Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Market Outlook

Wstępne PMI za marzec w centrum uwagi

Wtorek okazał się fatalnym dniem dla rynku surowców. Traciły złoto, srebro, miedź, ale największy spadek dotknął surowce energetyczne. Ropa WTI spadła znacząco poniżej 60 USD za baryłkę osiągając cenę 57,25 USD, a ropa Brent osiągnęła 60,50 USD. Przeceniono też olej opałowy, benzynę i gaz ziemny. W tym aspekcie ważny będzie dzisiejszy raport Departamentu Energii o tygodniowej zmianie zapasów ropy, benzyny i destylatów i co nie jest bez znaczenia, czy dolar w dalszym ciągu będzie się umacniał. Wczorajszy raport API wskazał na wzrost zapasów ropy o 2,93 mln brk, przy oczekiwaniach -0,9 mln brk. Jednak jak się wydaje, najważniejsze będą wstępne dane PMI dla sektorów przemysłowego i usługowego za marzec. W nocy poznaliśmy PMI dla przemysłu Japonii. Odczyt 52,0 przekroczył oczekiwania analityków na poziomie 51,3. Tym samym po wielu miesiącach recesji, przemysł jest na dobrej drodze powrotu do silniejszego odbicia. W dalszym ciągu dnia poznamy PMI dla poszczególnych gospodarek Europy, Strefy Euro, Wielkiej Brytanii i USA. Od początku tygodnia obserwujemy korekcyjny spadek rentowność amerykańskich obligacji. Jednak zaproponowany przez Bidena nowy program infrastrukturalny będzie musiał być sfinansowany z emisji długu, a to może oznaczać, że inwestorzy będą żądać wyższej premii za ryzyko, co bezpośrednio przełoży się na wzrost rentowności. Oprocentowanie najpopularniejszych wśród inwestorów dziesięcioletnich bundów cofnęło się poniżej 1,7%, osiągając dziś rano 1,603%. Oprocentowanie trzydziestoletnich papierów dłużnych cofnęło się z poziomu 2,46% do 2,30%. Z technicznego punktu widzenia, złoto po dynamicznym odbiciu we wtorek w ubiegłym tygodniu od wsparcia w strefie 1675 - 1680 USD, pokonało najbliższy opór w okolicach 1742 USD Jednak od czwartku ubiegłego tygodnia cena złota pozostaje w obrębie maksimum i minimum czwartkowej świecy w zakresie 1755,50 – 1719,50 USD. Dalszemu wzrostowi cen może zostać zahamowany przez rosnące oprocentowanie obligacji rządu USA. Podobnie jak w poniedziałek, wczorajsza sesja na głównych europejskich parkietach upłynęła w ograniczonej zmienności i mieszanych nastrojach. DAX 30 zyskał skromne 0,03%. Dużo lepiej wypadł IBEX 35, który po stracie 1,76% odrobił 0,56%. Po drugiej stronie rynku znalazły się FTSE 100 i CAC40 tracąc solidarnie 0,4%. FTSE MIB spadł o 0,61%. Indeks Stoxx 600 osiągnął wynik -0,20%. W zdecydowanie gorszych nastrojach kończyli dzień inwestorzy na Wall Street. Po dość obiecującym starcie notowań i próbie utrzymania się nad kreską, sprzedający przejęli inicjatywę, w efekcie czego wszystkie benchmarki finiszowały pod kreską. W ostatecznym rozrachunku Dow Jones stracił 318 punktów, co oznacza spadek o 0,94%. S&P 500 skierował się w stronę okrągłego poziomu 3900 pkt. tracąc 0,76%. Nasdaq Composite po kilku udanych sesjach potaniał o 1,12%. Najsilniej tąpnęły małe spółki. Russell 2000 spadł o 3,58%. Indeks strachu wzrósł o 7,52%. Azjatyckie giełdy podążyły za spadkiem na Wall Street oraz po tym, jak europejskie rządy przedłużyły lockdowny, zaciemniając perspektywy ożywienia gospodarczego. Indeks giełdy w Tokio stracił 2,04%, australijski S&P/ASX 200 wzrósł o 0,50%, a południowokoreański KOSPI traci 0,28%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-2,21%), Szanghaj (-1,40%), Singapur (-0,25%), Tajwan (-0,90%), Indonezja (-1,30%). Indyjski Sensex spada o 1,14%. Indeks Asia Dow jest pod kreską 2,00%. Wczorajsza sesja na GPW zakończyła się spadkami większości indeksów, poza mWIG40. Trudno było oczekiwać innego rezultatu, kiedy rynki azjatyckie dotknęła silna przecena, traciły kontrakty na amerykańskie indeksy i w Europie nie było powodów do optymizmu. Nie bez wpływu na nastroje pozostał umacniający się dolar. Z układu technicznego wynika, że okolice środka trwającej od grudnia konsolidacji wyznaczają poziom satysfakcjonujący obie strony konfliktu. Zatem w obrazie technicznym blue chipów nic się nie zmieniło i prawdopodobnie dzisiejsza sesja tego nie zmieni. Po