Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 78% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Optymizm giełdowych byków zatrzymany na lokalnych oporach

Lekka poprawa sentymentu na rynku ryzykownych aktywów, widoczna podczas kilku poprzednich sesji, dała złapać byczo nastawionym graczom oddech, jednak już wczoraj była widoczna zadyszka podczas wspinaczki pod górę. Sesję na głównych parkietach Europy można bardzo krótko podsumować: benchmarki dotarły do lokalnych oporów i przez cały dzień kręciły się wokół poziomu odniesienia. W efekcie wszystkie indeksy straciły, a Dax miał problemy w pokonaniem bariery 12800 pkt. Czerwono i do tego nudno było też za oceanem. Dow Jones stracił 0,33%, a S&P500 spadł o 0,67%. Poziom 11000 pkt okazał się dla Nasdaq Composite zbyt wysokim progiem, co zakończyło się przeceną o 0,85%. 

Po delikatnym cofnięciu na rentownościach amerykańskich obligacji, ponownie widzimy ich wzrosty. Począwszy od 6-miesięcznych, a skończywszy na trzydziestoletnich obligacjach, rentowności wynoszą ponad 4%. Podczas publikacji danych o inflacji, rentowność dwuletnich papierów wzrosła do 4,522%, czyli najwyższego poziomu od 2007 r., poziom ten został pokonany dziś rano, kiedy osiągnęła 4,576%. Nadal rosną rentowności papierów o dłuższym terminie zapadalności. Trzydziestolatki dziś rano mają rentowność 4,140%, a najpopularniejsze wśród inwestorów T-Note 4,146%. Od dłuższego czasu obserwujemy inwersję na krótkiej krzywej dochodowości 2/10.

Na rynkach akcyjnych w rejonie Azji i Pacyfiku po kilku udanych sesjach, dziś do gry wróciły niedźwiedzie. Inwestorzy chcąc nie chcąc muszą się zmierzyć z perspektywą spadku globalnego wzrostu gospodarczego i możliwej recesji. Indeks giełdy w Tokio traci 1,03%, australijski S&P/ASX 200 potaniał o 1,07%, a południowokoreański KOSPI spada o 1,02%. Na pozostałych rynkach: Hong Kong (-0,95%), Szanghaj (0,43%), Singapur (-0,02%), Nowa Zelandia (-0,78%), Indonezja (1,52%). Indeks Asia Dow traci 0,74%.

Wczorajsza sesja dała odpowiedź na pytanie, czy ostatnia reakcja popytowa była szansą na głębszą korektę fali spadkowej. Okazało się, że tylko na chwilę właściciele akcji mogli złapać oddech po tym, jak globalne giełdy zatrzymały się na oporach. 

Od samego początku sesji, aż do gongu kończącego handel, zarówno WIG, jak i WIG20 osiągały coraz to niższe poziomy.  Niestety marazm panujący od otwarcia na Wall Street, dopełnił dzieła, a to przełożyło się na solidne spadki na rodzimym parkiecie. Dotarcie do pierwszej znaczącej przeszkody dla warszawskich byków, którą jest krótkoterminowy opór w okolicach 1500 pkt. okazało się mrzonką, a problemem może być utrzymanie powyżej   okrągłego poziomu 1400 pkt.

To, co musi niepokoić rodzimych inwestorów to wciąż prawie pewność, że Fed na listopadowym posiedzeniu podniesie koszt pieniądza o 75 pb, zagrożenia związane z bezpieczeństwem energetycznym w Europie, a przede wszystkim rosnąca presja inflacyjna w kraju, niespójne działania rządu i NBP oraz konflikt na linii NBP - RPP.

O tym, że kupujących akcji jest jak na lekarstwo świadczy średni bardzo niski obrót, który podczas wczorajszej sesji wyniósł raptem 781 mln złotych. WIG stracił 1,78%, a WIG20 oddał z dorobku 2,10%. Kontrakt na WIG20 spadł o 1,81%, meldując się na poziomie 1414 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki tracąc odpowiednio 1,19% i 0,08%. 

Dziś od rana złoty lekko traci do głównych walut, gdy wzrost rentowności obligacji szkodzi ryzykownym aktywom. Otwarty konflikt pomiędzy prezesem Glapińskim, a RPP i antyeuropejska retoryka rządu, której wynikiem jest blokowanie środków unijnych, w dłuższej perspektywie będą ciążyć walucie: 

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,51.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,80.

USDPLN – dolar jest handlowany po 4,91.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,89. 

PLNJPY – para handlowana jest 30,50.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.