W poniedziałek, jak to zwykle bywa nie ma żadnych istotnych publikacji makroekonomicznych. Za to już od wtorku uwaga inwestorów skupiona będzie na sygnałach płynących z posiedzeń bankierów centralnych. W nocy poznamy minutki z posiedzenia RBA. Będą one na tyle ważne, że po dobrych danych z rynku pracy, bank może wskazać, że możliwości dalszego wzrostu zatrudnienia będą ograniczone, a uwaga skupi się na słabych odczytach inflacyjnych i słabnącym imporcie z Chin. Właśnie eksport do Państwa Środka może być wskazywany jako czynnik mogący mieć wpływ na gospodarkę Australii. Kluczową kwestią będzie jednak to, czy pojawi się zapis o konieczności kolejnej już w tym roku obniżki stóp procentowych. 


Środa zdominowana będzie protokołem z posiedzenia FOMC i konferencją Jarome Powella zaplanowaną na godz. 20:30. Rynki spodziewają się gołębiego przekazu płynącego z Fed. Na ile będzie on gołębi? Najważniejszą jednak kwestią będzie to, czy Powell da wyraźny sygnał do obniżki stóp. Jeśli tak to będzie to szansą dla posiadaczy akcji, a ewentualne osłabienie dolara powinno przełożyć się na wzrost cen złota. Z pewnością można postawić tezę, że będzie to najważniejsze wydarzenie tygodnia. Czwartek rozpocznie się od decyzji Banku Japonii o wysokości stóp procentowych i konferencji prasowej po posiedzeniu banku. Rynki nie spodziewają się żadnych zmian w polityce monetarnej, toteż nie powinno to mieć większego znaczenia dla rynków. Również w czwartek poznamy protokół z posiedzenia Banku Anglii, a o godz. 20 wystąpi szef banku Mark Carney. Podobnie jak w przypadku BoJ, nie powinna nastąpić zmiana w retoryce do momentu zakończenia korowodu wokół brexitu. Tydzień zakończy protokół z posiedzenia NBP i jak zwykle nie wniesie on nic nowego. Wielokrotnie już RPP podkreślała, że przez następne kwartały nie zmieni niczego w parametrach polityki banku.
Ostatnia sesja za oceanem pokazała, że inwestorzy w obliczu posiedzenia Fed (ewentualna obniżka stóp może już być w cenie) i eskalacji napięcia w wojnie celnej na linii Waszyngton-Pekin nie są skłonni podejmować poważniejszych decyzji. Wyrysowana na wykresie tygodniowym indeksu S&P 500 szpulka może świadczyć o równowadze popytu z podażą. 

 

Piątkowa sesja zakończyła się nieznaczną przewaga niedźwiedzi i w efekcie DJIA i S&P 500 i Nasdaq zamknęły się zniżkując odpowiednio 0,07%, 0,15% i 0,52%. Najsłabiej poradził sobie indeks małych spółek. Russell 2000 stracił 0,82%. Cały ruch poparty był bardzo niskim obrotem, który na Wall Street wyniósł niespełna 3,1 mld USD. Kupujący akcje maja ciągle nadzieję, że podobnie jak w przypadku Meksyku, senatorowie zmuszą Trumpa od odstąpienia od idei podwyżek ceł na chińskie towary i do podjęcia rozmów z Xi na szczycie G20 w Osace. Po rozpoczęciu w poniedziałek publicznych przesłuchań w sprawie chińskiego planu taryfowego administracji Trumpa, biuro amerykańskiego przedstawiciela handlowego zostało zalane listami od firm, które twierdzą, że oprócz Chin mają niewiele opcji, a „kupowanie amerykańskiego” nie jest opłacalne. Rozpoczęty tydzień może być bardzo dynamicznym na rynkach akcyjnych.  

 

Spokojny początek handlu w rejonie Azji i Pacyfiku. Nikkei 225 zyskał symboliczne 0,03%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,51%), Szanghaj (0,12%), Singapur (-0,30%). Indeks szerokiego rynku Asia Dow pod kreską 0,01%. 


Ostatnia sesja minionego tygodnia nad Wisłą na niewielką przewagę niedźwiedzi. Handel na WIG 20 zakończył się w dolnym zakresie piątkowych ruchów. Słaba postawa na rynkach zachodnich zaowocowała spadkiem indeksu o 0,6% przy relatywnie wysokim obrocie 697 mln PLN. Indeksowi blue nie udało się zamknąć tygodnia powyżej psychologicznego poziomu 2300 punktów oraz powyżej dziennej dwusetki. Nie zmienia to jednak obrazu rynku. Z technicznego punktu widzenia byki powinny dążyć do zamknięcia tygodniowej luki na poziomie 2318 pkt. i dopiero pokonanie tego poziomu da szanse na dotarcie do kolejnego sufitu umiejscowionego w okolicach 2350 pkt. A wszystko będzie zależało od sentymentu po posiedzeniu FOMC, a przede wszystkim od informacji o postępach lub jego braku w zbliżeniu stanowisk w wojnie handlowej USA-Chiny. Już sama informacja o podjęciu  rozmów może być impulsem do kupna akcji. Wśród spółek indeksu blue chipów 6 zakończyło handel zyskiem, a 14 spadkiem. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły walory odpowiednio JSW i CD Projekt odpowiednio 1,55% i 0,92%. Nie mieli powodów do zadowolenia posiadacze akcji CCC, Lotos i KGHM. Spółki te zostały przecenione ponad 1,5%.


Początek handlu przy Książęcej sprowadza WIG 20 (-0,47%) poniżej piątkowego minimum. Na plusie są Pelao, CCC i Lotos jednak wzrosty nie przekraczają 0,5%. W czerwieni przeważająca ilość spółek, a najwięcej traci Cyfrowy Polsat -2,56%.


Na rynku PLN obserwujemy na przestrzeni tygodni stabilizację, a kurs rodzimej waluty porusza się w niewielkim przedziale wahań. Jednak apetyt na ryzykowne aktywa umocnił rodzimą walutą. O sile złotego świadczy fakt, że w stosunku do głównych walut porusza się w okolicach dolnego ograniczenia tygodniowych ruchów.


GBPPLN – Zawirowania polityczne i niepewność co dalej z brexitem ciąży funtowi, a para na fali ostatnich spadków dotarła w okolice 4,77.  


USDPLN – słabość dolara widoczna jest również w stosunku do PLN. Para po obronie poziomu 3,75zawróciła w stronę 3,80. 


EURPLN – kurs pozostaje w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2500, od piątku obserwujemy próbę przełamania wsparcia. 


CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8400. 


PLNJPY – sufit na poziomie 29,70 został utrzymany. Wsparcie jest na 28,00.

 

Poprzedni artykuł >