obronie wsparcia nieco poniżej 1900 pkt. pozostajemy w trendzie bocznym. Od początku trzeciej dekady stycznia indeks blue chipów utknął w nim i na razie nic nie wskazuje, żeby chciał go opuścić. Zapędy byków, o czym niejednokrotnie wspominaliśmy, powstrzymywane są w strefie 2000 – 2060 punktów. Dolne ograniczenie na poziomie dołka z 28 stycznia potwierdziło na koniec lutego swoją ważność. Na chwilę obecną okolice 1890 punktów są dobrym miejscem do zakupu akcji. Jeszcze jest nadzieja na wzrosty marcowych kontraktów na WIG 20. Zamknięcie minionego tygodnia wypadło zdecydowanie powyżej poziomów zamknięcia z poprzednich czterech tygodni. Póki co sytuacja techniczna na indeksie blue chipów niewiele się zmieniła. Indeks po dotarciu we wtorek i w czwartek w ubiegłym tygodniu do początku strefy 2000-2060 pkt., która to od 2009 roku jest miejscem walki podaży z popytem, cofnął się najpierw w stronę „magnetycznego” poziomu 1950 pkt., by następnie zaliczyć dołek z 28 stycznia. Czy teraz magiczny poziom 1950 z powrotem przyciągnie indeks? Tak dzieje się już od prawie miesiąca, kiedy WIG 20 zbytnio się od niego oddali. Patrząc optymistycznie, kolejnym posunięciem byków powinien być powrót do tej strefy i atak na 2100 pkt., czyli maksimum wzrostów rozpoczętych wiosną ubiegłego roku. Z drugiej strony wspomniany pułap jest tym poziomem, na którym swój przyczółek zbudował obóz sprzedających. Jeśli miałby się pojawić słabnący sentyment na globalnych parkietach, a dynamika wzrostów ostatnio wyraźnie osłabła, to scenariusz głębszej korekty wydaje się prawdopodobny. Gdyby to on miał się zmaterializować, to celem dla niedźwiedzi będzie poziom 1820 pkt. Handlowi na GPW towarzyszył wysoki obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,22 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadło 930 milionów złotych. Indeks WIG stracił 0,16 proc. Podobnej wielkości stratę zaliczył WIG 20. Po otwarciu nieznacznie powyżej poziomu odniesienia, od samego początku handlu obóz sprzedających przejął inicjatywę i już po godzinie handlu niedźwiedzie dotarły w okolice 1905 punktów. Do startu notowań na Wall Street nic ciekawego się nie działo, a indeks snuł się w okolicach minimum sesji. Nieznaczna poprawa nastrojów na starcie za oceanem dała pretekst do kontry byków, którzy na krótko wyprowadził WIG 20 powyżej zera. Sama końcówka należała już do sprzedających ponownie spychając indeks poniżej kreski. Zamknięcie nastąpiło w okolicach górnego ograniczenia dziennego zakresu wahań, na poziomie 1923,55 pkt. Oznacza to spadek wartości indeksu o 0,29%. Tym samym WIG20 utrzymał się poniżej 1950 pkt., czyli poziomu, który od kilku miesięcy jest poziomem równowagi w odwiecznej walce byków z niedźwiedziami i przyciąga indeks jak magnes, gdy ten zbytnio się od niego oddali w górę lub w dół. WIG20 fut osiągnął wynik -0,72%, a WIG20usd oddał z dorobku 1,17% za sprawą umacniającego się dolara do pozostałych walut rezerwowych. W czerwieni zakończyła dzień trzecia liga. sWIG 80 spadł o 0,65%. Honoru byków broniły małe spółki. sWIG 80 zyskał 0,65%. W gronie blue chipów 8 spółek pochwaliło się wzrostami. Prym wiodły banki i to one osiągnęły najwyższe stopy zwrotu PKO BP (3,39%), Santander (2,20%) i Pekao (1,77%). Pozostałe 12 spółek przyniosły ich akcjonariuszom straty. Czerwonymi latarniami okazały się JSW, Allegro i Lotos. Walory te potaniały odpowiednio o 6,64%, 3,40% i 3,13%. WIG 20 fut otworzył sporych rozmiarów luką spadkową. W początkowej fazie handlu indeks traci 1,03%. Złoty pod presją. GBPPLN – Para wyszła ponad opór 5,14 pokonując szczyty z kwietnia 2020 r. Aktualnie handlowana jest po 5,35. EURPLN –para oscyluje wokół poziomu 4,60. USDPLN – para powyżej wsparć na 3,64 i 3,59. Dolar jest handlowany po 3,90. CHFPLN – para jest utrzymuje się w strefie 4,08 - 4,18. Aktualnie para atakuje górne ograniczenie konsolidacji. PLNJPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja ubiegłego roku na 26,20 i 25,20.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Podobne artykuły

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.