Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 77% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Byki w odwrocie

To był fascynujący tydzień w końcówce roku, który może na dłużej wyznaczyć kierunki dla wszystkich klas aktywów. Najpierw, w środę Powell wylał kubeł zimnej wody na głowę uczestników rynku, którzy spodziewali się złagodzenia stanowiska Fed co do walki z uporczywą inflacją. Dzień później EBC dołożył swoje trzy grosze, wieszcząc, że początek roku w gospodarce eurolandu może wywołać płytka i krótkotrwałą recesję, a inflacja powróci w okolice celu w 2025 r. 

Kończąca tydzień sesja na giełdach w Europie zakończyła się spadkami wszystkich głównych benchmarków. Był to drugi z rzędu tydzień spadkowy. Według The Wall Street Journal, gracze instytucjonalni pozbywali się akcji, podczas gdy inwestorzy indywidualni byli nastawieni optymistycznie. Podczas czwartkowej sesji CAC40, Dax, FTSE MIB straciły ponad 3%, Stoxx 600 spadł 2,85%, piatek nie zmienił nic w niedźwiedzim nastawieniu. FTSE100, CAC40, IBEX35 i Stoxx 600 straciły ponad 1%. Podobnej wielkości przecena miała miejsce na Wall Street. Dow Jones spadł o 281 pkt., czyli 0,85%, Nasdaq Composite stracił 0,94%, a S&P500 finiszował 1,11% na minusie. 

Na rynku surowcowym złoto mierzy się z oporem w okolicach 1800 USD, srebro pozostaje w zakresie 22,50 - 24,20 USD za uncję, a miedź obroniła się na krótkoterminowym wsparciu na poziomie 373 USD.

Na giełdach w rejonie Azji i Pacyfiku dominują spadki w ślad za Wall Street. Rynki tracą w od czasu jastrzębiego przekazu Jerome Powella. Handel wciąż pozostaje niestabilny, a inwestorzy spoglądają w kierunku kurczącej się światowej gospodarki oraz widma globalnej recesji. Indeks giełdy w Tokio traci 1,09%, australijski S&P/ASX 200 potaniał o 0,21%, a południowokoreański KOSPI spada o 0,60%. Na pozostałych rynkach: Hong Kong (-0,35%), Szanghaj (-1,48%), Singapur (0,58%), Nowa Zelandia (-0,74%), Indonezja (-0,68%). Indeks Asia Dow traci 0,18%.

Kończąca tydzień sesja na GPW niczym się nie wyróżniała się na tle globalnych giełd i  podobnie jak pozostałe parkiety przewagą miały niedźwiedzie. Ostatnia godzina handlu mogła przyprawić o ból głowy. Najpierw byki wyciągały WIG20 na północ, by za chwile miśki odwróciły kierunek. Tak jest prawie zawsze kiedy następuje rozliczanie kontraktów.  To też jedynie WIG20fut zakończył dzień nad kreską.

Z technicznego punku widzenia, wciąż nie ma przełomu, jednak są pierwsze oznaki wystąpienia korekty. To już piąty tydzień gdzie WIG20 pozostawał w ruchu bocznym. Długi, górny cień od ostatniego szczytu na interwale tygodniowym, może zwiastować głębsze cofnięcie na rodzimych blue chipach. Po kilku tygodniach nieprzerwanych wzrostów, wtorkowa sesja sprzed czterech tygodni pokazała, że byki łapią zadyszkę, co może skutkować pogłębieniem spadków w rajdzie rozpoczętym 13 października. Technicznie na wykresie dziennym Poland 20 powstały dwie luki, na przemian wzrostowa i spadkowa, tworząc układ który może sprowokować byki do realizacji zysków z trwającego nieco ponad miesiąc rajdu. Projekcje NBP i innych banków centralnych na przyszły rok nie napawają optymizmem, więc można przyjąć tezę, że wszystko co najgorsze jeszcze przed nami. 

Tak jak można było się spodziewać, dzień rozpoczął się sporą luką spadkową, a wraz z upływem czasu spadki pogłębiały się. Zarówno WIG jak i WIG20 finiszowały w okolicach środka dziennego zakresu wahań. Ostatnie tygodnie upłynęły w poszukiwaniu przez blue chipy kierunku, oscylując wokół poziomu 1750 pkt. Jeśli powrócą dobre nastroje, a z tym może być problem, kolejnym celem byków będą poziom 1800 pkt. i 1850 pkt. W scenariuszu alternatywnym możliwy jest spadek do poziomu 1680 pkt. 

To, co musi niepokoić inwestorów, to oczekiwania NBP mówiące o ujemnym PKB w przyszłym roku, utrzymana agresywna polityka banków centralnych w celu tłumienia inflacji, zagrożenia związane z bezpieczeństwem energetycznym w Europie, a przede wszystkim rosnąca presja inflacyjna w kraju. Nie bez znaczenie jest ryzyko wystąpienia globalnej recesji.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 1,85 mld złotych. WIG stracił 0,74%, a WIG20 oddał z dorobku 0,87%. Kontrakt na WIG20 wzrósł o 0,57% meldując się na poziomie 1769 pkt. W obraz rynku wpisały się małe i średnie spółki. mWIG40 spadł o 0,48%, a sWIG80 stracił 0,93%. 

EBC nie wpłynęło znacząco na notowania złotego, który pozostaje stabilny do głównych walut: 

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,38.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,69.

USDPLN – dolar jest handlowany po 4,42.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,74. 

PLNJPY – para handlowana jest 30,80.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.