Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

EBC i inflacja konsumencka w USA poza podwyższoną zmiennością ostatecznie niewiele zmieniły.

Za nami emocjonujący dzień. EBC praktycznie przeszedł bez echa. Bank pozostawił wszystkie parametry polityki na niezmienionym poziomie sygnalizując, że nie zmieni jej do czasu powrotu inflacji do celu banku. Za to za dużą zmienność na rynkach akcyjnych, złocie, a przede wszystkim na dolarze “winny” był odczyt majowej inflacji konsumenckiej w Stanach Zjednoczonych. Inflacja CPI wystrzeliła do najwyższego poziomu od 13 lat. Takiego scenariusza można było się spodziewać. Ekonomiści przewidują, że począwszy od czerwca, inflacja będzie spadać, by na koniec roku osiągnąć poziom 3% w ujęciu r/r. W reakcji na te dane GBPUSD utrzymał wsparcie na 1,4060 i zbliża się do oporu na 1,4200.  Para EURUSD powoli zmierza do okrągłego poziomu 1,2200. Zyskało również złoto. Cena uncji powróciła do 1900 USD. 

 

Dane o inflacji w USA nie spowodowały wzrostu rentowności amerykańskich obligacji. Oprocentowanie najpopularniejszych wśród inwestorów dziesięcioletnich bundów osiągnęło dziś rano 1,440%. Oprocentowanie trzydziestoletnich papierów wynosi 2,132%.

 

Inwestorzy w Europie mogą jeszcze liczyć na wzrosty napędzane nadzieją na rychłe uruchomienie przez UE pieniędzy na odbudowę gospodarki po pandemii. Jednak wczorajsza sesja upłynęła w niewielkiej zmienności, a oczekiwany EBC praktycznie przeszedł bez echa. Mniej więcej od miesiąca widoczna jest nerwowość, a inwestorzy wahają się między optymizmem co do ożywienia gospodarczego, a rosnącą presją inflacyjną, która może skłonić rządy i banki centralne do wycofania środków stymulacyjnych na kolejnych posiedzeniach. Trend wzrostowy jest utrzymany w mocy, ale rośnie ryzyko korekty. Na zamknięciu skromnym zyskiem 0,10% cieszył się FTSE 100. Pod kreską finiszowały DAX 30 (-0,06%), CAC 40 (-0,26%), IBEX 35 (-0,24%) i mediolański FTSE MIB (-0,40%). Indeks Stoxx 600 podrożał o symboliczne 0,03%. 

 

Inwestorzy z Wall Street opuszczali parkiet w zdecydowanie dobrych nastrojach. Najważniejsze benchmarki finiszowały nad kreską, czemu nie przeszkodził najwyższy od 13 lat odczyt inflacji konsumenckiej, choć trzeba przyznać, że wprowadził on podwyższoną zmienność. S&P 500 świętował na zamknięciu osiągnięcie historycznego maksimum, zyskując 0,47%. Obawy, że wyższa inflacja uderzy w spółki technologiczne, okazały się płonne. Nasdaq zyskał 108 pkt., czyli 0,78%, co pozwoliło zameldować się powyżej bariery 14000. Handel na spółkach z Dow Jones nie był już tak jednostronny. Po świetnym starcie oddał prawie cały zysk, niemniej udało się pozostać nad kreską skromniutkie 0,06%. W obraz rynku nie wpisały się małe spółki. Russel 2000 spadł o 0,68%. Z technicznego punktu widzenia wszystkie benchmarki zatrzymują spadki w okolicach dołka z 13 maja i jak na razie dołek ten jest krótkoterminowym wsparciem. 

 

Akcje azjatyckie rosną w ślad za Wall Street, a inwestorzy oczekują, że wzrost inflacji w USA odnotowany w maju był chwilowy i w miarę poprawy łańcucha dostaw od czerwca inflacja będzie spadać do 3% na koniec roku. Szef Banku Korei zapowiedział możliwość podwyżek stóp procentowych jeszcze w tym roku. Rezerwa Federalna póki co jest daleka od wycofania się z akomodacyjnej polityki. Indeks tokijskiej giełdy zyskuje 0,01%, australijski S&P/ASX 200 rośnie o 0,18%, a południowokoreański KOSPI drożeje o 0,72%. Na pozostałych giełdach: Hongkong (0,51%), Szanghaj (-0,37%), Singapur (0,39%), Indonezja (0,64%). Indyjski Sensex zyskuje 0,46%. Indeks Asia Dow jest nad kreską 0,36%.

 

GPW wyraźnie wyróżniała się na tle wiodących giełd Starego Kontynentu, jednak od kilku dni na warszawskim parkiecie pojawiały się pierwsze symptomy zadyszki, z możliwością realizacji zysków z długich pozycji. W Europie główne indeksy szukają kierunku i w USA zmienność maleje. Wydaje się, że trend wzrostowy jest niezagrożony,  a pozorny spokój może potrwać do czasu rozliczenia czerwcowych kontraktów. Z drugiej strony, po trzech miesiącach wzrostów należy liczyć się z możliwością wystąpienia płytkiej korekty. Miejmy nadzieję, że byki nie złożą broni, a korekta będzie niewielka. A że na globalnych parkietach nie widać (na razie) chęci pozbywania się akcji, jest szansa na dalsze wzrosty na GPW. Korektę może wywołać realizacja zysków przez zagraniczny kapitał.  Fundusze ETF  wyceniane w USD korzystają w ostatnim czasie z umacniającego się złotego.    

 

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,15 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadało 906 mln złotych. Indeks WIG zyskał 0,59 proc., czyli tyle, ile stracił dzień wcześniej. Na plus należy zapisać to, że utrzymał się 500 pkt. powyżej pułapu 66000, więc nie ma powodów do paniki, a kilkuprocentowa korekta byłaby czymś pożądanym przed nowym impulsem. Znacznie większy zysk odnotował WIG20. Zamknięcie wypadło na poziomie 2236,89 pkt Oznacza to spadek wartości benchmarku o 0,83%, również tyle, ile stracił dzień wcześniej. WIG20 fut osiągnął wynik 1,04%, a WIG20usd dodał do dorobku 0,65%. Niewielkimi zmianami wartości indeksów zakończyła dzień druga i trzecia liga. mWIG40 zyskał 0,12%, a sWIG80 jako jedyny zaliczył spadek o 0,05%.

 

W gronie blue chipów 12 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły Pekao (3,42%), PKN Orlen (3,11%) i PZU (2,77%). Pozostałe 8 spółek zakończyło dzień stratami. Czerwonymi latarniami okazały się LPP, CCC i Dino. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 2,98%, 2,92% i 2,89%. 

 

WIG20fut otworzył się w okolicach wczorajszego maksimum. W początkowej fazie handlu indeks traci 0,26%.

 

Złoty stabilny przy ważnych wsparciach. 

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,20.

EURPLN – para jest nieznacznie poniżej poziomu 4,60 i aktualnie handlowana jest po 4,47.

USDPLN – para znajduje się powyżej wsparć na 3,64 i 3,59. Dolar jest handlowany po 3,67.

CHFPLN – para jest w obszarze konsolidacji 4,02 - 4,18. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,10. 

PLNJPY – opór usytuowany jest na poziomie 30,40, do którego para systematycznie się zbliża. 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.