Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 77% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

NFP w centrum uwagi

Po zdecydowanej reakcji rynków na środowe wystąpienie Powella, dziś można ponownie spodziewać się podwyższonej zmienności zarówno na rynku akcji, jak i na amerykańskim dolarze. Fedowi w walce z inflacją ciąży napięty rynek pracy, a jego główny cel walki z inflacją w sposób, który ma doprowadzić do miękkiego lądowania bez wprowadzania gospodarki w recesję, będzie musiał skutkować wzrostem bezrobocia w “rozsądnych granicach”.

Dziś poznamy raport Departamentu Pracy o zmianach zachodzących w tym obszarze. Oczekuje się, że zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w listopadzia wyniesie 190 tys. nowych miejsc pracy wobec 233 tys. miesiąc temu. Według szacunków ekonomistów stopa bezrobocia pozostanie na niezmienionym poziomie 3,7%. 

O tej samej godzinie poznamy dane z kanadyjskiego rynku pracy. Tutaj oczekiwania wskazują na wzrost stopy bezrobocia z 5,2% do 5,3%.  

Przebieg wczorajszej sesji w Europie, choć zakończyła się przewagą wzrostów, daje dużo do myślenia. Główne benchmarki Starego Kontynentu dotarły do lokalnych oporów, i dopiero ich pokonanie otworzy drzwi do dalszego rajdu. Jedynym przegranym był FTSE100, który odbił się od linii trendu, tracąc 0,19%. Pozostałe indeksy finiszowały nad kreską, jednak zieleń mogą zawdzięczać wysokiemu otwarciu, bowiem przez cały dzień handel przebiegał płasko i żadna ze stron nie kwapiła się do wyznaczenia kierunku. Podczas regularnej sesji Dax wzrósł o 0,65%. Najwięcej, bo 0,89% zyskał Stoxx 600. Wtorkowy wystrzał optymizmu na Wall Street został stłumiony, gdy Dow Jones spadł o 195 pkt., czyli 0,56%, Nasdaq Composite zyskał 0,13% a S&P500 finiszował z niewielką stratą 0,09%. 

Na giełdach w rejonie Azji i Pacyfiku dominuje czerwień, po tym jak Wall Street zakończyło dzień w mieszanych nastrojach. Handel wciąż pozostaje niestabilny, a inwestorzy oczekują na dane z amerykańskiego rynku pracy. Indeks giełdy w Tokio spada o 1,69%, australijski S&P/ASX 200 potaniał o 0,72%, a południowokoreański KOSPI traci 1,45%. Na pozostałych rynkach: Hong Kong (-0,49%), Szanghaj (-0,37), Singapur (-0,82%), Nowa Zelandia (-0,11%), Indonezja (-0,46%). Indeks Asia Dow traci 0,68%.

Grudzień to tradycyjnie najlepszy miesiąc dla giełd. Zadanie byków na wczoraj - zanegować niedźwiedzie sygnały techniczne, nie zostało w pełni wykonane. Tak jak można było się spodziewać, otwarcie notowań pierwszej sesji miesiąca przy Książęcej rozpoczęło się sporych rozmiarów luką wzrostową, w ślad za globalnymi giełdami, które zareagowały optymistycznie na wystąpienie Powella.

Wczorajsza sesja na GPW zakończyła się solidnym wzrostem wszystkich indeksów. Zarówno WIG i WIG20 zakończyły dzień na dziennych maksimach. 

Z technicznego punku widzenia nie ma jeszcze przełomu. Długi, górny cień ubiegłotygodniowej świecy może zwiastować głębsze cofnięcie na rodzimych blue chipach, jednak wzrost popytu na akcje może zanegować spadkową wymowę tego układu. Po kilku tygodniach nieprzerwanych wzrostów, wtorkowa sesja dwa tygodnie temu pokazała, że byki łapią zadyszkę, co może skutkować pogłębieniem spadków w rajdzie rozpoczętym 13 października. Technicznie na wykresie dziennym Poland 20 powstały dwie luki, na przemian wzrostowa i spadkowa, tworząc układ który może sprowokować byki do realizacji zysków z trwającego nieco ponad miesiąc rajdu. Projekcje NBP na przyszły rok nie napawają optymizmem, więc można przyjąć tezę, że wszystko co najgorsze jeszcze przed nami. Póki co, kilkudniowe cofnięcie byki wykorzystały do zakupów po atrakcyjniejszych cenach

Przez cały dzień dominował popyt, jednak ostatnie dni minęły w poszukiwaniu kierunku oscylując wokół poziomu 1750 pkt. Jeśli poprawa nastrojów nie ulegnie zmianie, kolejnym celem byków będą poziom 1800 pkt. i 1850 pkt.

To, co musi niepokoić inwestorów, to oczekiwania NBP mówiące o ujemnym PKB w przyszłym roku, utrzymana agresywna polityka banków centralnych w celu tłumienia inflacji, zagrożenia związane z bezpieczeństwem energetycznym w Europie, a przede wszystkim rosnąca presja inflacyjna w kraju. Nie bez znaczenie jest ryzyko wystąpienia globalnej recesji.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 1,45 mld złotych. WIG zyskał 1,44%, a WIG20 dodał do dorobku 1,73%. Kontrakt na WIG20 wzrósł o 1,93%, meldując się na poziomie 1773 pkt. W obraz rynku wpisały się małe i średnie spółki. mWIG40 wzrósł o 1,03%, a sWIG80 zyskał 0,96%. Tracący na wartości dolar sprzyjał WIG20USD, który zyskał 3,23%.

Złoty w reakcji na osłabienie dolara zyskuje, ale traci do funta i jena. W stosunku do euro pozostał stabilny: 

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,45.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,69.

USDPLN – dolar jest handlowany po 4,45.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,75. 

PLNJPY – para handlowana jest 30,30.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.