Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Komentarz rynkowy

Komentarz przed sesją na GPW. Większe odbicie coraz bardziej realne

Po poniedziałkowym wzroście na warszawskim parkiecie, nadszedł czas na cofnięcie. Od kilku dni mamy na przemian to sesję wzrostową, to znów spadkowa. Wczorajsza sesja zakończyła się przeceną wszystkich poza sWIG80 (0,25%) indeksów, a ich skala była niewielka w porównaniu z silny wzrostem na początku tygodnia.

To też jest pewna prawidłowością obserwowaną od paru dni na parkiecie przy Książęcej, że spadki są tylko niewielką częścią każdego poprzedniego wzrostu. Wszystko więc wskazuje, że wczorajszy handel pozostaje bez konsekwencji dla powstania możliwej większej korekty ostatniej fali spadkowej. Po części taki stan rzeczy można zachowaniem się inwestorów  na Starym Kontynencie. Patrząc ze średnioterminowej perspektywy, miniony czas był bardzo udany dla krajowych byków. WIG20 po trzech tygodniach na plusie rozpoczął nowy tydzień z wysokiego “c”. Na wykresie miesięcznym pojawił się długi dolny cień, co świadczy o tym, że strona popytowa ma ochotę kupować rodzime blue chipy. Tym samym znacznie wzrosła szansa na większe odbicie korekcyjne na GPW po ostatniej fali wyprzedaży. Patrząc z szerszej perspektywy, bywalcom giełdy przy Książęcej udzieliła się spora dawka optymizmu. Poprawa nastrojów w Azji, Europie i przede wszystkim w USA utwierdziła kupujących, że na globalne rynki może powrócić mini hossa, zatem bykom nie pozostaje nic innego, jak skrzętnie wykorzystać okazję do zakupów. Wczorajszy handel zakończył się dużymi zyskami, więc nie zmienił krótkoterminowego technicznego spojrzenia na WIG20. Szansa na kontynuację odbicia znacznie wzrosła. Czy przełom miesiąca będzie czwartym z rzędu tygodniem wzrostowym? Pierwszy sygnał, że coś wisi w powietrzu pojawił się w czwartek 12 maja. WIG20 obronił wówczas poziom w okolicach 1650 pkt. i powoli piął się w górę. Dzień później, po wzroście WIG20 o ponad 4%, pojawiła się nadzieja na większe odbicie w ramach korekty ostatniej fali spadkowej. Zatem szansa na wymazanie części ostatniej potężnej fali spadkowej ciągle jest w grze. Najważniejsze zadanie dla byków zostało wykonane, czyli utrzymanie poziomu 1800 punktów. Czerwcowy kontrakt powiązany z WIG20 spadł o 0,59%, meldując się na poziomie 1848 pkt.  WIG i WIG20 zakończyły dzień na minusie, tracąc odpowiednio 0,70% i 0,84%. To, co może niepokoić inwestorów, to dynamicznie rosnąca inflacja, a co za tym idzie dalsze zacieśnianie polityki finansowej przez RPP. Niemniej widać, że parkiet jest gotowy, by wymazać chociaż część ostatniej fali wyprzedaży. Kolejnym celem dla byków jest poziom 1900 pkt., a niewykluczone, że pokuszą się zaatakować następny pułap, czyli 2000 pkt.  


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.