Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Przegląd rynkowy

Bitcoin z problemami przy oporze i nietypowa licytacja białostockiej skarbówki

Mijający tydzień na rynku kryptowalut upłynął pod znakiem konsolidacji. Cena bitcoina oscylowała między 46 000 i 41 500 USD, a kapitalizacja całego rynku między 1,9 i 2 bln USD. W międzyczasie interesujące wieści napłynęły z banku JP Morgan i I Urzędu Skarbowego w Białymstoku.

Pierwsza połowa lutego na rynku bitcoina należała zdecydowanie do strony popytowej. Kurs wybił się górą ze średnioterminowego kanału spadkowego, przebił opór 40 000 USD i pokonał linię średniej kroczącej z 50 sesji. Cena zatrzymała się 10 lutego na kolejnej barierze, czyli poziomie 45 000 USD. Mimo dwóch prób ataku, do czwartkowego popołudnia opór ten nie został pokonany. Cena zaczyna tworzyć krótkoterminową konsolidację, w której dolna granica 41 500 USD pokrywa się z linią wspomnianej średniej, a górna to 45 000 USD. Na rynku widać próbę równoważenia sił. Należy zwrócić uwagę, że w porównaniu do rynków akcji bitcoin wypada całkiem dobrze. Od początku lutego do czwartkowego popołudnia zyskał 9,6%. Dla porównania – S&P500 stracił w tym czasie 2,1%, Nasdaq Composite 2%, DAX 1,6%, a WIG 1,5%. Relatywna siła wobec rynków akcji, zwłaszcza w obliczu napięć geopolitycznych na wschodzie i perspektyw zacieśniania polityki monetarnej przez główne banki centralne może napawać optymizmem. Takie zachowanie ustawia bitcoina w jednym szeregu z mocnymi ostatnio złotem i dolarem, uchodzącymi za bezpieczne przystanie. Oczywiście byłoby na wyrost twierdzenie, że bitcoin to „safe haven”. Jeśli jednak ta relatywna siła będzie się utrzymywać, perspektywa powrotu na długoterminową ścieżkę będzie coraz bardziej realna. Zwłaszcza, że moc obliczeniowa sieci znów osiągnęło nowy rekord historyczny, a dane on-chainowe pokazują, że wciąż trwa wycofywanie bitcoinów z giełd, co w przeszłości korelowało dodatnio ze zwyżką notowań. Jeśli jednak globalne, kiepskie nastroje na rynkach akcji udzielą się uczestnikom rynku kryptowalut, a bitcoin przełamanie 40 000 USD i wróci do kanału spadkowego, bardziej realna stanie się perspektywa bessy.

Co ciekawe, podwyższona zmienność na rynkach, wywołana przede wszystkim czynnikami geopolitycznymi i monetarnymi, nie przeszkadza dużym podmiotom w angażowaniu się w kryptowalutowe przedsięwzięcia. Mowa tu przede wszystkim o Banku JP Morgan, który poinformował ostatnio, że otworzył wirtualną placówkę w metaverse Decentraland. Tym samym amerykański gigant stał się pierwszym na świecie bankiem, który posiada oddział w internecie 3.0. Wirtualna placówka nazywa się Onyx. Informacja ta wywołała ponad 5% skok notowań kryptowaluty MANA, będącej nośnikiem wartości w Decentralandzie. I choć główne kryptowaluty pozostały niewrażliwe na tę informację, to należy pamiętać, że do niedawna o projektach metaverse nikt nie mówił, a dziś swoją ekspozycję mają tam nie tylko opisywany JP Morgan, ale też takie podmioty jak Samsung czy ambasada Barbadosu.

Interesująca informacja pojawiła się w ostatnich dniach także na lokalnym podwórku. Otóż Pierwszy Urząd Skarbowy w Białymstoku wystawia na licytację 0,41 bitcoina zgromadzone na adresie: bc1q3tkgkjrls640k5jdmt8040nf23s5netceqk3zk.

Cena wywoławcza jest o 25% niższa od obecnej, więc na ten moment można mówić o solidnym dyskoncie (licytacja odbędzie się 22 lutego). Zwycięzca licytacji ma dostać klucz prywatny w formie pisemnej. Choć news z białostockiej skarbówki nie jest newsem cenotwórczym, to jednak ma charakter równie symboliczny, jak otwarcie Onyxa przez JP Morgana. Dlaczego? Jeszcze kilka lat temu w świetle polskiego prawa bitcoin w ogóle nie istniał. Dziś natomiast jest on wystawiany na licytacje przez państwowy urząd skarbowy. To chyba spory „awans”. Pamiętajmy, że do niedawna państwowe organy raczej zniechęcały do obrotu tego typu aktywami, a teraz kuszą promocyjnymi licytacjami. Co będzie następne?


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.