Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 78% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Spłaszczenia krzywej dochodowości wywołuje debatę o recesji

Sygnały płynące z rynku obligacji zaczynają niepokoić inwestujących w ryzykowne aktywa

Krzywa dochodowości amerykańskich obligacji skarbowych odwracała się przed każdą recesją w USA od lat 50. Wiarygodna miara perspektyw gospodarczych Stanów Zjednoczonych za ostatnie półwiecze zmierza ku inwersji w szybszym tempie niż w ostatnich dziesięcioleciach, budząc obawy o perspektywy gospodarki, gdy Rezerwa Federalna zaczyna rozważać agresywną podwyżkę stóp procentowych. Spread między rentownościami 2-letnich a 10-letnich obligacji skarbowych skurczył się do zaledwie 13 punktów bazowych. Inwestorzy zwracają szczególną uwagę na krzywą dochodowości obligacji skarbowych lub nachylenie rentowności w różnych terminach zapadalności ze względu na jej siłę predykcyjną. Odwrócenie 2s/10s sygnalizowało każdą recesję w ciągu ostatniego półwiecza. Dotyczy to recesji na początku lat 80-tych, która nastąpiła za czasów prezesa Fed Paula Volckera w walce z inflacją, spowolnienia na początku 2000 r., naznaczonego pęknięciem bańki internetowej, atakami terrorystycznymi z 11 września, czy skandalami dotyczącymi kreatywnej księgowości przedsiębiorstw, a także podczas recesji w latach 2007-2009, która wywołana była globalnym kryzysem finansowym. Inwersje pojawiły się już gdzie indziej wzdłuż krzywej amerykańskich obligacji skarbowych, co sugeruje, że dynamika rozszerza się i może wkrótce osiągnąć 2s/10s. Rentowności 3- 5- i 7-letnich obligacji skarbowych już są wyższe niż 10-letnie papiery rządu USA.

Krok w przód, krok w tył, tak w tym tygodniu zachowują się europejskie indeksy. Wczorajsza sesja od samego początku zdominowana była przez sprzedających, kończąc dzień w okolicach dziennych minimów.  Tym samym cały wtorkowy zysk został wymazany. Dax 40 od tygodnia nie może trwale wybić szczytu sprzed tygodnia, kiedy to Fed podjął decyzje o przyspieszeniu ścieżki podwyżek stóp procentowych. Podobnie było na Wall Street. Wszystkie benchmarki po otwarciu pod kreską pozostały tam do gongu kończącego handel, tracąc ponad 1%.  Spośród subindeksów S&P500 tylko sektor energetyczny zyskiwał na fali wzrostów cen ropy.  Wszystkie pozostałe, łącznie z sektorem finansowym, wypadły bardzo blado.

Akcje azjatyckie w ślad za spadkami na Wall Street otworzyły się na niskich poziomach, jednak z upływem czasu odrabiają straty i w większości są na poziomach poprzedniego zamknięcia. Ceny ropy wzrosły, a jen traci do dolara po tym, jak Rezerwa Federalna zapowiedziała przyspieszenie ścieżki podwyżek stóp. Indeks giełdy w Tokio zyskuje 0,25%, australijski S&P/ASX 200 podrożał o 0,12%, a południowokoreański KOSPI spada o 0,34%. Na pozostałych rynkach: Hong Kong (-0,24%), Szanghaj (-0,40%), Singapur (0,80%), Tajwan (-0,18%), Malezja (-0,14%). Indeks Azja Dow traci 0,15%.

Spore cofnięcie na głównych europejskich parkietach oraz na Wall Street nie wpłynęły znacząco na bywalców przy Książęcej.

Po dobrym otwarciu, już po godzinie kupujący spasowali, oglądając się na to, co dzieje się na giełdach Starego Kontynentu. Niemniej zmiana procentowa zarówno na WIG, jak i WIG20, była tylko kosmetyczna, a oba benchmarki finiszowały na poziomie poprzedniego zamknięcia. Od strony technicznej nic się nie zmieniło. Indeks blue chipów pozostał w kluczowym miejscu dla jego dalszych losów. Drugi atak na pokonanie strefy w okolicach 2130 pkt. nie udał się, zatem ciągle przed nami sporo emocji   WIG20 dotarł do ważnego miejsca, testując od spodu wsparcie wyznaczone dołkami z listopada ubiegłego roku i 14 lutego. Jest to poziom, który jak na razie powstrzymuje zapędy byków. Poziom ten w przypadku WIG20 oznacza, że ostatnie wzrosty odrobiły połowę fali spadkowej. To ważna przeszkoda, która pojawiła się przed kupującymi. Jest nią poziom w okolicach 2130 pkt. Czy dziś uda się go pokonać? Nastroje są nie najgorsze, więc jest duża szansa na sukces, a kolejnym celem będą okolice 2200 pkt.

Od piątku złoty pozostaje stabilny w wąskim zakresie wahań po tym, jak dotarł do istotnych poziomów wsparć. 

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,67.

EURPLN dziś euro wycenione jest na 4,72.

USDPLN – dolar jest handlowany po 4,30.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,61. 

PLNJPY – para powraca ponad wsparcie na poziomie 27,50. Aktualnie handlowana jest 28,24.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.