Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Komentarz rynkowy

Płace w Wielkiej Brytanii i sprzedaż detaliczna w USA w centrum uwagi

Europejskie akcje rozpoczęły wczoraj tydzień od mieszanego początku, po tym jak duży spadek sprzedaży detalicznej w Chinach wskazał, że gospodarka stanęła w miejscu w wyniku powszechnych blokad i ograniczeń. Również rynki amerykańskie miały podobnie mieszany przebieg: Nasdaq 100 odnotował kolejny znaczny spadek, natomiast Dow Jones nieznacznie wzrósł. Obawy inwestorów o możliwą recesję powodują zainteresowanie krótkoterminowymi obligacjami amerykańskimi, co powoduje spadek rentowności, a także niechęć do kontynuowania odbicia na rynku akcji obserwowanego pod koniec ubiegłego tygodnia. W przeciwieństwie jednak do tych zdarzeń, dzisiejsze otwarcie Europy zapowiada się pozytywnie, po tym jak rynki azjatyckie wzrosły dzięki optymizmowi związanemu ze złagodzeniem niektórych ograniczeń w Hongkongu i Szanghaju. Jednocześnie dziś opublikowane zostaną ważne dane gospodarcze z Wielkiej Brytanii i USA.

Dla gospodarki brytyjskiej zapowiada się ważny tydzień, począwszy od dzisiejszych danych o wynagrodzeniach, poprzez jutrzejszą inflację CPI za kwiecień, która ma osiągnąć rekordowy poziom 9,1%, aż po kwietniową sprzedaż detaliczną w piątek, która prawdopodobnie ulegnie gwałtownemu spowolnieniu w wyniku rosnącej inflacji. Na początku tego miesiąca Bank Anglii podniósł stopy procentowe po raz czwarty z rzędu, ostrzegając jednocześnie przed skutkami, jakie wzrost cen może wywrzeć na gospodarkę brytyjską w nadchodzących miesiącach. Przy inflacji, która w marcu wzrosła do 7%, a jutro ma wzrosnąć do 9%, ważniejsze niż kiedykolwiek jest, by płace starały się za nią nadążyć, nawet jeśli nie jest to zgodne z oczekiwaniami decydentów, czego dowodem są dość nietrafione uwagi prezesa Banku Anglii Andrew Baileya wygłoszone wczoraj przed Komisją Skarbu (Treasury Select Committee). Warto pamiętać, że rachunki za energię wzrosły w tym miesiącu o 54%, a inne związane z nią koszty również gwałtownie wzrosły. Wyższe płace wprawdzie pomogą, ale nie zrekompensują w pełni tego uderzenia, ponieważ i tak nie nadążają za inflacją zasadniczą. Nie zmienia to faktu, że ludzie wciąż ubożeją, co prawdopodobnie wpłynie na popyt. Obecnie oczekuje się, że płace za okres trzech miesięcy do marca wzrosną o 5,4% z uwzględnieniem premii i o 4,1% bez premii. Choć jest to pozytywna wiadomość, wzrost płac nadal stanowi połowę tego, czego doświadczają ludzie, jeśli chodzi o spadek ich realnych dochodów, choć w kwietniu, kiedy dane zostaną opublikowane w przyszłym miesiącu, powinien nastąpić dalszy znaczący wzrost. Jedynym pozytywnym aspektem jest bezrobocie poniżej poziomu sprzed pandemii, wynoszące 3,8%, które ma się utrzymać na tym poziomie, jednak jest to niewielka pociecha, nawet jeśli liczba wolnych miejsc pracy wynosi ponad 1 mln.

W przeciwieństwie do gospodarki brytyjskiej, gospodarka amerykańska odnotowała dobry początek roku, jeśli dane o sprzedaży detalicznej są jakimkolwiek wyznacznikiem, ponieważ dane o PKB za I kwartał wykazały spadek o -1,4%. W styczniu wydatki konsumpcyjne mocno odbiły, wzrastając o 4,9%, po spadku o -1,9% w grudniu. Następnie w lutym odnotowano wzrost o 0,8%, a w marcu o 0,7%. Niemniej jednak istnieją pewne wątpliwości co do tego, w jakim stopniu to odbicie jest napędzane przez kredyty konsumenckie, po tym jak w marcu ponownie wzrosły one do 52,4 mld dolarów z 37,7 mld dolarów w lutym, przy czym kredyty odnawialne wzrosły o 21,4% Przy gwałtownie rosnących stopach procentowych w USA należy się zastanowić, czy taki wzrost kredytów jest trwały. Oczekuje się, że kwietniowa sprzedaż detaliczna utrzyma się na stabilnym poziomie i wzrośnie o 1%, jednak z uwagi na słabe zaufanie konsumentów rośnie rozdźwięk między tymi dwoma wskaźnikami, co oznacza, że możemy być świadkami negatywnej niespodzianki, biorąc pod uwagę dalszy wzrost cen.    

EURUSD - obecnie utrzymuje się powyżej najniższych poziomów z 2017 r. na poziomie 1,0340 z zeszłego tygodnia, ale nastawienie pozostaje negatywne, jeśli chodzi o dążenie do parytetu. Aby się ustabilizować, musimy powrócić powyżej poziomu 1,0650, aby zasygnalizować ruch w kierunku 1,0820.   

GBPUSD - ma trudności z wyjściem ponad poziom 1,2300 po osiągnięciu w ubiegłym tygodniu minimalnego nowego poziomu 1,2155, a główne wsparcie znajduje się w rejonie 1,2000/1,1980. Musimy zobaczyć powrót powyżej 1,2470, aby otworzyć się na obszar 1,2600.

EURGBP - znalazł wczoraj wsparcie w rejonie 0,8470/80 i musi powrócić powyżej poziomu 0,8530, aby powrócić do zeszłotygodniowych maksimów powyżej 0,8600. Pozostaje nastawienie spadkowe w kierunku 0,8420.  

USDJPY - zeszłotygodniowe niepowodzenie w rejonie 131,35 otwiera potencjał do ruchu w kierunku 126,80. Jeżeli jednak doszłoby do wzrostów ponad 131,25, to kolejny opór znajduje się na 135,00. Ruch poniżej 126,80 otworzy drogę do obszaru 123,00.

FTSE100 – prawdopodobnie otworzy się 14 punkty wyżej, na poziomie 7 478.

DAX – oczekuje się otwarcia 86 punktów wyżej, na poziomie 14 050

CAC40 – możliwe otwarcie 23 punkty wyżej, na poziomie 6 370.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.