Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Dobry czas dla surowców przy spadku rentowności obligacji i słabości dolara

Zgodnie z oczekiwaniami Bank Nowej Zelandii utrzymał stopy procentowe na niezmienionym poziomie 0,25%.

Program zakupów aktywów i finansowania programów pożyczkowych pozostaną niezmienione. W protokole po posiedzeniu banku zapisano, że  średnioterminowe perspektywy wzrostu pozostają podobne do scenariusza przedstawionego w lutym. Komitet zgodził się na utrzymanie swoich obecnych stymulujących ustawień monetarnych, dopóki nie uzyska pewności, że inflacja utrzyma się w pobliżu docelowej wartości wynoszącej 2% rocznie, a zatrudnienie osiągnie maksymalny zrównoważony poziom. Spełnienie tych wymagań będzie wymagało sporo czasu i cierpliwości.

Na rynku walutowym widoczna jest słabość amerykańskiego dolara nie tylko do koszyka walut rezerwowych, ale i szerokiego koszyka walut. Za nami siódmy tydzień, kiedy CMC USD Indeks zamknął się poniżej poprzedniego tygodnia. Para EURUSD mierzy się z oporem na 1,2245. GBPUSD rośnie czwarty tydzień i kieruje się w stronę 1,42. Słaby dolar sprzyja wzrostowi cen surowców. Ropa WTI powraca do górnego ograniczenia trendu bocznego panującego od końca lutego. Dziś rano baryłka WTI notowana jest powyżej 66 USD. 

Spadek rentowności obligacji oraz słaby dolar sprzyja cenom złota. Uncja kruszcu wzrosła do 1900 USD i utrzymuje się przy górnej bandzie kanału wzrostowego widocznego na wykresie dziennym. Zyskuje też srebro, które powróciło powyżej 28 USD za uncję. Miedź broni dziennego wsparcia na 444 USD i dziś rano osiągnęła cenę 451 USD. 

Protokół po posiedzeniu FOMC tylko na krótko wpłynął na rynek długu. Rentowności amerykańskich obligacji po wystrzale w górę spadają i od przeszło miesiąca nie mogą znaleźć kierunku, oscylując w zakresie wahań z ostatnich tygodni. Oprocentowanie najpopularniejszych wśród inwestorów dziesięcioletnich bundów osiągnęło dziś rano 1,577%. Oprocentowanie trzydziestoletnich papierów spadło z 2,377%, osiągając  rano 2,261%.

Od dłuższego czasu widoczna jest nerwowość na głównych parkietach Europy, a inwestorzy nie mogą przełamać marazmu. Kilka dni wzrostowych jest przeplatane kilkoma spadkowymi. Wczorajsza sesja nie zmieniła obrazu rynku. Trend wzrostowy jest utrzymany w mocy. Wzrost o ułamek procenta trudno nazwać zyskiem. Jedynie Dax 30 (0,18%) wzrósł więcej niż skromnie. Mediolański FTSE MIB, zyskał 0,01%, a IBEX 35 wzrósł o kosmetyczne 0,03%. Pod kreską finiszowały FTSE 100, który stracił 0,31%, utrzymując się powyżej pułapu 7000 pkt. oraz  CAC 40 ze stratą 0,28%. Indeks Stoxx 600 podrożał  o 0,03%.

Po poniedziałkowym rajdzie na Wall Street, gdzie wszystkie benchmarki sporo zyskały, wtorek przyniósł niewielka korektę. Jednak początek handlu nie wskazywał na czerwone zamknięcie. Wszystkie indeksy otwarły się powyżej poprzedniego zamknięcia, ale wraz z upływem czasu, powoli i systematycznie schodziły na niższe poziomy. Z technicznego punktu widzenia wszystkie benchmarki zatrzymały spadki w okolicach dołka z 13 maja i jak na razie dołek ten jest krótkoterminowym wsparciem. Na ile trwałe będzie to odbicie, przekonamy się już niebawem. Może to być zarówno przystanek przed pogłębieniem korekty, jak i próbą ataku na nowe szczyty. Big Tech, który poddany jest największej presji stracił na zamknięciu tylko 4 punkty, czyli 0,03%. Dow Jones spadł o 82 punkty, czyli 0,24%, co wystarczyło by utrzymać się 300 pkt. powyżej okrągłego poziomu 34000. S&P 500 stracił  0,21%, schodząc poniżej 4200 pkt. Najwięcej potaniały małe spółki. Russell 2000 zakończył dzień wynikiem -0,97%.

