Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Przegląd rynkowy

Glapiński zmienia ton. W USA wciąż pesymistycznie

Lepiej późno niż wcale. Po fali krytyki poczynań NBP i RPP ze strony byłych prezesów NBP i ekonomistów, dobry humor i dotychczasowy buńczuczny ton wypowiedzi prezesa Glapińskiego, coś się zmienia.

W wywiadzie szef NBP wreszcie odniósł się do bardzo słabego złotego, co do tej pory cieszyło bankierów centralnych. Czy to zapowiedź zmiany retoryki? Na to wygląda. W wywiadzie padła sugestia, że nie ma silnej gospodarki bez silnego złotego. Zatem można spodziewać się zdecydowanie szybszej ścieżki podnoszenia stóp procentowych i to powyżej oczekiwań rynku. Szczególnie, że wstępny odczyt inflacji CPI wystrzelił, a na horyzoncie nie ma żadnych przesłanek, by inflacja chciała spadać.  Złoty próbuje odrabiać straty, ale bez zdecydowanych działań banku może to być tylko korekta osłabienia rodzimej waluty.     

Po serii spadków, wczorajsze sesje na głównych parkietach odrobiły sporą część strat, a ich skala była dość znacząca: FTSE 100 (1,55%), DAX40 (2,47%), CAC40 (2,39%), FTSE MIB (2,16%), IBEX 35 (1,78%). Stoxx 600 wzrósł o 1,71%. Póki co karty na ryzykownych aktywach rozdaje omikron. Dodatkowo to, co może napędzać dalsze spadki, to obawy o wzrost gospodarczy na przełomie roku, rosnąca inflacja, sytuacja sektora mieszkaniowego w Chinach oraz polityka rządu Państwa Środka i zapowiedzi banków centralnych o zaostrzaniu ultra luźnej polityki. 

To była bardzo emocjonująca sesja na Wall Street, a nastroje zmieniały się jak w kalejdoskopie. Po świetnym początku wszystkie indeksy zanurkowały i do końca dnia  podążały na południe, kończąc w okolicach minimów sesji. Inwestorzy trawią jastrzębi przekaz Powella i czekają w niepewności na potencjalne skutki ekonomiczne omikrona. W efekcie Dow Jones stracił 462 pkt., czyli 1,34%. S&P500 spadł o 1,18%, a technologiczny Nasdaq potaniał o 1,84%. Najsłabiej wypadły małe spółki. Russell 2000 stracił 2,34%. 

Azjatyckie giełdy są dziś w mieszanych nastrojach po burzliwej sesji w USA. Biały Dom zgłosił pierwszy przypadek omikrona w Stanach Zjednoczonych. Nie jest jasne, czy omicron jest bardziej niebezpieczny, ale rządy zareagowały zaostrzeniem kontroli podróży, podsycając niepokój co do perspektyw globalnego ożywienia gospodarczego. Najnowsze dane nakreśliły optymistyczny obraz warunków ekonomicznych, ale wydaje się, że to schodzi na dalszy plan, ponieważ omicron może potencjalnie zmienić krajobraz. Indeks giełdy w Tokio spada o 0,65%, australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,05%, a południowokoreański KOSPI zyskuje 2,14%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,09%), Szanghaj (-0,07%), Singapur (-0,15%), Nowa Zelandia (-0,42%), Indonezja (1,06%). Indeks Asia Dow jest pod kreską 0,02%.

Początek tygodnia na GPW zakończył się pierwszymi od wielu dni wzrostami, a wczorajsza sesja potwierdziła chęć byków do zakończenia korekty. Ciekawie wyglądała dziś sytuacja na grudniowej serii kontraktów na WIG20. Po wysokim otwarciu najpierw byki domknęły lukę spadkową z piątku, później niedźwiedzie domknęły wczorajszą lukę startową, by ostatecznie zakończyć dzień w okolicach otwarcia. Można pokusić się o wniosek, że sesja była remisową, jednak wyższe zamknięcie sugeruje potencjał dalszych wzrostów. Zatem rośnie szansa dla byków na odbicie po fali pozbywania się akcji. Wzrostowi przy Książęcej pomagała poprawa nastrojów na  wiodących giełdach Europy i solidne odbicie za oceanem, stąd wszechobecna zieleń. Po mocnym otwarciu WIG i WIG20 początkowo rosły, by za chwile skierować się na południe, docierając w okolice poprzedniego zamknięcia. Dobry start za oceanem uruchomił kupujących i już do końcowego gongu dominował popyt. Pierwsza przeszkoda została pokonana, czyli powrót powyżej 2200 punktów. 

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,49 mld złotych, z tego na blue chipy przypadało 1,02 mld złotych. Indeks WIG zyskał 1,03%. Podobnej wielkości zysk zanotował WIG20. Zamknięcie wypadło w okolicach środka dziennego zakresu wahań, na poziomie 221718 pkt. Oznacza to wzrost wartości indeksu o 1,04%. WIG20 fut osiągnął wynik 1,09%, a WIG20usd dodał do dorobku 2,4,46% Nad kreską zakończyła dzień druga i trzecia liga. mWIG40 wzrósł 1,12%. Fatalną serię przerwały małe spółki.  sWIG80 zyskał 0,84%.  

W gronie blue chipów 15 spółek dało inwestorom zarobić. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły  Lotos (5,24%), PGE (4,85%) i PKN Orlen (4,06%). Pozostałe 5 spółek zakończyło dzień przeceną. Czerwonymi latarniami okazały się Mercator, Santander i Allegro. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 6,25%, 2,96% i 2,25%.  

WIG20fut otworzył się poniżej wczorajszego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks traci 1,12%.

Ostatnie tygodnie to oznaka słabości złotego, a przyczyn jest przynajmniej kilka. Galopująca inflacja i niskie stopy procentowe przy spóźnionej o miesiące reakcji RPP, czy bezsensowne spory z Komisją Europejską nie sprzyjają rodzimej walucie. Niemniej widać korektę słabości złotego. Na jak długo zmiana retoryki NBP pomoże złotemu? 

GBPPLNutrzymał wsparcie 5,1350, pokonując opór na 5,2180. Para aktualnie handlowana jest po 5,42.

EURPLNutrzymuje się ponad poziomem 4,50.  Dziś euro wycenione jest na 4,61.

USDPLNodbił się od poziomu 3,65 i pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 4,08.

CHFPLNpo odbiciu od wsparcia na 4,0320, podobnie jak pozostałe pary, wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,42. 

PLNJPY – para walczy na wsparciu na poziomie 27,50. 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.