Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 78% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Rynki w wyczekiwaniu na Fed

Bieżący tydzień zdominowany będzie oczekiwaniem na decyzję Komitetu Otwartego Rynku o wysokości stóp procentowych.

Wzrost inflacji sprawił, że część uczestników rynku wycenia, że Fed podniesie koszt pieniądza o 100 pb, jednak wydaje się, że jest to mało prawdopodobne, a podwyżka wyniesie 75 pb. Taki wzrost oczekiwań wynika z wcześniejszej zapowiedzi prezesa Rezerwy Federalnej, który stwierdził, że przy napiętym rynku pracy, to właśnie walka z inflacją staje się na ten czas priorytetem dla bankierów centralnych, a Fed dołoży wszelkich starań, aby zapewnić amerykańskiej gospodarce miękkie lądowanie, które nie wpędzi ją w recesję. 

Piątkowe wstępne dane PMI za lipiec dla sektorów przemysłowego i usługowego pokazały jak inflacja i spowolnienie gospodarcze wpływają na aktywność w biznesie. We Francji PMI dla przemysłu spadł poniżej 50 pkt. W niemczech oba sektory dołowały do poziomu 49,2 pkt. Silnym zaskoczeniem był odczyt PMI dla usług w USA. Odczyt wyniósł tylko 47, przy oczekiwaniach 52,6. 

Piątkowa sesja na głównych parkietach Starego Kontynentu zakończyła się niewielkimi wzrostami. Przez cały dzień indeksy z trudem utrzymywały się nad kreską. Dax40 w ubiegłym tygodniu odbił się od oporu na poziomie 13440. Długi górny cień na wykresie tygodniowym może straszyć, jednak od czwartku benchmark pozostaje w zakresie zmienności wyznaczonym ruchami po decyzji EBC o podniesieniu stóp o 50 pb.  Na zamknięciu Dax zyskał symboliczne 0,05%, podobnie jak FTSE 100 (0,08%) i FTSE MIB, który wzrósł o 0,07%. Nieco więcej zyskały CAC40 (0,25%) i Stoxx 600 (0,31%). Fatalny odczyt usługowego PMI popsuł panujące do tej pory dobre nastroje na Wall Street. Po spokojnym otwarciu indeksy finiszowały na czerwonym terytorium. Dow Jones stracił 137 pkt., czyli 0,43%. S&P500 spadł o 0,93%, powracając poniżej bariery 4000 pkt. Najgorzej wypadły małe spółki i spółki technologiczne. Nasdaq Composite stracił 1,87%, a Russell 2000 spadł o 1,62% . 

Na rynkach w rejonie Azji i Pacyfiku dominują spadki w ślad za Wall Street, a handel wciąż pozostaje niestabilny, głównie ze względu na obawy o spowolnienie gospodarcze. Indeks giełdy w Tokio spada o 0,73%, australijski S&P/ASX 200 podrożał o 0,02%, a południowokoreański KOSPI zyskuje 0,73%. Na pozostałych rynkach: Hong Kong (-0,75%), Szanghaj (-0,71%), Singapur (0,32%), Nowa Zelandia (0,12%), Indonezja (0,41%). Indeks Azja Dow traci 0,84%.

Po czterech z rzędu wzrostowych sesjach na GPW, nadszedł czas na realizację zysków i cofnięcie na wszystkich głównych indeksach. I choć spadek głównego benchmarku był znaczny, to z technicznego punktu widzenia nie wniósł nic nowego. WIG20 z trudem, ale powrócił powyżej wcześniej pokonanego poziomu oporu. Jeśli odbicie ma być kontynuowane, to kolejnym celem dla byków jest wyciągnięcie WIG20 w okolice 1707 pkt

Za nami bardzo udana końcówka tygodnia na warszawskiej giełdzie. Obawy o spowolnienie w globalnej gospodarce odchodzą, przynajmniej na  chwilę w zapomnienie, co jest szansą na większe odbicie.

W piątek wszystkie benchmarki sporo zyskały w porównaniu z ich odpowiednikami w Europie. Zarówno WIG, jak i WIG20 nie mają ochoty pogłębiać spadków. Po otwarciu powyżej poprzedniego zamknięcia od razu skierowały się na północ i do końca dnia to byki dyktowały warunki gry. Zamknięcie nastąpiło w okolicach maksimów dziennego zakresu wahań. Jednak po obrotach widać było, że chętnych do kupna akcji wciąż jest jak na lekarstwo. WIG20 fut, który na początku ubiegłego tygodnia spadł poniżej bardzo ważnego wsparcia wyznaczonego dołkami z połowy maja 2020 r. i 5 lipca tego roku, powrócił powyżej tego poziomu. Niskie obroty sugerują, że inwestorzy wyczekują na rozwój sytuacji. Obroty na szerokim rynku wyniosły raptem 886 mln złotych. W perspektywie szybszego zacieśniania polityki przez banki centralne przy rosnącej inflacji, zapowiedzi spowolnienia wzrostu gospodarczego, ryzyka dla ryzykownych aktywów wciąż są skierowane w górę. WIG, jak i WIG20 zyskały odpowiednio 1,29% i 1,1%. Wrześniowy kontrakt na WIG20 wzrósł o 1,73%, meldując się na poziomie 1700 pkt. Nad kreską wylądowały mWIG40 i sWIG80 z zyskiem  1,00% i 0,36%. 

Złoty od ubiegłego piątku odrabia straty po silnej przecenia, głównie dzięki poprawie sentymentu do ryzykownych aktywów. Niestety nie ma na razie żadnych sygnałów, by w dłuższym horyzoncie waluta powróciła do łask. 

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,56.

EURPLN dziś euro wycenione jest na 4,74.

USDPLN – dolar jest handlowany po 4,65.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,82. 

PLNJPY – słabość jena widać też w relacji do złotego. Para aktualnie handlowana jest 29,33.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.