Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Przegląd rynkowy

Czarowanie przed Fed

Inwestorzy z poważniejszymi decyzjami mogą wstrzymywać się do środy, co doskonale  było widoczne podczas pierwszej sesji tygodnia na rynkach akcyjnych.

Pierwsza połowa dnia to spektakularne wzrosty, które szybko zamieniły się w równie dynamiczne spadki. Za to na rynku walutowym i surowców przemysłowych panował marazm i wyczekiwanie, czy decyzja Fed umacnia dolara, a co za tym idzie wpłynie na  spadek ich cen. I tak może pozostać do środy, kiedy to FOMC zdecyduje się zwiększyć kwotę wycofywania się ze skupu aktywów. Uczestnicy rynku oczekują, że Komitet przyspieszy zmniejszenie skupu aktywów z 15 mld USD do 25 - 30 mld USD miesięcznie, a cały program zakończy się w marcu. Piątkowy odczyt inflacji konsumenckiej w USA pokazał, że inflacja wciąż przyspiesza, co może zmusić Fed do szybszej niż się oczekuje podwyżki stóp procentowych. Jeśli Fed zdecyduje się na agresywną walką z inflacją, może okazać się, że wcześniej dojdzie do podwyżki stóp procentowych, a bankierzy będą musieli na jakiś czas schłodzić gospodarkę.  

Nietypowy przebieg miala wczorajsza sesja w Europie. Przypomina to słowa Jessego Livermore'a, który powiedział, że Wall Street stworzono tylko po to, by “większość ludzi przez większość czasu robić w konia”. Od samego początku notowań wszystkie główne benchmarki rosły i gdy wydawało się, że nic nie powstrzyma kupujących, sentyment odwrócił się o 180 stopni, by ostatecznie zakończyć dzień na czerwono: FTSE 100 (-0,83%), DAX40 (-0,01%), CAC40 (-0,70%), FTSE MIB (-0,64%), IBEX 35 (-0,45%). Stoxx 600 spadł o 0,43%. To co może kłaść się cieniem na rynki akcyjne, to obawy o wzrost gospodarczy na przełomie roku: rosnąca inflacja, sytuacja sektora mieszkaniowego w Chinach oraz polityka rządu Państwa Środka i zapowiedzi banków centralnych o zaostrzaniu ultra luźnej polityki. 

Podobnie było na Wall Street. Gdy wydawało się. że kontrakt na S&P500 pobije rekord wszech czasów, do gry wkroczyły niedźwiedzie. W regularnych godzinach handlu kupijący zostali zepchnięcie do głebokiej defensywy i tylko biernie mogli przyglądać się jak indeksy zjeżdżają po równi pochyłej, kończąc handel na minimach sesji.  W efekcie Dow Jones stracił 320 pkt., czyli 0,89%. S&P500 spadł o 0,91%, powracając poniżej pułapu 4700 pkt, a technologiczny Nasdaq potaniał o 1,39%. Najsłabiej wypadły małe spółki. Russell 2000 stracił 1,42%. 

Azjatyckie giełdy spadają dziś w ślad za Wall Street, gdzie w odwrocie znalazły się spółki technologiczne. Komunistyczna Partii Chin obiecała w zeszłym tygodniu podjęcie nowych kroków w celu uniknięcia ekonomicznego „twardego lądowania”, jednak to środowa decyzja FOMC może wyznaczyć na dłuższy czas kierunki dla globalnych rynków akcji. Przedstawiciele Fed sugerowali, że są gotowi podjąć działania, aby schłodzić inflację, która osiągnęła najwyższy poziom od 39 lat. Indeks giełdy w Tokio spada o 0,73%, australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,01%, a południowokoreański KOSPI traci 0,16%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-1,45%), Szanghaj (-0,66%), Singapur (0,10%), Nowa Zelandia (-0,50%), Indonezja (-0,81%). Indeks Asia Dow jest pod kreską 0,62%.

Możliwe, że w tym roku nie będzie prezentów z zysków, na jakie inwestorzy liczyli w tradycyjnym rajdzie świętego Mikołaja. Po piątkowej, typowej sesji na przeczekanie, wczorajszy handel wyglądał bardzo podobnie, chociaż sam start notowań był obiecujący. Jednak bardzo szybko okazało się , że to tylko miłe złego początki.  Po obiecującym otwarciu nad kreską, WIG i WIG20 wystrzeliły w górę, ale animusz byków wyczerpał się już po pół godzinie. Pogorszenie nastrojów w Europie oraz koniec wzrostów na kontraktach na jankeskie indeksy udzielił się graczom znad Wisły. Od tego czasu benchmarki zsuwały się na coraz to niższe poziomy i tylko WIG20 rzutem na taśmę uratował się przed czerwienią.  Przed warszawskimi graczami pozostaje coraz więcej wątpliwości, czy uda się zakończyć ostatni zjazd choćby większym odreagowaniem. Z drugiej strony giełda weszła w okres, w którym inwestorzy optymalizują podatki. Z technicznego punktu widzenia sytuacja na grudniowej serii kontraktów na WIG20 niewiele się zmieniła. Byki wciąż próbują trwale wyjść powyżej  poziomu 2220 punktów, jednak idzie im to dość opornie.

Handlowi na GPW towarzyszył niski obrót, który na szerokim rynku wyniósł 977 mln złotych, z tego na blue chipy przypadało 774 mln  złotych. Indeks WIG stracił 0,20%. Kosmetyczny zysk zanotował WIG20. Zamknięcie wypadło w okolicach minimum dziennego zakresu wahań, na poziomie 2214,38 pkt. Oznacza to wzrost wartości indeksu o 0,03%. WIG20 fut osiągnął wynik -0,09%, a WIG20usd oddał z dorobku 0,54%. Pod kreską zakończyły dzień druga i trzecia liga. mWIG40 spadł o 0,93%. sWIG80 stracił 0,06%.  

W gronie blue chipów 8 spółek dało inwestorom zarobić. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły  CD Projekt (2,29%), LPP (1,91%) i KGHM (1,55%). Allegro nie zmieniło ceny. Pozostałe 11 spółek zakończyło dzień przeceną. Czerwonymi latarniami okazały się JSW, Tauron i PGE. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 4,29%, 4,14% i 3,11%.  

Dzisiaj WIG20fut otworzył się na poziomie poprzedniego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,54%.

Umocnienie złotego, grane zapewne pod decyzję RPP, wyhamowało, a perspektywy dla dalszej aprecjacji PLN są dość mgliste. Galopująca inflacja i niskie stopy procentowe, przy spóźnionej o miesiące reakcji RPP, czy bezsensowne spory z Komisją Europejską nie sprzyjają rodzimej walucie. Na jak długo zmiana retoryki NBP pomoże złotemu? 

GBPPLN utrzymał wsparcie 5,1350, pokonując opór na 5,2180. Para aktualnie handlowana jest po 5,43.

EURPLN utrzymuje się ponad poziomem 4,50.  Dziś euro wycenione jest na 4,63.

USDPLNodbił się od poziomu 3,65 i pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 4,11.

CHFPLNpo odbiciu od wsparcia na 4,0320, podobnie jak pozostałe pary, wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,45. 

PLNJPY – para walczy na wsparciu na poziomie 27,50. 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.