Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Inflacja ciągle straszy. Chińskie PMI najwyżej od ponad 20 lat. Dziś PPI z USA

Ani odczyt inflacji w USA, ani początek sezonu wyników nie zrobiły większego wrażenia na inwestorach. Jedynie banki znalazły się pod presją spadkową.

Nic nowego nie wniósł też protokół z posiedzenia FOMC poza tym, że tapering jest praktycznie przesądzony i powinien być wprowadzony w życie od listopada.  Informacje dostępne na posiedzeniu w dniach 21–22 września sugerowały, że realny PKB Stanów Zjednoczonych rósł w trzecim kwartale wolniej niż w drugim kwartale roku. Tempo poprawy warunków na rynku pracy utrzymywało się w lipcu na bardzo wysokim poziomie, ale w sierpniu uległo gwałtownemu spowolnieniu. Inflacja cen konsumpcyjnych w czerwcu i lipcu mierzona 12-miesięczną procentową zmianą wskaźnika cen konsumpcyjnych (PCE) była podwyższona.

Na dane o inflacji rynek obligacji zareagował spadkiem rentowności amerykańskich papierów rządowych. Rentowność trzydziestoletnich obligacji spadła poniżej 2,1% i wyniosła dziś rano 2,059%, a oprocentowanie najpopularniejszych 10-latek, które jeszcze nie tak dawno wzrosło powyżej 1,6%, osiągnęło poziom 1,553%. Jednak od nocy rentowność obligacji powróciła do wzrostów.

Wczorajsza sesja, podobnie jak i pierwsze dwa dni tygodnia na głównych europejskich parkietach upłynęły w spokojnym handlu. Efektem tego było zdecydowanie, co sprawiło, że  najważniejsze benchmarki kończyły dzień w mieszanych nastrojach z lekką przewagą wzrostów. Giełdy, które straciły we wtorek wczoraj zyskiwały: FTSE 100 (0,16%), DAX40 (0,68), CAC40 (0,75%), FTSE MIB (-0,12%) i IBEX 35 (-0,61%). Stoxx 600 wzrósł o 0,70%. Na zmianę to sesja spadkowa, to wzrostowa sugeruje, że wśród inwestorów nasilają się obawy o wzrost gospodarczy w drugiej połowie roku, sytuację sektora mieszkaniowego w Chinach oraz politykę rządu Państwa Środka dotyczącą ograniczenia przedsiębiorstwom dostępu do energii, czy co ważniejsze, zapowiedzi banku centralnych o zaostrzaniu ultra luźnej polityki, a to może skutkować pogłębieniem korekty.

Wczorajszą sesję na Wall Street można podzielić na dwa etapy. Po dobrym otwarciu i pikowaniu na południe, po godzinie byki przystąpiły do odrabiania strat i już do końca handlu sytuacja się nie zmieniła, a benchmarki finiszowały w okolicach otwarcia. Obawy inwestorów wzmaga rosnąca inflacja, zarówno konsumencka, jak i producencka, oraz braki w zaopatrzeniu. Wciąż łańcuch dostaw jest kulą u nogi dla producentów i sieci detalicznych. Technologiczny Nasdaq zyskał 0,73%, S&P500 wzrósł o 0,30%, a Dow Jones nie zmienił wartości. Russell 2000 zyskał 0,61%.

Dziś na giełdach w Azji dominują niedźwiedzie w ślad za spadkową sesją na Wall Street. Utrzymujące się obawy o kryzys energetyczny w regionie, widmo rozlania się na rynki finansowe fatalnej kondycji chińskich deweloperów, rosnąca inflacja i zapowiedzi banków centralnych o normalizacji polityki monetarnej i fiskalnej wzbudzają obawy inwestorów. Indeks giełdy w Tokio spada o 0,85%, australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,26%, a południowo-koreański KOSPI traci 1,09%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-1,34%), Szanghaj (-1,96%), Singapur (0,21%), Nowa Zelandia (-0,18%), Indonezja (0,54%). Indeks Asia Dow jest pod kreską 0,75%.

Po kilku dniach ponadprzeciętnych wzrostu, podczas wczorajszej sesja na GPW wystąpiła korekta, czego można było się spodziewać. Trend wzrostowy wydaje się być niezagrożony, a cofnięcie po kilku sesjach wzrostowych jest czymś wręcz pożądanym. Widać emocji nie brakuje, a to dopiero pierwsza dekada miesiąca. Jeśli podczas kolejnych sesji nic się nie zmieni, to może okazać się, że październik będzie jednym z najciekawszych miesięcy. Wszystkie indeksy zakończyły dzień pod kreską. Jednak pojawiły się przesłanki, że w najbliższych dniach można spodziewać się pogłębienie korekty ostatniego szalonego wzrostu. Przez cały dzień benchmarki snuły się pod kreską.

Wrzesień był dziesiątym miesiącem z rzędu, w którym te benchmarki zyskiwały. Rodzi się pytanie, czy październik utrzyma hossę, czy nadszedł czas na korektę ostatniej fali wzrostowej. Niestety dla indeksów w Europie i USA nie był to dobry okres. Czy będzie to miało przełożenie na GPW? 

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,97 mld złotych, z tego na blue chipy przypadało 1,71 mld złotych. Indeks WIG stracił 0,61%. Nieco większą stratę zanotował WIG20. Po otwarciu w okolicach zamknięcia, WIG20 zszedł pod kreskę i już do końca handlu schodził na coraz to niższe poziomy. Dopiero ostatnia faza handlu  pozwoliła odrobić 15 punktów. Zamknięcie wypadło na poziomie 2459,81 pkt., poniżej środka dziennego zakresu wahań. Oznacza to spadek wartości indeksu o 0,73%. WIG20 fut osiągnął wynik -0,77%, a WIG20usd oddał z dorobku 0,71%. W czerwieni zakończyła dzień druga i trzecia liga. mWIG40 spadł o 0,07%. sWIG80 stracił 0,32%. 

W gronie blue chipów 6 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły Asseco (4,73%), LPP (2,95%) i CD Projekt (2,43%). PZU nie zmieniło ceny. Pozostałe 13 spółek rozczarowały inwestorów. Czerwonymi latarniami okazały się Allegro, Santander i PKO BP. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 5,50%, 2,58% i 2,32%.

WIG20fut otworzył się luką wzrostową. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,56%.

Złą passę złotego przerwała wczorajsza decyzja RPP o podwyżce stóp procentowych. Szkoda, że tylko na jeden dzień. RPP i rząd przestraszyły się ciągle rosnącej inflacji, której towarzyszy nasilająca się presja płacowa. Eskalacja konfliktu z UE nie wspiera złotego.

GBPPLN – utrzymał wsparcie 5,1350, pokonując opór na 5,2180. Para aktualnie handlowana jest po 5,40.

EURPLN – utrzymuje się ponad poziomem 4,50.  Dziś euro wycenione jest na 4,58.

USDPLN – odbił się od poziomu 3,65 i pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 3,95.

CHFPLN – po odbiciu od wsparcia na 4,0320, podobnie jak pozostałe pary, wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,28.

PLNJPY – para zbliża się do wsparcia na poziomie 27,50, które na chwilę obecną jest kluczowe dla dalszych losów pary.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.