Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Czy zawirowania na kryptowalutach wpłyną na pozostałe ryzykowne aktywa?

Ostatni tydzień miesiąca nie będzie obfitował w ważne wydarzenia makroekonomiczne, zatem rynki powinny być bardziej techniczne.

W tym tygodniu w Nowej Zelandii, Korei Południowej i Indonezji oczekuje się decyzji dotyczących stóp procentowych, co może mieć wpływ na azjatyckie indeksy.

Na rynku walutowym widoczna jest słabość amerykańskiego dolara nie tylko do koszyka walut rezerwowych, ale i szerokiego koszyka walut. Za nami siódmy tydzień kiedy CMC USD Indeks zamknął się poniżej poprzedniego tygodnia. Miedź, która osiągnęła bardzo wysoką cenę korzystając z prawdopodobnego popytu na surowiec związanego z zieloną energią, oddała część zysku. Cena miedzi spadła z 488 USD do wsparcia z 28 kwietnia i 3 maja w strefie 450 - 455 USD. Ropa WTI utrzymuje się w środku trendu bocznego panującego od końca lutego. Dziś rano baryłka WTI notowana jest po 64 USD. Złoto utrzymuje się przy górnej bandzie kanału wzrostowego widocznego na wykresie dziennym, poziom 1900 USD za uncję wydaje się być na wyciągnięcie ręki.

O palpitacje serca przyprawiają spekulantów kryptowaluty. Najpierw Elon Musk, a potem Ludowy Bank Chin spowodował tsunami na cenie Bitcoina. Od szczytu na 64 tys. USD, Bitcoin spadł o 50%.  Nagłówki serwisów napędzały apetyt rozpisując się o wystrzale kryptowaluty do 250 tys. USD.  

Protokół po posiedzeniu FOMC tylko na krótko wpłynął na rynek długu. Rentowności amerykańskich obligacji po wystrzale w górę utrzymują się w zakresie wahań z ostatnich tygodni. Oprocentowanie najpopularniejszych wśród inwestorów dziesięcioletnich bundów osiągnęło dziś rano 1,617%. Oprocentowanie trzydziestoletnich papieró w spadło z 2,377%, osiągając  rano 2,320%.

Od dłuższego czasu widoczna jest nerwowość na głównych parkietach Europy, a inwestorzy nie mogą przełamać marazmu. Kilka dni wzrostowych jest przeplatane kilkoma spadkowymi. Zatem każdy scenariusz na ten tydzień jest prawdopodobny. Piątek, poza  FTSE 100, który stracił symboliczne 0,02%, przyniósł wzrost wszystkich wiodących benchmarków. W tym zacnym gronie najlepiej wypadł mediolański FTSE MIB, który zarobił 1,10%. Dax30 zyskał 0,44%. Wtórowały im CAC40 z zyskiem 0,68% oraz IBEX 35 rosnąc o 0,87%. Indeks Stoxx 600 podrożał  o 0,57%.

Jankescy inwestorzy nie podzielali optymizmu europejczyków, stąd finał tygodnia na Wall Street wypadł w mieszanych nastrojach. Po dobrym starcie przez całą sesją indeksy oddawały zysk z otwarcia. Z technicznego punktu widzenia wszystkie benchmarki zatrzymały spadki w okolicach dołka z 13 maja. Na ile trwałe będzie to odbicie, przekonamy się już niebawem. Być może to tylko przystanek przed pogłębieniem korekty. Big Tech, który poddany jest największej presji, stracił najwięcej. Nasdaq na zamknięciu spadł o 64 punkty, czyli 0,47%. Jedynie Dow Jones radził sobie przyzwoicie, a wzrost o 123 punkty, czyli 0,36%, pozwolił utrzymać się powyżej okrągłego poziomu 34000. S&P 500 spadł o 0,08%. Zyskały małe spółki. Russell 2000 zakończył dzień wynikiem 0,34%.

Spokojnie, w niewielkich wzrostach, rozpoczyna się handel w Azji po mieszanym zamknięciu na Wall Street w zeszłym tygodniu. Tłumaczyć to można wyczekiwaniem na decyzje banków centralnych w regionie. W tym tygodniu banki Nowej Zelandii, Korei Południowej i Indonezji podejmą decyzje dotyczące stóp procentowych. Chociaż indeksy rosną, ryzyko pozostaje, ponieważ rząd przygotowuje się do przedłużenia „stanu wyjątkowego” w celu ograniczenia infekcji koronawirusem. Indeks tokijskiej giełdy rośnie o 0,29%, australijski S&P/ASX 200 zyskuje 0,16%, a południowokoreański KOSPI jest na minusie 0,38%. Na pozostałych giełdach: Hongkong (-0,25%), Szanghaj (0,19%), Singapur (0,26%), Tajwan (0,23%), Indonezja (0,07%). Indyjski Sensex zyskuje 0,47%. Indeks Asia Dow po serii spadków jest nad kreską 0,15%.

