Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Komentarz rynkowy

Inflacja w USA w centrum uwagi

Dziś uwaga inwestorów skupi się na danych o inflacji konsumenckiej w USA. Oczekuje się, że w ujęciu rocznym inflacja konsumencka wzrośnie w marcu z 7,9% do 8,5%. a w relacji m/m z 0,8% do 1,2%.

Inflacja bazowa, bez cen najbardziej zmiennych, z wyłączeniem cen żywności i energii, również wzrośnie z 6,4% do 6,6%. Procesy inflacyjne nie ustępują. Wzrost zachorowań na Covid i lokalne lockdowny w Azji południowo-wschodniej potęgują problemy z i tak już dziurawym łańcuchem dostaw. Przedłużająca się wojna w Ukrainie będzie tylko wzmagać niedobory surowców. Rynek pracy w USA, który osiąga poziom pełnego zatrudnienia, sprzyja wzrostowi presji na wzrost wynagrodzeń, a to musi przełożyć się na wzrost inflacji. 

To właśnie obawy o rosnącą presję inflacyjną, która zmusi banki centralne do bardziej zdecydowanych działań, napędzała wyprzedaż podczas pierwszej sesji tygodnia.  Rynki w Azji zostały mocno przecenione. Na głównych parkietach Europy, poza CAC40 (0,12%), który zyskał po zwycięstwie Macrona w pierwszej turze wyborów prezydenckich, wszystkie najważniejsze benchmarki straciły. Prawdziwy pogrom widzieliśmy na Wall Street. Dow Jones stracił ponad 400 punktów, S&P500 z marszu pokonał wsparcie na poziomie 4450 pkt., podążając w stronę kolejnego wsparcia usytuowanego w okolicach 4400 pkt. Po raz kolejny najsłabiej spisywały się spółki technologiczne. Rosnące rentowności amerykańskich bundów nie sprzyjają indeksowi. Nasdaq Composite został przeceniony o 2,18%. 

Rentowności amerykańskich obligacji przyspieszają wzrost, wspierane od momentu opublikowania dobrego raportu o zatrudnieniu oraz po gwałtownych wzrostach zakupów na koniec kwartału. Trend na rynku długu pokazuje wzrost oprocentowania rządowych papierów dłużnych. Rentowność 5-, 7-, 10- i 30-to letnich obligacji znacznie przekroczyła kolejną barierę 2,8%. Popyt na papiery dłużne rządu USA jest wciąż wysoki, a inwestorzy w perspektywie przyspieszonej ścieżki podwyżek stóp procentowych zwiększają ekspozycję na bezpieczne aktywa. Rentowność 30-letnich papierów wynosi dziś rano 2,830%. Najpopularniejsze dziesięciolatki dają stopę zwrotu 2,807%. Dwuletnie papiery, które są najbardziej wrażliwe na stopy procentowe, osiągnęły rentowność 2,528%.

Rynki azjatyckie w większości podążają w ślad za Wall Street. Rosnące rentowności obligacji, wojna na Ukrainie, wybuch epidemii koronawirusa w Chinach i utrzymująca się wysoka inflacja wzbudzają niepokój inwestorów. Handel pozostaje niestabilny, a inwestorzy próbują ocenić co dalej z inflacją i światową gospodarką. Indeks giełdy w Tokio traci 1,70%, australijski S&P/ASX 200 potaniał o 0,56%, a południowokoreański KOSPI spada o 0,90%. Na pozostałych rynkach: Hong Kong (0,44%), Szanghaj (1,00%), Singapur (-0,80%), Nowa Zelandia (-0,36%), Indonezja (-0,66%). Indeks Azja Dow spada o 0,90%.

Awersja do ryzykownych aktywów, płynąca z globalnych rynków, nie przełożyła się na nastroje panujące przy Książęcej.

Wszystkie indeksy z wyjątkiem małych spółek (sWIG80 spadł o 012%) zyskały, a skala wzrostów mogła zaskoczyć największych optymistów. Czy było to tylko chwilowe odreagowanie? Wciąż wydaje się, że byki mogą mieć poważny problem w dalszej wspinaczce na północ. Zarówno WIG, jak i WIG20, nie oglądając się na giełdy Starego Kontynentu, silnie zyskały. Po słabym  otwarciu już po pół godzinie handlu kupujący przystąpili do zakupów. Od tego czasu  indeks blue chipów systematycznie wspinał się na północ. Nawet czerwone otwarcie na Wall Street nie wywarło wrażenia na warszawskich bykach.  Zarówno WIG, jak i WIG20, finiszowały na maksimach dziennego zakresu wahań, zyskując odpowiednio 1,22% i 1,75%. Czerwcowe kontrakty na WIG20 zakończyły dzień na poziomie 2139 pkt. Bykom udało się powrócić do kluczowego poziomu w okolicach 2130 pkt. Jest to poziom, który od jakiegoś czasu wyznaczał równowagę pomiędzy popytem a podażą. Niski jak na ostatnie sesje obrót może wskazywać na zwiększoną ostrożność inwestorów. Jeśli wczorajsze wzrosty okażą się pułapką zastawioną na byki, to można spodziewać się testów kolejnych poziomów wsparć w okolicach 2060 i 2000 pkt.  Najbliższe sesje pokażą, czy byki złożyły broń, oddając inicjatywę niedźwiedziom, czy jest to okazja do zakupów na niższych poziomach. 

Ponownie zaczyna rosnąć presja na osłabienie złotego. Na razie są to dość spokojne ruchy. Złoty od wczoraj traci do głównych walut. 

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,58.

EURPLN dziś euro wycenione jest na 4,66.

USDPLN – dolar jest handlowany po 4,28.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,60. 

PLNJPY – para powróciła ponad wsparcie na poziomie 27,50. Aktualnie handlowana jest 29,29.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.