Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Tydzień upłynie pod dyktando FOMC

W bieżącym tygodniu uwaga inwestorów skupi się na kilku ważnych odczytach i wydarzeniach.

We wtorek poznamy protokół z posiedzenia Banku Australii, a po południu dane o sprzedaży detalicznej i produkcji w USA. W środę w nocy poznamy dane o bilansie handlowym Chin, w tym odczyty o dynamice eksportu i importu. Jednak kluczowym wydarzeniem będzie wynik głosowania FOMC nad stopami procentowymi, poznamy też projekcje makroekonomiczne Fed, a na godz. 20:30 zaplanowana jest konferencja prasowa Powella po posiedzeniu banku. Dzień później czekają nas odczyty z australijskiego rynku pracy oraz decyzja banku Szwajcarii o wysokości stóp procentowych. Tydzień zakończy się decyzją Banku Japonii o koszcie pieniądza i konferencją po posiedzeniu BoJ.  


Dane o inflacji w USA nie spowodowały wzrostu rentowności amerykańskich obligacji.

Oprocentowanie najpopularniejszych wśród inwestorów dziesięcioletnich bundów osiągnęło dziś rano 1,464%. Oprocentowanie trzydziestoletnich papierów wynosi 2,153%.
Po kilku nijakich dniach, inwestorzy w Europie mogą jeszcze liczyć na wzrosty napędzane nadzieją na rychłe uruchomienie przez UE pieniędzy na odbudowę gospodarki po pandemii. Mniej więcej od miesiąca widoczna jest nerwowość, a inwestorzy wahają się między optymizmem co do ożywienia gospodarczego, a rosnącą presją inflacyjną, która może skłonić rządy i banki centralne do wycofania środków stymulacyjnych na kolejnych posiedzeniach. Trend wzrostowy jest utrzymany w mocy, ale rośnie ryzyko korekty. Piątkowa sesja upłynęła w zdecydowanie optymistycznych nastrojach. Na zamknięciu zyskami cieszyły się wszystkie benchmarki. FTSE 100 (0,65%), DAX 30 (0,78%), CAC 40 (0,83%), IBEX 35 (0,78%) i mediolański FTSE MIB (0,31%). Indeks Stoxx 600 podrożał o 0,65%. 


Inwestorzy z Wall Street opuszczali parkiet w zdecydowanie dobrych nastrojach. Najważniejsze benchmarki finiszowały nad kreską, czemu nie przeszkodził najwyższy od 13 lat odczyt inflacji konsumenckiej, choć trzeba przyznać, że wprowadził on podwyższoną zmienność. S&P 500 świętował na zamknięciu osiągnięcie historycznego maksimum, zyskując 0,16%. Powell wielokrotnie ostudził obawy, że wyższa inflacja przyspieszy zmianę parametrów polityki Fed. Nasdaq zyskał 49 pkt., czyli 0,39%, co pozwoliło utrzymać się powyżej bariery 14000. Drugi dzień z rzędu handel na spółkach z Dow Jones nie był już tak jednostronny. Po świetnym starcie większość sesji spędził pod kreską. Dopiero w samej końcówce udało się pozostać nad kreską skromniutkie 0,04%. W obraz rynku wpisały się małe spółki. Russel 2000 wzrósł o 1,06%. Z technicznego punktu widzenia wszystkie benchmarki zatrzymują spadki w okolicach dołka z 13 maja i jak na razie dołek ten jest krótkoterminowym wsparciem. 


Akcje azjatyckie są dziś w mieszanych nastrojach, a inwestorzy oczekują na posiedzenie FOMC i wystąpienia Jeromego Powella. Czy wzrost inflacji w USA odnotowany w maju był chwilowy i w miarę poprawy łańcucha dostaw od czerwca inflacja będzie spadać do 3% na koniec roku. Rezerwa Federalna póki co jest daleka od wycofania się z akomodacyjnej polityki. Indeks tokijskiej giełdy zyskuje 0,65%, australijski S&P/ASX 200 rośnie o 0,13%, a południowokoreański KOSPI drożeje o 0,02%. Na pozostałych giełdach: Hongkong (0,36%), Szanghaj (-0,58%), Singapur (-0 09%), Indonezja (0,09%). Indyjski Sensex traci 0,53%. Indeks Asia Dow jest pod kreską 0,01%.


Miniony tydzień przy Książęcej przypominał dreptanie w miejscu, a kolejne sesje najprościej opisać jako krok w przód, krok w tył. GPW wyraźnie odstawała na tle wiodących giełd Starego Kontynentu, jednak od kilku dni na warszawskim parkiecie pojawiały się pierwsze symptomy zadyszki, z możliwością realizacji zysków z długich pozycji. W Europie główne indeksy po okresie szukania kierunku wystrzeliły. Na ten moment wydaje się, że trend wzrostowy jest niezagrożony,  a pozorny spokój może potrwać do czasu rozliczenia czerwcowych kontraktów. Z drugiej strony, po trzech miesiącach wzrostów należy liczyć się z możliwością wystąpienia (oby) płytkiej korekty. Miejmy nadzieję, że byki nie złożą broni, a korekta będzie niewielka. A że na globalnych parkietach nie widać (na razie) chęci pozbywania się akcji, jest szansa na dalsze wzrosty na GPW. Korektę może wywołać realizacja zysków przez zagraniczny kapitał.  Fundusze ETF  wyceniane w USD korzystają w ostatnim czasie z umacniającego się złotego.    


Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,02 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadało 906 mln złotych. Indeks WIG stracił 0,45 proc., czyli mniej więcej tyle, ile zyskał dzień wcześniej. Na plus należy zapisać to, że utrzymał się 200 pkt. powyżej pułapu 66000, więc nie ma powodów do paniki, a kilkuprocentowa korekta byłaby czymś pożądanym przed nowym impulsem. Nieco większą stratę odnotował WIG20. Zamknięcie wypadło na poziomie 2224,67 pkt. Oznacza to spadek wartości benchmarku o 0,55%j. WIG20 fut osiągnął wynik -0,80%, a WIG20usd oddał z dorobku 1,33%, za sprawą rosnącego w siłę dolara. W czerwieni zakończyły dzień druga i trzecia liga. mWIG40 stracił 0,22%, a sWIG80 zaliczył spadek o 0,33%.


W gronie blue chipów 4 spółki przyniosły ich akcjonariuszom zyski.  Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły CD Projekt (6,78%), JSW (2,04%) i KGHM (0,23%). Mercator nie zmienił ceny, a pozostałe 15 spółek zakończyło dzień stratami. Czerwonymi latarniami okazały się Dino, Santander i PGE. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 2,69%, 2,64% i 2,36%. 
WIG20fut otworzył się piątkowego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,47%.


Trwająca od kwietnia aprecjacja PLN do głównych walut dotarła w ubiegłym tygodniu do ważnych wsparć. Czy to koniec umocnienia złotego? 


GBP/PLN – utrzymał wsparcie 5,1350 pokonując krótkoterminowy opór na 5,2180. para aktualnie handlowana jest po 5,24.
EUR/PLN – testuje majowe opory w okolicach 4,50.
USD/PLN – odbił się od poziomu 3,65 i w piątek pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 3,71.
CHF/PLN – po odbiciu od wsparcia na 4,0320 podobnie jak pozostałe pary wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,13. 
PLN/JPY – opór usytuowany jest na poziomie 30,40 na chwilę obecną jest kluczowym dla dalszych losów pary.

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.