Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

NFP w centrum uwagi. Złoty był silny tylko przez kilka godzin

Dziś jedynym wydarzeniem, na które inwestorzy będą wyczekiwać jest raport Departamentu Pracy.

Oczekuje się, że zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wyniesie 470 tys., a stopa bezrobocia spadnie z 5,2% do 5,1%. Dwa dni wcześniej raport ADP wykazał, że zmiana zatrudnienia w sektorze prywatnym wyniosła 568 tys. przy oczekiwaniach 428 tys. Jednak średnio co dwa miesiące raport ten rozjeżdża się z danymi rządowymi.  Paradoksalnie dobre dane z amerykańskiego rynku pracy mogą przybliżyć Fed do podjęcia decyzji o taperingu i utrzymania w mocy zapowiedzi o szybszej niż się oczekuje podwyżce stóp procentowych, a to może zaszkodzić ryzykownym aktywom.

Na rynku obligacji, po okresie względnego spokoju, rentowność trzydziestoletnich obligacji wzrosła powyżej 2,1% i wyniosła dziś rano 2,148%, a oprocentowanie najpopularniejszych 10-latek, które jeszcze nie tak dawno walczyły o utrzymanie się powyżej 1,3%, dziś rano z marszu mierzą się z pułapem 1,6% osiągając poziom 1,589%.

Po środowych sporych spadkach na europejskich parkietach nie pozostało śladu. Wczorajsza sesja  upłynęła w doskonałych nastrojach w oczekiwaniu na jutrzejsze payrollsy Jeśli wczorajszy raport ADP o wzroście zatrudnienia będzie potwierdzony rządowymi danymi, to giełdy mogą zareagować spadkami.  Wszystkie najważniejsze benchmarki sporo zyskały na wartości: FTSE 100 (1,17%), DAX40 (1,85), CAC40 (1,65%), FTSE MIB (1,51%) i IBEX 35 (2,14%). Stoxx 600 wzrósł o 1,60%. Na zmianę to sesja spadkowa, to wzrostowa sugeruje, że wśród inwestorów nasilają się obawy o wzrost gospodarczy w drugiej połowie roku, sytuację sektora mieszkaniowego w Chinach oraz politykę rządu Państwa Środka dotyczącą ograniczenia przedsiębiorstwom dostępu do energii, czy co ważniejsze, zapowiedzi banku centralnych o zaostrzaniu ultra luźnej polityki, a to może skutkować pogłębieniem korekty. 

Powód do zadowolenia mieli gracze z Wall Street. Nadzieja na poprawę nastrojów przyszła podczas środowej sesji, a wczorajsze wzrosty były tego kontynuacją, jednak po wysokim otwarciu już od połowy sesji indeksy wracały do punktu wyjścia, a inwestorzy ważyli wpływ NFP na dalsze losy notowań. Technologiczny Nasdaq zyskał 1,05%, S&P500 wzrósł o 0,83%, a Dow Jones podrożał o 338 pkt., czyli 0,98%. W obraz rynku wpisały się małe spółki. Russell 2000 zyskał 1,59%.

Po długich wakacjach giełda w Szanghaju została otwarta. Dziś na giełdach w Azji obserwujemy wzrosty w ślad za Wall Street. Kongres tymczasowo odłożył w czwartek spór o zadłużenie, aby przedłużyć zdolność pożyczkową rządu do grudnia. Jednak nad rynkami wisi kilka ciemnych chmur. Kryzys energetyczny w niektórych częściach Chin spowodował zamknięcie fabryk, starając się osiągnąć oficjalne cele rządu dotyczące zużycia energii. Evergrande wciąż jest dużym zagrożeniem dla stabilności finansowej w Chinach i nie tylko. Chińskie regulacje boleśnie dotykają spółki technologiczne. Indeks giełdy w Tokio rośnie o 1,56%, australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,87%, a południowokoreański KOSPI traci 0,12%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,06%), Szanghaj (0,57%), Singapur (0,13%), Nowa Zelandia (-0,14%), Indonezja (0,83%). Indeks Asia Dow jest nad kreską 0,91%.

Po trzech dniach silnych wzrostów na GPW i jednej spadkowej byki ponownie doszły do głosu. Faktem jest, że otoczenie rynkowe im sprzyjało. Wzrosty w Azji, Europie i rosnące kontrakty na amerykańskie indeksy musiały mieć wpływ na postawę kupujących. Widać emocji nie brakuje, a to dopiero początek miesiąca. Jeśli podczas kolejnych sesji nic się nie zmieni, to może okazać się, że październik będzie jednym z najciekawszych miesięcy. Niemniej techniczny obraz rynku jeszcze się nie zmienił i indeksy pozostają w ruchu bocznym. Zatem na rozstrzygnięcie która ze stron “ma rację” trzeba będzie jeszcze poczekać. Wrzesień był dziesiątym miesiącem z rzędu, w którym WIG zyskiwał. Rodzi się pytanie, czy październik utrzyma hossę, czy nadszedł czas na korektę ostatniej fali wzrostowej. Niestety dla indeksów w Europie i USA nie był to dobry okres. Czy będzie to miało przełożenie na GPW?  

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,68 mld złotych, z tego na blue chipy przypadało 1,26 mld złotych. Indeks WIG zyskał 0,47%. Podobny zysk zanotował WIG20. Po otwarciu luką wzrostową, w pierwszej godzinie handlu inicjatywę przejęły niedźwiedzie i bardzo szybko sprowadziły indeks pod kreskę. To było wszystko na co stać było sprzedających. Od tego czasu WIG20 systematycznie piął się na północ. Poprawa sentymentu w Europie i udany start na Wall Street wspierały kupujących. Zamknięcie wypadło na poziomie 2359,54 pkt., w bezpośredniej bliskości maksimum dziennego zakresu wahań. Oznacza to wzrost wartości indeksu o 0,43%. WIG20 fut osiągnął wynik 0,17%, a WIG20usd dodał do dorobku 0,09%. W zieleni zakończyła dzień druga i trzecia liga. mWIG40 wzrósł o 0,53%. sWIG80 zyskał 1,59%.  

W gronie blue chipów 11 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły KGHM (3,56%), PZU (2,31%) i Pekao (2,19%). Pozostałe 9 spółek rozczarowało inwestorów. Czerwonymi latarniami okazały się LPP, JSW i PKN Orlen. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 2,58%, 2,57% i 1,03%..

WIG20fut otworzył się luką spadkową. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,55%.

Złą passę złotego przerwała wczorajsza decyzja RPP o podwyżce stóp procentowych. Szkoda, że tylko na jeden dzień. RPP i rząd przestraszyły się ciągle rosnącej inflacji, której towarzyszy nasilająca się presja płacowa. Eskalacja konfliktu z UE nie wspiera złotego. 

GBPPLN utrzymał wsparcie 5,1350, pokonując opór na 5,2180. Para aktualnie handlowana jest po 5,40.

EURPLN utrzymuje się ponad poziomem 4,50.  Dziś euro wycenione jest na 4,59.

USDPLN odbił się od poziomu 3,65 i pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 3,97.

CHFPLN po odbiciu od wsparcia na 4,0320, podobnie jak pozostałe pary, wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,27. 

PLNJPY – para zbliża się do wsparcia na poziomie 27,50, które na chwilę obecną jest kluczowe dla dalszych losów pary. 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.