Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Komentarz rynkowy

Słabsze otwarcie w Europie po spadku Nasdaqa

Przez większą część wczorajszego dnia wyglądało na to, że rynki europejskie zakończą dzień na wyższym poziomie, niestety rynki amerykańskie miały inne pomysły na rozegranie sesji, otwierając się niżej i odwracając wszystkie wzrosty z poprzedniej sesji. Słabość ta doprowadziła europejskie akcje do trzeciego z kolei dziennego spadku, chociaż FTSE100 zdołał wypracować niewielki zysk, do czego przyczyniły się lepsze wyniki w sektorze surowców i energii.

Wczorajszym słabym rynkom przewodził Nasdaq 100, który spadł do najniższego poziomu od ponad miesiąca. Niezdolność do podtrzymania próby rajdu jest nie tylko niepokojąca, ale świadczy również o ogólnym braku zaufania do perspektyw gospodarczych, a także do zdolności banków centralnych w celu przeprowadzenia "miękkiego lądowania" w walce z inflacją.

Rynki amerykańskie zakończyły dzień zdecydowanie niżej, tracąc wszystkie poniedziałkowe zyski. Nasdaq 100 zanotował największy jednodniowy spadek od 3 lutego, a Russell 2000 osiągnął najniższe dzienne zamknięcie od grudnia 2020 roku.

Ogólna tendencja do rezygnacji z ryzyka, którą obserwowaliśmy wczoraj, przełożyła się również na kolejny dzień spadku rentowności obligacji, co sugeruje, że inwestorzy rozpoczynają proces odchodzenia od ryzyka związanego z akcjami, podczas gdy indeks dolara amerykańskiego wydaje się zbliżać do najwyższego poziomu od 3 lat.

Podczas gdy rynki akcji gwałtownie spadały, ceny ropy naftowej były nieco bardziej odporne, jednak wynikało to raczej z doniesień, że Rosja odcięła dopływ gazu do Polski po tym, jak polski rząd odmówił zapłaty w rublach, co spowodowało gwałtowny wzrost cen energii.

Ta eskalacja ze strony Rosji, wraz z doniesieniami, że Moskwa może stać za kilkoma incydentami w Mołdawii, z zamiarem zmobilizowania tam swoich wojsk, nie pomogła, a komentarze rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa o ryzyku wojny nuklearnej tylko jeszcze bardziej zaniepokoiły rynki.

Uwagi Ławrowa wydają się być ostatnią próbą Kremla, w celu wytrącenia USA i NATO z równowagi w wojnie, która nie potoczyła się po myśli Rosji i raczej nie przyniesie jej oczekiwanych rezultatów.

Wszelkie nadzieje na odreagowanie wczorajszego tąpnięcia wraz z publikacją wczorajszych danych Microsoftu i Alphabetu okazały się rozwiane po tym, jak inwestorzy źle zareagowali na dane Alphabetu, choć nastroje po publikacji tych danych bywają w najlepszym wypadku niepewne.

Z drugiej strony, wyniki Microsoftu za III kwartał okazały się lepsze od oczekiwań. Przychody wyniosły 49,36 mld USD, czyli nieco więcej niż oczekiwano, podobnie jak zysk, który wyniósł 2,22 centa na akcję. W segmencie komputerów osobistych przychody wyniosły 14,52 mld USD, do czego przyczyniła się dobra sprzedaż systemów Windows 11 i Xbox, natomiast w segmencie inteligentnych chmur obliczeniowych, w tym Azure, osiągnięto 19,05 mld USD przychodów. 

Alphabet osiągnął w I kw. przychody całkowite w wysokości 68,01 mld USD, a marża operacyjna wyniosła 30%. Zysk za I kwartał wyniósł 24,62 centa na akcję, a spółka ogłosiła, że skupuje akcje o wartości 70 mld dolarów.

Na pierwszy rzut oka liczby te wyglądają całkiem nieźle, jednak wydaje się, że inwestorzy wzięli sobie do serca brak przychodów z usług, które wyniosły 61,47 mld USD, czyli poniżej oczekiwań na poziomie 62,58 mld USD. Wynika to przede wszystkim z niższych niż oczekiwano przychodów z reklam w serwisie YouTube, które wyniosły 6,9 mld USD i były niższe od oczekiwań na poziomie 7,4 mld USD.

W wyniku wczorajszego słabego finiszu w USA, rynki w Europie wydają się dziś rano otwierać na niższych poziomach w kontekście eskalacji ryzyka geopolitycznego i spadku zaufania do perspektyw gospodarczych.    

EUR/USD - znalazł wsparcie na poziomie 1,0630, a jego przełamanie może doprowadzić notowania do najniższych poziomów z 2017 roku czyli 1,0340. Strefa 1,0750 staje się teraz oporem, podobnie jak 1,0820.   

GBP/USD - wygląda na to, że dojdzie do testu strefy 1,2490, który stanowi 61,8% zniesienia Fibonacciego, mierzenia od najniższych poziomów z 2020 r., 1,1410 do zeszłorocznych szczytów na poziomie 1,4240. Obecnie opór znajduje się w rejonie 1,2820/30.

EUR/GBP - kontynuuje wzrost, opierając się o 200-dniową średnią kroczącą i obszar 0,8470/80. Wsparcie znajduje się na poziomie 0,8380. Wygląda na to, że znajdujemy się w przedziale między 0,8500 a 0,8200.

USD/JPY - niepowodzenie w wyjściu poza obszar 129,00 spowodowało realizację zysków i powrót do obszaru 125,80 po przebiciu poziomu 127,40. Główne wsparcie znajduje się w pobliżu obszaru 124,70/80.

Możliwe, że FTSE100 otworzy się 10 punktów niżej na poziomie 7 376.

DAX powinien otworzyć się 66 punktów niżej, na poziomie 13 690

CAC40 - otwarcie o 28 punktów niżej, na poziomie 6.386


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.