79% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Market Outlook

Waluty krajów byłego bloku wschodniego pod presją. Czy ucieczka kapitału z rynków wschodzących jest wstępem do spadków cen akcji?

CMC Markets

W ostatnich dniach odczyty makroekonomiczne nie mają już tak wielkiego znaczenia. Rynki żyją tym, co aktualnie dzieje się w związku ze skokowym wzrostem zachorowań, który szczególnie w Europie powoduje wprowadzanie coraz to nowych ograniczeń i lokalnych lockdownów i próbę szacowania przez inwestorów, czy dalszy rozwój pandemii nie spowoduje zamknięcia całych gałęzi gospodarek. Nadzieja na nowy pakiet stymulacyjny w USA przed wyborami 3 listopada praktycznie zgasła. Można przyjąć, że podwyższona zmienność na ryku ryzykownych aktywów i na amerykańskim dolarze będzie wzrastać wraz ze zbliżaniem się daty wyborów, z apogeum w dniu wyborczym, kiedy będą liczone głosy elektorskie. Tak było w poprzednich wyborach w 2018 roku. Z danymi o mniejszym znaczeniu z poszczególnych gospodarek mieliśmy do czynienia w końcówce ubiegłego tygodnia, przy okazji odczytów z USA. Rynki niewiele reagowały na wzrost liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, spadek dynamiki produkcji przemysłowej, czy wzrost sprzedaży detalicznej.
Po czwartkowej wyprzedaży na globalnych rynkach akcji, końcówka tygodnia przyniosła wzrostowe odreagowanie. Giełdy na Starym Kontynencie rosły. W przypadku niemieckiej giełdy spadek w poprzednich trzech tygodniach wyniósł 580 punktów, czyli 4,5%. Takie same spadki odnotowały parkiety w Londynie, Paryżu, czy Mediolanie. Kończąca tydzień sesja w Europie zakończyła się sporymi wzrostami wiodących indeksów w przedziale od 1,5 do 2%. 
Na tle europejskich giełd znacznie gorzej wypadły amerykańskie indeksy. Po początkowych wzrostach po lepszych od oczekiwań danych o sprzedaży detalicznej, czar prysł i na zamknięciu dnia nie zostało śladu po wysokim otwarciu. W ostatecznym rozrachunku Dow Jones zyskał 0,39%, S&P500 wzrósł niecałe pół punktu, czyli o 0,01%, a Nasdaq Composite zamknął się pod kreską z wynikiem 0,36%. Słabo wypadły tez małe spółki. Russell 2000 stracił 0,31%. Patrząc z perspektywy czterech ostatnich dni, Dow Jones, S&P500 i Nasdaq wyrysowały czwartą z rzędu świecę podażową, a jedynie indeks blue chipów zamknął tydzień świecą doji, na poziomie otwarcia ubiegłego tygodnia. 
Akcje w Azji rosną dziś po tym, jak Chiny poinformowały, że w ostatnim kwartale gospodarka rosła w tempie 4,9% rocznie, a wydatki konsumpcyjne i produkcja przemysłowa wzrosły do poziomów sprzed pandemii. Co ciekawe, po tych danych tracą giełdy chińskie. Szanghaj spada o 0,63%, a kontynentalna giełda w Shenzhen o 0,59%. Indeks tokijskiej giełdy Nikkei 225 zyskuje 1,19%. Australijski S&P/ASX 200 rośnie o 0,85%, a południowokoreański KOSPI jest nad kreską 0,29%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,54%), Singapur (0,46%), Tajwan (1,23%), Indonezja (0,14%). Indyjski Sensex jest na plusie 0,94%. Indeks Asia Dow, skupiający największe firmy regionu, zyskuje 1,30%.
