Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Kontrakt na WIG20 mierzy się najniższym poziomem grudniowej serii. Indeks PLN najniżej w historii

Dużo ciekawego dzieje się na rynku surowców. Cena baryłki WTI spadła rano do 76,60 USD, a ropy typu Brent pokonała wsparcie na poziomie 80 USD.

Ceny ropy wahają się  pod wpływem spekulacji, że USA uruchomi rezerwy strategiczne i/lub zabroni eksportu surowca. Miedź po spadku do 420 USD powróciła do przedziału pomiędzy 448 a 428 USD, testując jego górne ograniczenie. Zadyszka we wzroście złota. Cena kruszcu spadła z 1875 USD z możliwym testem wsparcia na 1834 USD celem dla byków jest poziom 1900 dolarów za uncję. Srebro zmaga się z poziomem  24,86 USD.

Spokojnie jest na rynku długu. Rentowność trzydziestoletnich papierów wróciła poniżej 2% i wyniosła dziś rano 1,917%, a oprocentowanie najpopularniejszych 10-latek nie utrzymało się poniżej 1,6% i wynosi 1,556%. 

Piątkowa sesja w Europie zakończyła się przeceną na głównych giełdach. Optymiści dobrze rozpoczęli, jednak dość szybko nastąpił odwrót, po czym miśki zrzuciły wszystkie najważniejsze benchmarki pod kreskę podobnie zresztą jak dzień wcześniej: FTSE 100 (-0,45%), DAX40 (-0,38), CAC40 (-0,42%), FTSE MIB (-1,17%), IBEX 35 (-1,68%). Stoxx 600 spadł o 0,33%. To, co może zaszkodzić dalszym wzrostom, to obawy o wzrost gospodarczy w drugiej połowie roku, rosnąca inflacja, sytuacja sektora mieszkaniowego w Chinach oraz polityka rządu Państwa Środka, dotycząca ograniczenia przedsiębiorstwom dostępu do energii oraz zapowiedzi banków centralnych o zaostrzaniu ultra luźnej polityki. 

Na Wall Street tylko Nasdaq zakończył dzień wzrostem wspinając się na historyczne maksimum. Pozostałe najważniejsze benchmarki zakończyły dzień na czerwonym terytorium. Dow Jones spadł o 268 punktów, czyli 0,75%, 400 punktów poniżej 36000 pkt. S&P500 stracił 0,14%, walcząc z poziomem 4700 pkt. Technologiczny Nasdaq zakończył sesję wynikiem 0,44%. Najwięcej straciły małe spółki. Russell 2000 potaniał o 0,86%.

Azjatyckie giełdy są dziś w mieszanych nastrojach z przewagą czerwieni, po tym jak w weekend Ludowy Bank Chin zaniepokojony jest wystąpieniem stagflacji. Pekin stara się ograniczyć ryzyko nadmiernego zadłużania się deweloperów, chociaż nadal utrzymuje wzrost gospodarczy. Wiele notatek ze spotkań i raportów politycznych pokazuje, że Pekin jest coraz bardziej zaniepokojony spadkiem wzrostu gospodarczego i zaczął podejmować działania zmieniając swoje stanowisko polityczne, aby zapobiec dalszemu spadkowi wzrostu gospodarczego, przy wzroście inflacji. Indeks giełdy w Tokio rośnie o 0,09%, australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,59%, a południowokoreański KOSPI zyskuje 1,425%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,58%), Szanghaj (0,65%), Singapur (0,16%), Tajwan (-0,08%), Indonezja (-0,17%). Indyjski Sensex traci 1,82%. Indeks Asia Dow jest pod kreską 0,63%.

Końca korekty na GPW nie widać, a to co działo się ostatniej sesji tygodnia na parkiecie przy Książęcej można opisać żargonem piłkarskim, jako mecz do jednej bramki, gdzie byki tylko bezradnie przyglądały się naporowi niedźwiedzi. Chociaż w końcówce dnia udało się ograniczyć straty to i tak wszystkie benchmarki zakończyły dzień dużymi spadkami. Po słabym początku, zarówno szeroki WIG, jak i WIG20 od razu skierowały się na południe. WIG20 już po dwóch godzinach spadł poniżej poziomu 2250, któ ry był nadzieją na powstrzymanie wyprzedaży. Przez cały dzień kontrolę nad rynkiem sprawował obóz sprzedających. Pogorszenie nastrojów na głównych parkietach Europy również nie sprzyjały warszawskim bykom. Zatem podstawowe pytanie, które zadają sobie gracze znad Wisły - “kiedy korekta się zakończy?” - pozostaje bez odpowiedzi. Pozostaje otwartą kwestią to, jak głęboko ostatnia fala wzrostowa będzie skorygowana. Z technicznego punktu widzenia kontrakt na WIG20 zatrzymał się na poziomie 2223 punkty, czyli najniższym poziomie od rozpoczęcia grudniowej serii. Może to być dobre miejsce Co gorsza, jeśli taki sentyment utrzyma się, to czeka nas spadek do 2200 punktów.

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,58 mln złotych, z tego na blue chipy przypadało 1,26 mld złotych. Indeks WIG stracił 1,04%. Podobnej wielkości  stratę zanotował WIG20. Już po dwóch godzinach handlu pułap 2250 pkt. został wzięty z marszu. Po południu byki próbowały odwrócić losy indeksu, po części im się udało zawracając z 2222, tym samym odrabiając blisko 30 pkt. Zamknięcie wypadło w okolicach środka dziennego zakresu wahań na poziomie 2248,18 pkt. Oznacza to spadek wartości indeksu o 1,02%. WIG20 fut osiągnął wynik -0,88%, a WIG20usd oddał z dorobku 1,78% przy bardzo słabej postawie złotego. W czerwieni zakończyła dzień druga i trzecia liga. mWIG40 spadł o 1,08%. Kolejny dzień spadkowy zaliczyły małe spółki.  sWIG80 stracił 1,22%.  

W gronie blue chipów 7 spółek dało inwestorom zarobić. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły  Cd Projekt (4,22%), PGNiG (3,88%) i Mercator (1,22%). Pozostałe 13 spółek zakończyło dzień przeceną. Czerwonymi latarniami okazały się CCC, PZU i LPP. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 5,57%, 4,45% i 2,31%.  

WIG20fut otworzył się w okolicach piątkowego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,53%.

Ostatnie tygodnie to oznaka słabości złotego, a przyczyn jest przynajmniej kilka. Nieodpowiedzialne wpisy NBP o grze na osłabie waluty musiały dać pretekst do prania zgodnie z “wytycznymi” banku. Do tego galopująca inflacja i niskie stopy procentowe przy spóźnionej o miesiące reakcji RPP, czy bezsensowne spory z Komisją Europejską nie sprzyjają rodzimej walucie. 

GBPPLN utrzymał wsparcie 5,1350, pokonując opór na 5,2180. Para aktualnie handlowana jest po 5,60.

EURPLN utrzymuje się ponad poziomem 4,50.  Dziś euro wycenione jest na 4,69.

USDPLN odbił się od poziomu 3,65 i pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 4,17.

CHFPLN po odbiciu od wsparcia na 4,0320, podobnie jak pozostałe pary, wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,48. 

PLNJPY – para zbliża się do wsparcia na poziomie 27,50, które na chwilę obecną jest kluczowe dla dalszych losów pary. 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.