemysłu i usług. PMI dla przemysłu Japonii wzrósł z 51,5 do 53 pkt. W dalszej części dnia poznamy dane dla poszczególnych gospodarek jak i całej Strefy Euro, Wielkiej Brytanii i USA

Wycena wzrostu inflacji i możliwe, że szybszej niż się rynki spodziewają normalizacji polityki monetarnej, sprzyjają wzrostowi rentowności amerykańskich obligacji. Rentowność trzydziestoletnich amerykańskich obligacji wyniosła dziś rano 2,129%, a oprocentowanie najpopularniejszych 10-latek utrzymuje się na najwyższym poziomie od pięciu miesięcy, kiedy członek Rezerwy Federalnej, Randal Quarles, powiedział, że Fed może być zmuszony do przyjęcia bardziej agresywnej reakcji politycznej, jeśli inflacja nadal będzie na tak wysokich poziomach. Ich oprocentowanie na chwilę wzrosło powyżej 1,7%, by we wczesnych godzinach rannych osiągnąć poziom 1,688%.

Europejskie giełdy szukają kierunku. Po ostatnich wzrostach nie pozostało śladu. Przyczyny takiego stanu rzeczy można upatrywać w informacjach płynących z Azji o powracających problemach chińskich deweloperów z Evergrande na czele oraz w rosnących rentownością obligacji. W efekcie wszystkie najważniejsze benchmarki straciły: FTSE 100 (-0,45%), DAX40 (-0,32), CAC40 (-0,29%), FTSE MIB (-0,21%) i IBEX 35 (-0,82%). Stoxx 600 spadł o 0,29%. To, co przeszkadza inwestorom, to dane z Chin, czyli obawy o wzrost gospodarczy w drugiej połowie roku, sytuację sektora mieszkaniowego w Chinach oraz politykę rządu Państwa Środka dotyczącą ograniczenia przedsiębiorstwom dostępu do energii, czy co ważniejsze, zapowiedzi banku centralnych o zaostrzaniu ultra luźnej polityki. Nie bez znaczenia jest również wzrost rentowności europejskich obligacji.

Dużo lepiej radzili sobie bywalcy na Wall Street. Po otwarciu poniżej kreski, indeksy od połowy sesji odrabiały straty, a sztuka wyjścia na plus nie udała się tylko amerykańskim blue chipom.  Dow Jones stracił symboliczne 6 punktów, czyli 0,02%, a indeksowi wyraźnie ciążył IBM. Pozostałe benchmarki finiszowały w zieleni. S&P500 zyskał 0,30%. Najlepiej radziły sobie spółki technologiczne. Nasdaq wzrósł o 0,62%. Jednak ciągle pozostają obawy o rosnącą inflację, zarówno konsumencką, jak i producencką oraz braki w zaopatrzeniu. Łańcuch dostaw jest kulą u nogi dla producentów i sieci detalicznych. Dobrze spisały się małe spółki. Russell 2000 wzrósł o 0,28%.

Po wczorajszym silnym tąpnięciu, rynki akcyjne próbują złapać dziś oddech. Widoczna jest nieznaczna przewaga zieleni, jednak skala wzrostów jest raczej symboliczna. Z jednej strony informacja, że Evergrande nie udał się plan sprzedaży swojego ramienia zarządzającego nieruchomościami sprzyjał spadkom, jednak dzisiejsza informacja, że firma spłaciła zaległe wrześniowe zobowiązania w wysokości 83,5 mln dolarów przyniosły chwilę ulgi. Indeks giełdy w Tokio po spadku o 1,78% rośnie o 0,36%, australijski S&P/ASX 200 płasko 0,00%, a południowo-koreański KOSPI traci 0,19%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,08%), Szanghaj (-0,11%), Singapur (0,26%), Nowa Zelandia (-0,25%), Indonezja (0,05%). Indeks Asia Dow jest pod kreską 0,18%.

Po silnym wystrzale w ubiegłym tygodniu, WIG20 przez sześć sesji pozostawał w trendzie bocznym. Niestety blue chipom nie udało się obronić dolnego ograniczenia konsolidacji i wczoraj nastąpiło wyjście dołem, co z technicznego punktu widzenia niesie za sobą ryzyko korekty do 2400, a nawet do 2350 pkt. Aż cztery spółki potaniały o ponad 6%. Bykom nie pozostaje nic innego jak cierpliwie czekać na zakończenie korekty. Niemniej marna to pociecha patrząc na wzrosty za oceanem. Ciekawie wygląda przyszłość sektora energetycznego, który reprezentowany przez WIG Energia dotarł do oporu. Jeśli bykom nie wystarczy determinacji można spodziewać się korekty kursu Taurona i PGE. Wrzesień był dziesiątym miesiącem z rzędu, w którym te benchmarki zyskiwały. Rodzi się pytanie, czy październik utrzyma hossę, czy to właśnie teraz nadszedł czas na korektę ostatniej fali wzrostowej.  

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,43 mld złotych, z tego na blue chipy przypadało 1,12 mld złotych. Indeks WIG stracił 0,54%. Nieco większą stratę zanotował WIG20. Jak się później okazało pierwsze 15 minut handlu wyznaczyło minimalną i maksymalną wartość dnia. Od tego czasu indeks snuł się w niewielkiej zmienności. Zamknięcie wypadło na poziomie 2427,35 pkt., w okolicach minimum dziennego zakresu wahań. Oznacza to spadek wartości indeksu o 0,65%. WIG20 fut osiągnął wynik -0,78%, a WIG20usd oddał z dorobku 1,06%. W czerwieni zakończyły dzień druga i trzecia liga. mWIG40 spadł o 0,36%. Dla małych spółek była to już ósma z rzędu sesja spadkowa. sWIG80 stracił 0,25%.  

W gronie blue chipów 10 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły Cyfrowy Polsat (2,19%), LPP (1,78%) i Asseco (1,69%). PGNiG nie zmienił ceny. Pozostałe 13 spółek rozczarowało inwestorów. Czerwonymi latarniami okazały się Mercator, CD Projekt  i KGHM. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 6,94%, 6,51% i 6,07%.  

WIG20fut otworzył się niewielką luką wzrostową. W początkowej fazie handlu indeks traci 0,34%.

Porażka Polski w Parlamencie Europejskim i krytyka działań obozu władzy nie służy złotemu. Bezsensowne spory z UE i chłodne stosunki z USA utrzymują presje na rodzimej walucie.

GBPPLN utrzymał wsparcie 5,1350, pokonując opór na 5,2180. Para aktualnie handlowana jest po 5,46.

EURPLNutrzymuje się ponad poziomem 4,50.  Dziś euro wycenione jest na 4,60.

USDPLN odbił się od poziomu 3,65 i pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 3,95.

CHFPLNpo odbiciu od wsparcia na 4,0320, podobnie jak pozostałe pary, wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,31. 

PLNJPY – para zbliża się do wsparcia na poziomie 27,50, które na chwilę obecną jest kluczowe dla dalszych losów pary. 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.