Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Plan stymulacyjny Bidena nabiera kształtów.

Pierwszy krok planu pomocowego Bidena został uczyniony w Izbie Reprezentantów. Demokraci przepchnęli połowę planu pomocy prezydenta Joe Bidena w wysokości 1,9 biliona dolarów na COVID-19, przekazując płatności w wysokości 1400 dolarów milionom Amerykanów oraz inne inicjatywy, które Republikanie nazywają zbyt kosztownymi, szkodliwymi dla gospodarki i stronniczymi. W środę Komisja ds. Edukacji i Pracy zatwierdziła jeden z najważniejszych priorytetów Demokratów - zwiększenie federalnej płacy minimalnej z 7,25 do 15 dolarów za godzinę w ciągu następnych pięciu lat. Ustawa Izby Reprezentantów zapewniłaby setki miliardów dolarów dla rządów stanowych i lokalnych oraz pobudziłaby wysiłki na rzecz szczepień, podniosłaby ulgi podatkowe dla dzieci, zwiększyłaby zasiłki dla bezrobotnych i federalną pomoc zdrowotną. Przywódcy demokratyczni mają nadzieję na uchwalenie całego pakietu pod koniec tego miesiąca. Według planu, jeśli Senat zagłosuje za, ustawa obejmująca cały pakiet pomocowy trafi na biurko Bidena do połowy marca. W kolejnych komisjach Republikanie bezskutecznie wprowadzali fale poprawek do zapisów Demokratów, próbując wykoleić według nich zbyt hojną i szkodliwą dla finansów państwa ustawę. Kontrola nad Izbą i Senatem jest bardzo cienka, a to oznacza, że ostateczny kształt ustawy może się jeszcze zmienić. Biuro Budżetowe Kongresu spodziewa się, że w tym roku w gospodarce zostanie dodanych średnio 521 000 miejsc pracy miesięcznie, co byłoby oznaką solidnego wzrostu zatrudniania, częściowo możliwe dzięki pomocy rządowej. Ale to będzie prawdopodobnie zależeć od powstrzymania wirusa. Styczeń przyniósł jednak rozczarowanie dodając zaledwie 49 000 miejsc pracy.
Część inwestorówuważa, że zagrożenie wzrostów na giełdach czai się w Chinach. Inwestorzy obawiają się, że światowe rynki będą podatne na ewentualny kryzys kredytowy w Państwie Środka. Krótkoterminowe oprocentowanie kredytów wzrosło w styczniu, wzbudzając obawy, że chińscy decydenci zaostrzą politykę. Ostrzegają, że radosne nastroje na światowych rynkach akcji i surowców mogą się niefortunnie skończyć, jeśli chińscy decydenci ograniczą akcję kredytową, aby zapobiec przegrzaniu gospodarki i rynków finansowych kraju. Zarządzający pieniędzmi są aż nazbyt świadomi, że bardziej restrykcyjne podejście do kredytów w drugiej co do wielkości gospodarce świata może odbijać się echem na całym świecie. Analitycy zwrócili uwagę, że niektóre wskaźniki wzrostu akcji kredytowej w Chinach zmieniły się na przełomie roku. Przywołali wspomnienia z końca 2015 roku, kiedy to zatrzymał się wzrost akcji kredytowej. W ciągu ostatnich kilku miesięcy wyżsi urzędnicy Ludowego Banku Chin, w tym jego gubernator Yi Gang, sugerowali, że bank centralny tak skalibruje politykę kredytową, aby utrzymać ożywienie bez zagrożenia dla stabilności finansowej kraju.
W mieszanych nastrojach upłynął handel w Europie. Na tle głównych parkietów wyróżnił się Dax 30, rosnąc o 0,77%. Nieznacznie wzrosły giełdy w Londynie (0,07%) i Mediolanie (0,18%). Za to pod kreską finiszowały Paryż i Madryt.
Nerwowo było na Wall Street. Po wysokim otwarciu, w połowie notowań wszystkie benchmarki spadły ma czerwone terytorium. Dopiero rzutem na taśmę udało się wyprowadzić S&P 500 i Nasdaq nad kreskę. Dow Jones zakończył dzień symboliczną stratą 0,02%.    
Większość rynków w Azji jest zamknięta. Oficjalne święto Księżycowego Nowego Roku rozpoczyna się dziś, stąd niewielkie zainteresowanie handlem. Nikkei traci 0,14%. Indeks australijskiej giełdy S&P/ASX 200 spadł 0,63% z powodu wprowadzenia lockdownu w  Melbourne. 
Wczorajszy dzień zakończył się udaną obroną wsparcia na WIG 20. I chociaż wszystkie indeksy sporo zyskały, ogólny obraz rynku nie zmienił się. Od początku trzeciej dekady stycznia zmienność na WIG 20 zamarła, indeks jest przyklejony do poziomu 1950 pkt., a każda próba odejścia górą lub dołem kończy się powrotem w to magnetyczne miejsce. Tak było i wczoraj. Z technicznego punktu widzenia utknęliśmy w ruchu bocznym. Zatem każdy wariant rozwoju wypadków jest możliwy. Za spadkowym scenariuszem przemawia uformowana na wykresie dziennym formacja głowy z ramionami i jeśli ma się ona zmaterializować, to przed nami pogłębienie korekty, a teoretyczny zasięg formacji na kontraktach dla WIG 20 wskazuje poziom 1820 punktów. Kolejnym sygnałem do pogłębienia korekty jest przebita od góry strefa 2000 – 2060 punktów. Na chwilę obecną wygląda na to, że w krótkim terminie stała się ona oporem, co może spowodować spadek w stronę 1900 – 1850 punktów. Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,03 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadło 781 milionów złotych. Indeks WIG zyskał 1,83 proc. Podobny wzrost zaliczył WIG 20. Notowania rozpoczęły się po myśli byków, którzy bronili wspomnianego wcześniej wsparcia. Od pierwszych do ostatnich minut handlu dominowali kupujący, którzy wraz z upływem czasu wyciągali benchmark na coraz to wyższe poziomy. Zamknięcie nastąpiło w okolicach maksimum dziennego zakresu wahań, na poziomie 1954,52 pkt. Oznacza to wzrost wartości indeksu o 1,95%. WIG20 fut zyskał 2,45%, a WIG20usd dodał z dorobku 1,66% W zieleni zakończyły dzień druga i trzecia liga. mWIG 40 zyskał 1,79%. sWIG 80 wzrósł o 1,42%. W gronie blue chipów tylko JSW (-1,19%) i Asseco (-0,29%) przyniosło posiadaczom ich akcji stratę. PKN Orlen nie zmienił ceny, a  17 spółek cieszyło się zyskami. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły Allegro, Santander i Pekao. Walory te podrożały odpowiednio o 5,30%, 3,21 % i 3,09%. 
WIG 20 fut otworzył się luką spadkową. W początkowej fazie handlu indeks traci 0,91%.
Spokojnie odbywa się handel na rynku złotego, jednak PLN może pozostać pod presją z uwagi na zagrożenia płynące dla sektora bankowego, związane z kredytami frankowymi na co wskazuje NBP.
GBPPLN – para ponownie wychodzi powyżej 5,10 z oporem 5,14. Wsparcie jest na poziomie 4,79.  
EURPLN – para oscyluje wokół 4,50.
USDPLN – para powyżej wsparć na 3,64 i 3,59.
CHFPLN – para jest utrzymuje się w strefie 4,12 - 4,18.
PLNJPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja bieżącego roku na 26,20 i 25,20.

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.