Piątkowa sesja na GPW, jak i cały tydzień, zakończyła się po myśli byków, a wzrosty indeksów na parkiecie przy Książęcej to efekt wzrostów w Europie. Wspomnieć trzeba, że motorem napędowym, podobnie jak w czwartek, były banki. Podsumowując to, co działo się od początku tygodnia, z dnia na dzień sentyment zmieniał się jak w kalejdoskopie. Sesja wzrostowa przeplatana była spadkową. Jednak ostatnie dwa dni to widoczna przewaga  kupujących, którzy utrzymują WIG20 powyżej 2100 pkt. Tygodniowy finisz wypadł w okolicach maksimum tygodniowego zakresu wahań. Zaczęło się optymistycznie wysokim otwarciem i przez całą sesje byki kontrolowały rynek. Poprawa sentymentu w Europie sprzyjała kupującym, którzy wyprowadzili wszystkie benchmarki (poza sWIG80)  na plus.  To jednak nie wczorajsza, ale wtorkowa sesja i styl w jakim WIG20 wspiął się na roczne maksimum daje powody do zmartwień. Jeśli na wiodących parkietach globu powróci refleksja, że Fed jest coraz bliżej korekty w swojej polityce, a strumień pustego pieniądza będzie przykręcony, bez wątpienia  przełoży się to na nastroje w Warszawie i należy wziąć pod uwagę możliwe wyhamowanie wzrostów. A w USA widać już oznaki zadyszki we wspinaczce pod górę. Miejmy nadzieję, że byki nie złożą broni. A że globalne parkiety nie wykazują (na razie) chęci dalszej wspinaczki pod górę, rośnie prawdopodobieństwo zadyszki na GPW. Jak na razie WIG20 musi powalczyć o trwałe utrzymanie 2100 punktów. Inwestorzy będą musieli zmierzyć się z możliwą reakcją NBP na inflację, która przekroczyła widełki banku i być może RPP zmieni retorykę i w niedługim czasie zobaczymy podwyżkę stóp procentowych. Zatem przed nami ciekawy tydzień na rynku akcji.  

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,22 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadało 933 mln złotych. Indeks WIG zyskał 0,58 proc. Szeroki rynek otworzył się luką spadkową, a w trakcie sesji utworzył roczne maksimum. Dzień zakończył 600 punktów powyżej pułapu 63000 pkt., więc nie ma powodów do paniki. Ale już znacznie mniejszy zysk zaliczył WIG20. Całe szczęście, że indeks poruszał się w rytm zmian na głównych parkietach Europy i po pierwszym uderzeniu podaży powrócił nad kreskę, a handel odbywał się w niewielkiej zmienności. Zamknięcie wypadło na poziomie 2139,06 pkt., w okolicach środka dziennego zakresu wahań. WIG20 zyskał na zamknięciu 0,37%. WIG20 fut osiągnął wynik 0,19%, a WIG20usd dodał do dorobku 0,11% wykorzystując słabość dolara. W zieleni zakończyły dzień druga liga. mWIG40 zyskał 1,54%. Niestety najmniejsze spółki nie dotrzymały kroku, a sWIG80 spadł o skromne 0,07%. 

W gronie blue chipów 13 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły PKO BP (3,90%), Mercator (3,15%) i Santander (2,90%). Pozostałe 7 spółek zakończyło dzień stratami. Czerwonymi latarniami okazały się PGE, CD Projekt i Cyfrowy Polsat. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 6,63%, 1,42% i 1,28%. 

WIG20fut otworzył się na poziomie poprzedniego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks traci 0,42%.

Złoty  pozostaje stabilny do głównych walut.

GBP/PLN – para wyszła ponad opór 5,14, pokonując szczyty z kwietnia 2020 r. Aktualnie handlowana jest po 5,22.

EUR/PLN – para jest nieznacznie poniżej poziomu 4,60 i aktualnie handlowana jest po 4,49.

USD/PLN – para znajduje się powyżej wsparć na 3,64 i 3,59. Dolar jest handlowany po 3,68.

CHF/PLN – para powróciła do obszaru konsolidacji 4,08 - 4,18. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,10. 

PLN/JPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja ubiegłego roku na 26,20 i 25,20.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.