Po czwartkowej silnej przecenie aktywów uważanych za ryzykowne, pod koniec notowań widoczne było wyhamowanie wyprzedaży, a nawet nieśmiałą próbę odbicia. Ostatnia sesja tygodnia zaowocowała spodziewanym odreagowaniem tygodniowych spadków, co po części można tłumaczyć realizacją niemałych zysków z pozycji krótkich. Wszystkie krajowe benchmarki zaliczyły wzrosty. Piątkowemu handlowi na GPW towarzyszył bardzo wysoki i od dawna niewidziany obrót, któ ry na szerokim rynku wyniósł 2,36 mln złotych. Z tego na blue chipy przypadło ponad dwa miliardy złotych. Indeks WIG, po czwartkowej stracie 2,29 proc., odrobił 1,53 proc. Nieco większy zysk odnotował WIG 20. W ślad za głównymi europejskimi giełdami, indeks otworzył się powyżej poziomu odniesienia, a samo otwarcie na poziomie 1635,02 pkt. okazało się najniższą wartością dnia. Przez cały dzień stroną dominującą na rynku był obóz byków, który do końca dnia kontrolował rynek. Zamknięcie nastąpiło 10 punktów poniżej maksimum dziennego zakresu wahań, na poziomie 1655,36 pkt. Oznacza to wzrost o 1,71%. Jednak jakość wzrostów pozostaje pewną zagadką na nadchodzący tydzień. Tak wysoki obrót wskazywać może również na zwiększoną aktywność chętnych do pozbywania się akcji. WIG20 fut zyskał 1,91%, a WIG20usd po czwartkowej stracie 3,93%, odzyskał 2,17%, głównie za  sprawą cofnięcia na USDPLN, być może również w zamykaniu długich pozycji na tej parze. Odbicie widoczne było wśród średnich i małych spółek. mWIG40 zyskał 1,40 proc., sWIG80 wzrósł o 50 proc. W gronie blue chipów tylko Cyfrowy Polsat (-0,55%), CCC (-0,45%) i Orange (-0,30%) przyniosły stosunkowo niewielkie straty akcjonariuszom. Pozostałe 17 spółek dało zarobić. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły Dino, Tauron i Santander. Walory te zyskały odpowiednio 6,23%, 3,71% i 3,56%. 
WIG20 fut. otworzył się w okolicach wczorajszego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,66%. 
Miniony tydzień upłynął pod znakiem pozbywania się złotego i pozostałych walut byłego bloku wschodniego. Proces ten można było zaobserwować na wszystkich walutach regionu, łącznie z węgierskim forintem, czy czeską koroną. 
W stosunku do złotego, amerykański dolar zyskał 11,5 grosza, euro, brytyjski funt i szwajcarski frank 10 groszy. Jen umocnił się z poziomu 28,09 do 27,16. Tak silna deprecjacja rodzimej waluty nakazuje zweryfikować tygodniowe poziomy wsparć i oporów oraz potencjalne zasięgi w przypadku dalszego osłabienie złotego.  
Dla korony czeskiej do euro jest to już ósmy tydzień przeceny. Jeszcze gorzej wygląda węgierski forint. Dla HUF-a tydzień zakończył się na poziomie 364,4. Czy para EURHUF „pozazdrościła” historycznym szczytom utworzonym wcześniej przez Nasdaq? Przekonamy się już niebawem. Od wczorajszego zamknięcia niewiele brakuje do pokonania historycznego szczytu z 28 marca tego roku na poziomie 369,5820.    
GBPPLN – wsparcie jest na poziomie 4,8920. Najbliższe opory to 5,0670 i 5,12.  
EURPLN – aktualne pozostaje wsparcie na 4,44, a opory to 4,5960 i 4,6000. 
USDPLN – najbliższe wsparcie to 3,7440. Celem dla byków po pokonaniu 3,9040 jest 3,9392. 
CHFPLN – wsparcie jest na poziomie 4,14. Umocnienie franka zatrzymało się na oporze na 4,2750. Kolejnymi oporami są poziomy 4,3050 i 4,3475.
PLNJPY – opór usytuowany na 28,09 skutecznie powstrzymał marsz na północ. Aktualne pozostaje wsparcie na 26 70, do którego cena mocno się zbliżyła. Dalsze umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja bieżącego roku, na 26,20 i 25,20.

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 79% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.