Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Komentarz rynkowy

Wyczekiwanie na wynik posiedzenia FOMC. Podwyżka stóp już w części jest w cenie, ale obawy o przyszłość globalnej gospodarki pozostały

Wczorajszy dzień na rynku akcji i szeroko rozumianych ryzykownych aktywów nie przyniósł ulgi po fali wyprzedaży rozpoczętej w ubiegłym tygodniu, kiedy to Wall Street zaliczyło najgorętszy tydzień od stycznia.

Najpierw była to zapowiedź EBC zakończenia od lipca programu QE i pierwszej podwyżki stóp o 25 pb oraz kolejnej we wrześniu. Dla EBC ponownie problemem staje się południe Europy. Zadłużone gospodarki Włoch, Hiszpanii czy Grecji, przy wyższych stopach procentowych są narażone na głębsze perturbacje, co widać już w wycenie ich długu i rozszerzającym się spreadzie pomiędzy ich obligacjami, a obligacjami Niemiec. Niemniej wczorajsza sesja nie zakończyła się drastycznymi spadkami, a inwestorzy byli ostrożni w oczekiwaniu na dzisiejszy wieczór, kiedy to Fed ogłosił skale zacieśniania polityki monetarnej. Rynki już w 93 % wyceniają, że Fed podniesie stopy nie jak zapowiadano o 50 pb, ale o 75 pb. Pogorszeniu uległy prognozy wzrostu gospodarczego, a głównym celem banków centralnych jest walka z przyspieszająca inflacją.  

Ucieczka w stronę amerykańskich obligacji jest aż nadto widoczna. Inwestorzy z Main Street biją rekordy w pogoni za amerykańskimi obligacjami rządowymi. Rosnące stopy procentowe, spadające ceny akcji spowodowały gwałtowny wzrost gotówki w funduszach skierowanych na obligacje skarbowe USA, a także szaleństwo popytu na obligacje indeksowane inflacją. Zwabieni wyższymi stopami procentowymi i wystraszeni zawirowaniami na akcjach inwestorzy, gremialnie wpłacają pieniądze na fundusze inwestycyjne i giełdowe, które koncentrują się na kupowaniu amerykańskich obligacji skarbowych. Oznacza to największy napływ gotówki od 30 lat. Nic więc dziwnego, że rentowności obligacji rządu USA wystrzeliły w górę. Dziś rano trzydziestolatki mają rentowność 3,393%, najpopularniejsze wśród inwestorów T-Note dają stopę zwrotu na poziomie 3,424%. Najbardziej wrażliwe na stopy procentowe dwuletnie obligacje mają oprocentowanie 3,365%. Powyżej 3% wyceniane są papiery o terminie zapadalności 1 rok.

Przesłanie płynące z EBC i dane o inflacji skutkowały wyprzedażą na europejskich parkietach. Główne europejskie parkiety zakończyły dzień spadkami. Frankfurt, Paryż, Mediolan, Madryt i Amsterdam spadły średnio o 1%. Za oceanem również dominowały niedźwiedzie, ale skala spadków był raczej skromna. Dow Jones stracił 150 pkt., czyli 0,50%, S&P500 spadł o 0,38% wchodząc w rynek niedźwiedzia.  Russell 2000 stracił 0,39%. Na tym tle wyróżniał się Nasdaq Composite, który zyskał 0,18%.

Na giełdach regionu Azji i Pacyfiku panują dziś mieszane nastroje w oczekiwaniu na decyzję Rezerwy Federalnej. Inwestorzy próbują ocenić wpływ decyzji Fed na wycenę ryzykownych aktywów, na ile agresywnie będzie podnosić stopy procentowe w celu zahamowanie inflacji i na ile spowoduje to spowolnienie gospodarki. Indeks giełdy w Tokio traci 0,85%, australijski S&P/ASX 200 potaniał o 0,49%, a południowokoreański KOSPI  traci 1,56%. Na pozostałych rynkach: Hong Kong (1,42%), Szanghaj (1,41), Singapur (0,61%), Nowa Zelandia (0,21%), Indonezja (-1,05%). Indeks Azja Dow traci  0,26%.

Już czwartkowa sesja na GPW zasiała ziarno wątpliwości co do możliwego większego odbicia, a fatalne nastroje na globalnych parkietach przełożyły się na dalszą wyprzedaż przy Książęcej. Wszystko wskazuje na to, że szanse dla powstania możliwej większej korekty ostatniej fali spadkowej spadły niemal do zera, w perspektywie szybszego niż zakładano  zacieśniania polityki Fed. Cały zysk wypracowany w minionych trzech tygodniach na WIG20 został wymazany, a sentyment pogorszył się wraz z sytuacją na globalnych parkietach. 

Wczorajszy handel, w przeciwieństwie do wiodących parkietów Starego Kontynentu, zakończył się wzrostami na szerokim rynku oraz na rodzimych blue chipach.

Czerwcowy kontrakt powiązany z WIG20 wzrósł o 1,31%, meldując się na poziomie 1705 pkt.  WIG i WIG20 zakończyły dzień na plusie, zyskując odpowiednio 0,74% i 1,33%. Za to w niełasce kupujących pozostały małe i średnie spółki. To, co może niepokoić inwestorów, to dynamicznie rosnąca inflacja, a co za tym idzie dalsze zacieśnianie polityki finansowej przez RPP oraz perspektywa stagflacji w najbardziej rozwiniętych gospodarkach.

Cztery ostatnie tygodnie były udane dla złotego. Niestety od ubiegłego czwartku kurs rodzimej waluty zaczął silnie tracić do dolara i nieco mniej do euro,  jednak pozostaje stabilny do pozostałych głównych walut.

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,39.

EURPLN dziś euro wycenione jest na 4,68.

USDPLN – dolar jest handlowany po 4,4850.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,48. 

PLNJPY – słabość jena widać też w relacji do złotego. Para aktualnie handlowana jest 30,10.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.