Dziś rynki w Singapurze, Tajlandii i Indonezji są zamknięte na święta. Lekko spadkowa sesja na Wall Street  nie wystraszyła azjatyckich graczy, a większość parkietów wyczekuje w mieszanych nastrojach na czwartkowe dane o PKB w USA. Obawy, że silniejsza inflacja może skłonić rządy i banki centralne do wycofania bodźców gospodarczych odeszły na razie w zapomnienie, a inwestorzy spodziewają się, że dane z USA pokażą przyspieszenie wzrostu gospodarczego. Indeks tokijskiej giełdy rośnie o 0,33%, australijski S&P/ASX 200 traci 0,05%, a południowokoreański KOSPI jest na minusie 0,12%. Na pozostałych giełdach: Hongkong (0,78%), Szanghaj (0,33%), Nowa Zelandia (0,05%). Indyjski Sensex zyskuje 0,63%. Indeks Asia Dow jest nad kreską 0,46%.

Po nudnej poniedziałkowej sesji na GPW, wtorek przyniósł pokaz determinacji byków w wyciąganiu indeksów na wyższe poziomy. Nieważne co było powodem do zakupów akcji, ale z pewnością wzrosty w Azji przyczyniły się do wysokiego otwarcia, a nudna sesja na wiodących parkietach Starego Kontynentu nie wpłynęła na optymizm kupujących. Zatem odhaczamy wtorek i patrzymy w przyszłość, a ta może być pomyślna dla byków. Optymizm może płynąć z faktu, że szeroki rynek co kilka dni pokonuje roczne maksima, a WIG20 skutecznie powstrzymuje ataki niedźwiedzi na poziom 2100 punktów. Powody do zmartwień, że banki centralne są coraz bliżej korekty swojej polityki, a strumień pustego pieniądza będzie przykręcony, słowami bankierów z Rezerwy Federalnej został rozwiane. Miejmy nadzieję, że byki nie złożą broni. A że na globalnych parkietach nie widać (na razie) chęci pozbywania się akcji, prawdopodobieństwo zadyszki na GPW oddala się. Jak na razie WIG20 skutecznie walczy o trwałe utrzymanie 2100 punktów. Inwestorzy będą musieli zmierzyć się z możliwą reakcją NBP na inflację, która przekroczyła widełki banku i być może RPP zmieni retorykę i w niedługim czasie zobaczymy podwyżkę stóp procentowych. Zatem przed nami ciekawy tydzień na rynku akcji,  a gra idzie o kształt miesięcznej świecy.   

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,28 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadało 693 mln złotych. Indeks WIG zyskał 0,65 proc. Szeroki rynek przez cały dzień snuł się w okolicach otwarcia, a dopiero świetny początek handlu w USA wyzwolił impuls do wzrostu. Dzień zakończył się wyjściem powyżej 64000 pkt., co jest nowym rocznym rekordem, więc nie ma powodów do paniki. Za to po nic nie znaczącej stracie, którą w poniedziałek zaliczył WIG20, wczorajsze wysokie otwarcie sygnalizowało udaną sesję i podobnie jak WIG, w ostatniej fazie handlu byki przypuściły szturm, windując indeks na najwyższy od roku poziom. Zamknięcie wypadło na poziomie 2153,78 pkt., w bezpośredniej bliskości maksimum dziennego zakresu wahań. WIG20 zyskał na zamknięciu 0,23%. WIG20 fut osiągnął wynik 1,27%, a WIG20usd dodał do dorobku 1,10% wykorzystując słabość dolara. W zieleni zakończyły dzień druga liga. mWIG40 zyskał 0,48%. Niestety najmniejsze spółki nie dotrzymały kroku, a sWIG80 spadł o 0,63%. 

W gronie blue chipów 13 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły LPP (7,94%), PGE (3,42%) i PKO BP (2,92%). Pozostałe 17 spółek zakończyło dzień stratami. Czerwonymi latarniami okazały się CD Projekt, KGHM i JSW. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 1,97%, 1,88% i 1,86%. 

WIG20fut otworzył się niewielką luką wzrostową. W początkowej fazie handlu indeks traci 0,23%.

Złoty  pozostaje stabilny do głównych walut z tendencja do umocnienia.

GBPPLN – para wyszła ponad opór 5,14, pokonując szczyty z kwietnia 2020 r. Aktualnie handlowana jest po 5,17.

EURPLN – para jest nieznacznie poniżej poziomu 4,60 i aktualnie handlowana jest po 4,48.

USDPLN – para znajduje się powyżej wsparć na 3,64 i 3,59. Dolar jest handlowany po 3,65.

CHFPLN – para powróciła do obszaru konsolidacji 4,08 - 4,18. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,08. 

PLNJPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja ubiegłego roku na 26,20 i 25,20.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.