Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Rekordy na Wall Street. Surowce miękkie i przemysłowe na fali wzrostowej

Zgodnie z oczekiwaniami Bank Japonii, podobnie jak pozostałe banki centralne nie zmienił parametrów polityki monetarnej. Po lepszych od oczekiwań wyników Tesli, dziś kolejne giganty biznesu przedstawią swoje wyniki kwartalne. Przed sesją opublikują je 3M i General Electric, a po sesji Alphabet (Google), Microsoft, Starbucks, Texas Instruments, Visa. Jednak dla rynków akcyjnych ważna będzie środa. Nie tylko decyzja FOMC o wysokości stóp procentowych, ale przede wszystkim wystąpienie w Kongresie prezydenta Joe Bidena, który poda szczegóły jego planów w modernizację infrastruktury, ale też w sprawie darmowych uczelni i kredytów studenckich. Zadłużenie z tego tytułu sięga już 8% PKB USA. 
Dużo ciekawego dzieje się na rynku surowców. Miedź jest najdroższa od 2011 r. Plany infrastrukturalne i presja na zieloną energię zapewniają tło dla wzrostu metalu. Nacisk na zieloną energię w drugim dniu szczytu klimatycznego prezydenta Joe Bidena w piątek zapewnił wsparcie dla miedzi, która odgrywa wielką rolę w energii odnawialnej, biorąc pod uwagę jej właściwości - powiedział John Caruso, starszy zarządzający aktywami na kontraktach terminowych w RJO. Spadek dolara amerykańskiego również podniósł ceny miedzi. Dziś rano cena 100 funtów miedzi osiągnęła poziom powyżej 446 USD. Również surowce miękkie drożeją. Popyt ze strony Chin sprzyja wzrostowi cen soi i kukurydzy. W kręgu zainteresowań inwestorów znalazła się kawa. Zapowiedź spadku produkcji arabiki w Brazyli o 30-40% napędza cenę. Arabika z ceną 140,50 jest najdroższa od sierpnia 2017 r.
Na rynku długu rentowności amerykańskich obligacji pozostają w korekcie. Oprocentowanie najpopularniejszych wśró d inwestorów dziesięcioletnich bundów cofnęło się spod poziomu 1,70%, poniżej 1,6%. Dziś rano osiągnęło 1,577%. Oprocentowanie trzydziestoletnich papierów powróciło poniżej 2,3%, osiągając dziś rano poziom 2,252%.
Po nerwowej końcówce ubiegłego tygodnia na głównych parkietach Europy, poniedziałek przyniósł wszechobecną zieleń. Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostami wiodących indeksów. FTSE 100 zakończył dzień wynikiem 0,35%. Zadanie dla brytyjskich byków, to powrót powyżej 7000 pkt. Brytyjscy gracze mają ten komfort, że ciągle w grze jest impuls do wzrostów, po zapowiedzi premiera Borisa Johnsona o stopniowym luzowaniu obostrzeń i szerszym otwarciu gospodarki. Jest to wynik masowej akcji szczepień. Wśród europejskiej elity najmniej zyskał DAX30, bo “tylko” 0,11%. Pozostałe benchmarki również świeciły zielenią. Największy zysk 0,97% odnotował madrycki IBEX 35,  CAC40 podrożał o 0,28%, a mediolański FTSE MIB wzrósł o 0,52%. Indeks Stoxx 600 zyskał 0,26%. 
