Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Komentarz rynkowy

50 czy 75 punktów bazowych, oto jest pytanie

Rynki akcji są nadal notują straty, po tym jak wczoraj rentowności ponownie poszybowały w górę.

Giełdy w Europie i w USA przeżyły kolejną negatywną sesję spadając piąty dzień z rzędu, przed dzisiejszą decyzją FOMC w sprawie stóp procentowych, gdzie bank centralny musi odzyskać panowanie nad narracją, która wydaje się wymykać spod kontroli - tylko w tym miesiącu rentowność 2-letnich obligacji w USA wzrosła o ponad 80 pb, z czego 50 pb w ciągu ostatnich 3 dni.

 Wygląda na to, że zmienność obserwowana od zeszłego piątku przełoży się na nieco mocniejsze otwarcie rynku europejskiego dziś rano, po tym jak dane gospodarcze z Chin okazały się nieco lepsze od oczekiwań.

 Przy dotychczasowym wzroście cen, konsumenci są aktualnie w centrum uwagi, jeśli chodzi o to, czy zaczniemy obserwować destrukcję popytu, ponieważ żywność i energia są przedkładane nad inne wydatki uznaniowe.

 W Stanach Zjednoczonych konsumenci wykazali się niezwykłą odpornością, pomimo załamania zaufania, podczas gdy w Chinach restrykcje związane z obostrzeniami covid zdławiły w ostatnich miesiącach popyt wewnętrzny.

 Na początku tego roku panował powszechny optymizm, że chińska gospodarka będzie w stanie wzrosnąć w tym roku o 5,5%. Obecnie cel ten wydaje się nieosiągalny, biorąc pod uwagę restrykcje obowiązujące od marca. W marcu sprzedaż detaliczna w Chinach spadła o -3,5%, co jest pierwszym spadkiem od lipca 2020 r. i największym od kwietnia 2020 r., kiedy Chiny wychodziły z pierwszej ogólnokrajowej blokady.

 W kwietniu odnotowano kolejny gwałtowny spadek, o -11,1%, jeszcze większy niż oczekiwany o -6,6%, podczas gdy produkcja przemysłowa również gwałtownie zwolniła, spadając o -2,9%, w porównaniu z oczekiwanym niewielkim wzrostem o 0,5%.

 Dzisiejsze poranne dane za maj przyniosły niewielką poprawę do -6,7%, w porównaniu z oczekiwanym spadkiem o -7,1%, ale wyraźnie widać, że popyt pozostaje słaby i mało prawdopodobne jest, że w najbliższych miesiącach będziemy świadkami odbicia w kształcie litery V.

 Produkcja przemysłowa wyniosła 0,7%, co oznacza niewielką poprawę z -2,9%.

 Z drugiej strony, sprzedaż detaliczna w USA była bardziej odporna i w każdym miesiącu tego roku odnotowywała przyzwoite wzrosty, pomimo spadku zaufania konsumentów. Być może pomaga w tym odporność amerykańskiego rynku pracy, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że po kwietniowym wzroście o 0,9% mamy do czynienia ze spowolnieniem lub spadkiem. W ciągu ostatnich kilku miesięcy odnotowano duży wzrost kredytów konsumenckich na poziomie, który wydaje się nie do utrzymania, ponieważ wyższe ceny żywności i benzyny obciążają popyt. Oczekuje się skromnego wzrostu o 0,1%, jednak nie zdziwiłby pierwszy w tym roku spadek sprzedaży detalicznej w USA.      

 Jeszcze tydzień temu było niemal przesądzone, że Fed podniesie dziś stopy o kolejne 50 pb do 1,5%, a następnie o kolejne 50 pb w lipcu.

Oczekiwania uległy jednak dość gwałtownej zmianie po opublikowaniu w zeszły piątek majowego raportu CPI - rynki wyceniły go na 75 punktów bazowych z powodu pojedynczego odczytu CPI na poziomie 8,6%, w związku z obawami, że Rezerwa Federalna nie nadąża za zmianami, jeśli chodzi o radzenie sobie z oczekiwaniami inflacyjnymi.

