Fed podjął decyzję zgodną z oczekiwaniami, obniżając stopy procentowe o 25 pb do 2,25%, co było pierwszą obniżką stóp od 2008 r., jednocześnie kończąc program redukcji bilansu. Decyzja o zakończeniu programu redukcji bilansu była całkowicie rozsądna, ponieważ obniżanie stóp procentowych i jednocześnie utrzymywanie go, byłoby pozbawione sensu, biorąc pod uwagę zakończenie programu we wrześniu. Ci, którzy spodziewali się większej obniżki, mogli być rozczarowani, jednak biorąc pod uwagę, jak silne były ostatnio dane z USA, taka decyzja nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem.

 

Niemniej jednak rynki amerykańskie notowały gwałtowne spadki, Dow odnotował największą jednodniową zniżkę od maja, podczas gdy rentowności obligacji krótkoterminowych i dolar amerykański wzrosły. Co ważniejsze, decyzja nie była jednomyślna, a przyczynili się do tego Esther George z Fed w Kansas City i Eric Rosengren z Fed w Bostonie. To również nie było zaskoczenie, biorąc pod uwagę niedawne komentarze obu panów. Wobec tego rodzaju sprzeciwu, prezesowi Fed - Powellowi, trudno byłoby argumentować, że był to początek cyklu obniżki stóp procentowych i powoduje, że jest mało prawdopodobne, aby bank obniżył stopy ponownie na następnym posiedzeniu we wrześniu, chyba że nastąpi znaczne pogorszenie w danych. Uzasadnieniem zmiany stóp procentowych przez Powella była „korekta w połowie cyklu” w celu zrekompensowania globalnego rozwoju i stłumionej inflacji. Innymi słowy, Fed zagrał starą kartą zrzucania z siebie odpowiedzialności.  

 

Co się tyczy prezydenta Trumpa, taka obniżka z pewnością nie była wystarczająca, by go zadowolić i niezależnie od jego myśli na temat Powella, mamy również dwóch innych decydentów, którzy nie zamierzają ulegać presji prezydenta. Jest to dobra rzecz, ponieważ potwierdza do pewnego stopnia, że Fed jest niezależny, jeśli chodzi o ustalanie polityki pieniężnej, a nie jest zabawką dla Trumpa lub jego doradców.

 

Patrząc w przyszłość, dzisiaj czeka nas decyzja Banku Anglii i sierpniowy raport o inflacji. faktem jest, że większość obszarów brytyjskiej gospodarki znacznie zwolniła od czasu majowego raportu o inflacji, jednak wydaje się, że istnieją pewne oznaki ożywienia aktywności gospodarczej w czerwcu i lipcu. Nie oczekuje się żadnych zmian stóp procentowych, ale nie ma to większego znaczenia, ponieważ rynki wyceniły już obniżkę z powodu ostatnich obaw o spowolnienie w gospodarce Wielkiej Brytanii, a także nieład polityczny oraz perspektywę twardego Brexitu. Gubernator Banku Anglii, Carney, prawdopodobnie jutro spotka się z pytaniem o to, na ile dobrze bank centralny jest przygotowany na twardy Brexit, biorąc pod uwagę nagłe pogorszenie stosunków politycznych między rządem Wielkiej Brytanii a UE oraz gwałtowne spadki funta w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

 

Na froncie danych czekamy na lipcowe odczyty wskaźników PMI dla Europy. Wczoraj stało się jasne, że recesja produkcyjna, która nęka resztę Europy, rozprzestrzeniła się na USA po tym, jak Chicago PMI spadł do 44, najniższego poziomu od grudnia 2015 r. Możemy spodziewać się podobnie słabych odczytów z Hiszpanii, Włoch, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, przy czym żaden z nich nie powinien wykazywać ekspansji. Oczekiwania, że odczyty wyniosą 48.1, 48, 50, 43.1 i 47.7 prawdopodobnie będą wywierały presję na banki centralne, by zastanowiły się nad dalszymi środkami łagodzącymi politykę.

 

EURUSD – poniżej 1,1100 otwiera się perspektywa spadków w kierunku 1,1000, której przełamanie może spowodować ruch w kierunku 1,0830. Obecny ruch musi przełamać ponownie 1,1130, by cena mogła się ustabilizować i powrócić w okolice 1,1280.

 

GBPUSD – notowania utrzymują się powyżej 1,2100, wsparcie znajduje się poniżej tego poziomu przy 1,1980. Potrzebne jest wybicie powyżej 1,2260, by zainicjować powrót w okolice 1,2380.

 

EURGBP – mocne odbicie od 0,9200 po kilku dniach wzrostów może sugerować odwrócenie ruchu w dół. Może to doprowadzić euro w kierunku 0,9030, a nawet 0,8930. Poziom 0,9300 pozostaje kluczowym oporem.

 

USDJPY – kurs wzrastał, jednak potrzebne jest przełamanie 109,20/30 by dać sygnał do dalszej zwyżki. Wsparcie znajduje się obecnie przy poziomie 108,20. Tendencja pozostaje spadkowa w kierunku 106,00, dopóki znajdujemy się poniżej 109,20.

 

FTSE100 - otwarcie oczekiwane na niezmienionym poziomie 7,586.

 

DAX - oczekiwany spadek na otwarcie o 15 punktów do 12,174.

 

CAC40 - oczekiwany spadek na otwarcie o 5 punktów do 5,514.

 

Poprzedni artykuł>

Prezentowany materiał służy wyłącznie celom informacyjnym i nie ma na celu udzielania porad handlowych lub inwestycyjnych. Zastrzegamy sobie prawo do zmiany jakichkolwiek informacji zawartych w niniejszym materiale w dowolnym momencie, w przypadku wystąpienia błędu. CMC Markets nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek straty, które można ponieść, bezpośrednio lub pośrednio, wynikające z inwestycji opartych na jakichkolwiek informacjach tutaj zawartych.