Wczorajsza sesja na Wall Street upłynęła w wyśmienitych nastrojach, kiedy to wszystkie S&P500 i Nasdaq Composite zakończyły handel na historycznych szczytach. Inwestorzy z optymizmem oczekiwali wyników Tesli i nie zawiedli się. Sprzedaż Tesli w pierwszym kwartale wzrosła o ponad 70%. Po uwzględnieniu pozycji jednorazowych firma zarobiła w pierwszym kwartale 93 centy, podczas gdy analitycy oczekiwali zysku w wysokości 75 centów na akcję. Wyniki Tesli dają nadzieję, że kolejne koncerny podadzą świetne wyniki. W tej beczce miodu, znalazła się też łyżka dziegciu. Po dobrym otwarciu z każdą chwilą traciły, by w ostatniej godzinie znaleźć się pod kreską. W ostatecznym rozrachunku Dow Jones stracił 62 punktów, czyli 0,18%. S&P 500 finiszował z wynikiem 0,18% i wydaje się, że pułap 4200 pkt. jest zasięgu ręki. Technologiczny Nasdaq na zamknięciu zyskał 0,87%, umacniając się ponad poziomem 14000 pkt. W tym towarzystwie ponownie najlepiej wypadły małe spółki. Russell 2000 wzrósł o 1,15%. Przed nami emocjonujący tydzień, ponieważ w następnych dniach tygodnia największe koncerny USA będą prezentowały wyniki kwartalne. 
Na azjatyckich rynkach akcyjnych dziś panują nieco gorsze nastroje, pomimo nowych rekordów na Wall Street. Inwestorzy wyczekują na środę. Nie tylko decyzja FOMC o wysokości stóp procentowych, ale przede wszystkim wystąpienie w Kongresie prezydenta Joe Bidena. W Azji straszą niepowodzenia w walce z pandemią, a infekcje powróciły między innymi w Japonii, Tajlandii i Indiach. Główny benchmark giełdy w Tokio spada o 0,23%, australijski S&P/ASX 200 traci 0,18%, a  południowokoreański KOSPI jest na minusie 0,26%. Na pozostałych giełdach: Hongkong (0,27%), Szanghaj (-0,13%), Singapur (0,13%), Nowa Zelandia (-0,24%), Indonezja (-0,01%). Indyjski Sensex rośnie o 0,61%. Indeks Asia Dow jest pod kreską 0,19%..
Pomyślnie dla byków rozpoczął się tydzień na GPW. Jednak podczas poniedziałkowej sesji na GPW widoczna była niepewność wśród inwestorów. WIG i WIG20 poruszały się w rytmie nadawanym przez główne parkiety w Europie, które w ostatniej fazie handlu rosły w oczekiwaniu na dobre wyniki największych amerykańskich spółek. Po zawirowaniach w połowie tygodnia, związanych z propozycją podwyżki podatku od zysków kapitałowych, inwestorzy z ostrożnością podchodzili do zakupów akcji. Dodatni wynik “procentowy” może cieszyć, jednak sam przebieg notowań nie napawał optymizmem, a zrzucenie amerykańskich kontraktów po sesji może ostudzić zapał kupujących. Za nami kolejna sesja bez przełomu. Jednak jeśli poprawa sentymentu na globalnych parkietach się utrzyma, to jest szansa na wzrosty. Póki co  tkwimy w trendzie bocznym, a to może oznaczać powrót do środka konsolidacji na poziomie 1950 pkt. Okazało się, że strefa 2020 - 2060 pkt. jest zaporą nie do przebicia przez warszawskie byki, a poziom ten już kilkakrotnie był miejscem uaktywnienia się podaży. Czy już dziś ponownie WIG20 z górnego ograniczenia konsolidacji skieruje się w stronę poziomu 1950, czyli jej środka? Jak na razie nie widać na naszym rynku, jak i w jego otoczeniu, siły kupujących. Po obronie wsparcia nieco poniżej 1900 pkt., pozostajemy jeszcze w trendzie bocznym. Od połowy grudnia indeks blue chipów utknął w nim i na razie nic nie wskazuje, żeby chciał go opuścić. Zapędy byków, o czym niejednokrotnie wspominaliśmy, powstrzymywane są w strefie 2000 – 2060 punktów. Dolne ograniczenie na poziomie dołka z 28 stycznia potwierdziło na koniec lutego swoją ważność. Na chwilę obecną okolice 1890 punktów są dobrym miejscem do zakupu akcji. Jeszcze jest nadzieja na wzrosty marcowych kontraktów na WIG20. Na razie sytuacja techniczna na indeksie blue chipów niewiele się zmieniła. Czy teraz poziom 1950 z powrotem przyciągnie indeks? Tak dzieje się już od prawie czterech miesięcy, kiedy WIG20 zbytnio się od niego oddali. Patrząc optymistycznie kolejnym posunięciem byków powinien być powrót do tej strefy i atak na 2100 pkt., czyli maksimum wzrostów rozpoczętych wiosną ubiegłego roku. Z drugiej strony wspomniany pułap jest tym poziomem, na którym swój przyczółek zbudował obóz sprzedających. Jeśli miałby się pojawić słabnący sentyment na globalnych parkietach, a dynamika wzrostów ostatnio wyraźnie osłabła, to scenariusz głębszej korekty wydaje się prawdopodobny. Gdyby to on miał się zmaterializować, to celem dla niedźwiedzi będzie poziom 1820 pkt.
Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,14 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadło 850 mln złotych. Seria tak niskich obrotów na  WIG20 nie była widziana od dawna. Wygląda na to, że inwestorzy zniechęcają się do rodzimego parkietu, na którym od czterech miesięcy praktycznie nic się nie dzieje, by nie powiedzieć, że wieje nudą. Indeks WIG zyskał 0,63 proc. Jak na razie WIG ma spory problem z poziomem 60000 punktów. Znacznie większy zysk zaliczył WIG20. Sam przebieg notowań pokazał dużą nerwowość, a przed spadkiem WIG20 uratowali gracze z USA. Od otwarcia sporych rozmiarów luką wzrostową, WIG20 od razu przyjął kierunek na południe, schodząc poniżej zera. Od tego czasu rynek załamał się i zdecydowanie przyspieszył ruch na południe, osiągając przed otwarciem na Wall Street dzienne minimum na poziomie 1961,71 pkt. Wtedy to w sukurs rodzimym bykom przyszli gracze zza oceanu. Do samego początku handlu w USA indeks poruszał się płasko w niskiej zmienności, kręcąc się wokół poziomu odniesienia. Dopiero udany początek handlu za oceanem dał bykom impuls do działania. W ślad  za wzrostami w USA podążały benchmarki w całej Europie, w tym i w Warszawie. Już do końca sesji WIG20 wspinał się pod górę. Zamknięcie nastąpiło na poziomie 2005,10 pkt. co równoczesnie było najwyższa wartością dnia. Oznacza to wzrost wartości indeksu o 0,93%. WIG20 fut osiągnął wynik 1,01%, a WIG20usd dodał do dorobku 1,04%. Nad kreską zakończyła dzień trzecia liga. sWIG80 wzrósł o 0,35%. Niestety zawiodły średnie spółki. mWIG40 stracił 0,09%, W gronie blue chipów 16 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły Mercator (6,35%), który w poprzednich dniach popadł w niełaskę inwestorów, tracąc w trzy dni blisko 30% oraz Dino (4,91%) i LPP (3,94%). Pozostałe 4 spółki nie usatysfakcjonowały inwestorów. Czerwonymi latarniami okazały się CD Projekt, Asseco i PGNiG. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 1,26%, 1,00% i 0,50%. 
WIG20fut otworzył się luką wzrostową. W początkowej fazie handlu indeks domknął lukę i nieznacznie zyskuje 0,04%.
Złoty pozostaje stabilny do głównych walut.
GBPPLN – para wyszła ponad opór 5,14, pokonując szczyty z kwietnia 2020 r. Aktualnie handlowana jest po 5,24.
EURPLN – para jest nieznacznie poniżej poziomu 4,60 i aktualnie handlowana jest po 4,55.
USDPLN – para znajduje się powyżej wsparć na 3,64 i 3,59. Dolar jest handlowany po 3,77.
CHFPLN – para powróciła do obszaru konsolidacji 4,08 - 4,18. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,12. 
PLNJPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja ubiegłego roku na 26,20 i 25,20.

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.