Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Przegląd rynkowy

Tydzień banków centralnych

W bieżącym tygodniu czeka nas spora dawka ważnych odczytów makroekonomicznych i wydarzeń, które mogą mieć wpływ na poprawę lub pogorszenie sentymentu na rynkach. Już w wtorek poznamy dane z Chin o dynamice eksportu i importu, jednak to RBA skupi uwagę inwestorów, a dokładnie decyzja o wysokości stóp procentowych.

Dzień później decyzję taką podejmie Bank Kanady i Rada Polityki Pieniężnej. Zmiana retoryki Glapińskiego i jego wypowiedź, że nie ma silnej gospodarki bez silnego złotego, szczególnie w odniesieniu do skoku inflacji, może oznaczać przyspieszenie ścieżki podwyżek stóp. Oczekuje się, że stopa referencyjna NBP zostanie podniesiona z 1,25% do 1,75%. W czwartek poznamy inflację CPI i PPI z Chin. Tydzień zakończymy odczytem inflacji konsumenckiej w Stanach Zjednoczonych za listopad.  Będzie to o tyle ważne, że Fed w aspekcie inflacji wykreślił ze słownika słowo “przejściowa”. Będzie to ważny odczyt przed przyszyszłotygodniowym posiedzeniem FOMC. 

Pozbywaniem się akcji rozpoczął się grudzień na Stary Kontynencie. Podczas piątkowej sesji w Europie jedynie sam początek wygląda optymistycznie, po czym wszystkie główne parkiety zeszły pod kreskę i tam już zostały do końca dnia. Wszystkie benchmarki straciły podobnie jak dzień wcześniej: FTSE 100 (-0,10%), DAX40 (-0,61%), CAC40 (-0,44%), FTSE MIB (-0,26%), IBEX 35 (-0,71%). Stoxx 600 spadł o 0,57%. Póki co karty na ryzykownych aktywach rozdaje omikron. Dodatkowo to, co może napędzać dalsze spadki, to obawy o wzrost gospodarczy na przełomie roku, rosnąca inflacja, sytuacja sektora mieszkaniowego w Chinach oraz polityka rządu Państwa Środka i zapowiedzi banków centralnych o zaostrzaniu ultra luźnej polityki. 

W podobnych nastrojach handlowano na Wall Street. Od samego początku wszystkie indeksy po dobrym otwarciu przyjęły kierunek na południe i do końca dnia to niedźwiedzie rządziły na parkiecie, kończąc dzień w okolicach minimów sesji. Jak na razie krótkoterminowe opory powstrzymują przed poważniejszymi zakupami. Inwestorzy wciąż trawią jastrzębi przekaz Powella i czekają w niepewności na potencjalne skutki ekonomiczne omikrona. W efekcie Dow Jones stracił 60 pkt., czyli 0,17%. S&P500 spadł o 0,84%, a technologiczny Nasdaq potaniał o 1,92%. Najsłabiej wypadły małe spółki. Russell 2000 stracił 2,74%. 

Azjatyckie giełdy, po słabej sesji w USA, w większości dziś tracą. Również oświadczenie Evergrande, że nie ma pieniędzy na spłatę zobowiązań, budzi obawy o kondycję rynku nieruchomości w Chinach. Obawa polega na tym, że niezrównoważony poziom zadłużenia w sektorze nieruchomości może wywołać kryzys finansowy. Chiny chcą uniknąć bailoutu, ale jest też mało prawdopodobne, aby sytuacja pogorszyła się na tyle, by problemy spłynęły lawinowo do tego poziomu. W szerszej perspektywie inwestorzy patrzą na potencjalny wpływ wariantu omicron na światowa gospodarkę. Indeks giełdy w Tokio spada o 0,36%, australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,05%, a południowokoreański KOSPI zyskuje 0,17%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-1,78%), Szanghaj (-0,41%), Singapur (0,96%), Tajwan (-0,05%), Indonezja (0,60%). Indeks Asia Dow jest pod kreską 0,85%.

Gdy na początku tygodnia na GPW wydawało się, że szansa na zakończenie korekty, a przynajmniej na wyhamowanie spadków może się zmaterializować, piątkowa sesja pokazała, że to jeszcze nie jest ten moment, wskazując zwątpienie byków do zakończenia korekty. Z technicznego punktu widzenia sytuacja na grudniowej serii kontraktów na WIG20 nie zmieniła się. Podczas wtorkowej sesji byki domknęły lukę spadkową z piątku, później niedźwiedzie domknęły lukę startową, tygodniowa świeca utworzyła niższe maksimum i minimum. Jedynym optymistycznym akcentem minionego tygodnia jest fakt, że zamknięcie wypadło powyżej poprzedniego. Wszystkie indeksy poza sWIG80 zakończyły dzień pod kreską. A nasze benchmarki traciły w ślad za indeksami w Europie i USA.  Po dobrym otwarciu WIG i WIG20 początkowo utrzymywały się na powierzchni, by po payrollsach  spaść na czerwone terytorium. Pogorszenie nastrojów za oceanem uruchomiła sprzedających i już do końcowego gongu dominowała podaż. Bykom nie udało się utrzymać powyżej 2200 punktów, a to grozi dalszą przeceną. 

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,22 mld złotych, z tego na blue chipy przypadało 976 mln złotych. Indeks WIG stracił 0,69%. Znacznie większą  stratę zanotował WIG20. Zamknięcie wypadło w bezpośredniej bliskości dziennego zakresu wahań, na poziomie 2179,71 pkt. Oznacza to spadek wartości indeksu o 1,01%. WIG20 fut osiągnął wynik -1,45%, a WIG20usd oddał z dorobku 1,01% Pod kreską zakończyła dzień druga liga. mWIG40 spadł o 0,22%. Honoru byków broniły małe spółki. sWIG80 zyskał 0,20%.  

W gronie blue chipów 6 spółek dało inwestorom zarobić. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły  Lotos (1,79%), CD Projekt  (0,81%) i Allegro (0,44%). Pozostałe 14 spółek zakończyło dzień przeceną. Czerwonymi latarniami okazały się Mercator, Orange i KGHM . Walory te zostały przecenione odpowiednio o 7,14%, 4,81% i 4,20%.  

WIG20fut otworzył się powyżej poprzedniego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,45%.

Ostatnie tygodnie to oznaka słabości złotego, a przyczyn jest przynajmniej kilka. Galopująca inflacja i niskie stopy procentowe przy spóźnionej o miesiące reakcji RPP, czy bezsensowne spory z Komisją Europejską nie sprzyjają rodzimej walucie. Niemniej widać korektę słabości złotego. Na jak długo zmiana retoryki NBP pomoże złotemu? 

GBPPLNutrzymał wsparcie 5,1350, pokonując opór na 5,2180. Para aktualnie handlowana jest po 5,40.

EURPLN utrzymuje się ponad poziomem 4,50.  Dziś euro wycenione jest na 4,66.

USDPLN odbił się od poziomu 3,65 i pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 4,08.

CHFPLN po odbiciu od wsparcia na 4,0320, podobnie jak pozostałe pary, wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,42. 

PLNJPY – para walczy na wsparciu na poziomie 27,50. 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.