 Pomijając to, dlaczego jeden odczyt danych może spowodować tak nagłą zmianę, już od kilku miesięcy wiadomo, że banki centralne pozostają w tyle. To nie jest nowość. Rzeczywistość jest taka, że banki centralne są tak daleko za krzywą, że jej nie widzą. Nie oznacza to jednak, że dzisiejszy ruch o 75 pb jest dobrym pomysłem. Nie jest, gdyż następuje zbyt późno, zwłaszcza biorąc pod uwagę konsekwentne wskazówki dotyczące podwyżki o 50 pb w ciągu ostatnich kilku tygodni. Sprawia to wrażenie, że Fed traci kontrolę nad wydarzeniami i wykazuje pewien poziom paniki w odniesieniu do ścieżki inflacji.

 Ważne jest, by Fed zrobił krok do tyłu i spojrzał na szerszy obraz sytuacji, a w szczególności na wczorajsze dane o PPI. Są one bardziej wskaźnikiem wyprzedzającym dla CPI i pokazały, że inflacja już zwalnia, a ceny bazowe osiągnęły najniższy poziom od listopada ubiegłego roku - 8,3%.

 Jeśli Fed naprawdę chce przekonywać rynek, że jest zależny od danych, to nagłe zmiany polityki nie wyglądają dobrze, zwłaszcza jeśli prawdziwe są doniesienia o anonimowym przekazaniu informacji zaprzyjaźnionym dziennikarzom, aby przygotować rynki na ruch o 75 pb. Bank centralny, który chce być traktowany poważnie, nie powinien więc zachowywać się w ten sposób.

 Odpowiedzialny Fed dążyłby do przywrócenia narracji i zrobiłby to, co zapowiedział wcześniej czyli  dziś powinniśmy zobaczyć ruch o 50 pkt bazowych, z co najmniej jastrzębim pivotem.

 Nie jest też jasne, co Fed miałby osiągnąć przez wzrost do 75 pb, skoro mógłby po prostu podwyższyć dziś stopy o 50 pb, a następnie nakreślić perspektywę 75 pb na lipiec i wrzesień.

W związku z tym wydaje się bardziej prawdopodobne, że zobaczymy dziś podwyżkę o 50 pb, a także jastrzębie wskazówki na 75 pb w lipcu i we wrześniu, ale to w dużej mierze zależy od danych.

 Jeśli chodzi o wskazówki, wiele będzie zależeć od tego, jak Fed uzna za stosowne zaktualizować swoje prognozy inflacyjne, które wciąż są znacznie poniżej obecnych poziomów.

W marcu FOMC podwyższył prognozy inflacji na 2022 r. do 4,3% z 2,6%, a na 2023 r. do 2,7% z 2,3%. Oczekujemy, że prognozy te zostaną podwyższone, podczas gdy FOMC obniżył prognozę PKB do 2,8% w 2022 r. i 2,3% w 2023 r.

 W tym miesiącu rozpocznie się również program redukcji bilansu płatniczego, który rozpocznie się od 47,5 mld dolarów, a po trzech miesiącach wzrośnie do 95 mld dolarów miesięcznie.

EUR/USD – ruch w kierunku parytetu pozostaje dominującą tendencją wraz z przełamywaniem kolejnych dołków z 2017 w okolicy 1,0340/50. Poziom ten pozostaje kluczową barierą na ten moment. Opór znajduje się w okolicy 1,0630 podobnie jak linia trendu poprowadzona po szczytach z tego roku przy 1,0720.

GBP/USD – funt osłabia się spadając poniżej 1,2000 w kierunku 1,1930. Przełamanie poniżej 1,1950 otworzy drogę na dołki z marca 2020. Poziom 1,2160 stanowi obecnie opór, kolejny znajduje się przy 1,2450.

EUR/GBP – para przełamała 0,8600 kierując się na szczyty z kwietnia 2021 w okolicy 0,8720 zanim doszło do spadków. Przełamanie 0,8730 może skierować notowania na 0,9000.  

USD/JPY – kurs wybił powyżej 135,20 i kieruje się na 137,20. Wsparcie znajduje się przy 133,00.

FTSE100 oczekiwany wzrost na otwarcie o 17 punktów, przy 7,204

DAX oczekiwany wzrost na otwarcie o 70 punktów, przy 13,374

CAC40 oczekiwany wzrost na otwarcie o 24 punkty, przy 5,973


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.