Najważniejszym wydarzeniem dnia bez wątpienia będzie decyzja Komitetu Otwartego Rynku o wysokości stóp procentowych. Zawsze kiedy Fed planował zmiany w oprocentowaniu, poprzez wypowiedzi poszczególnych członków i urzędującego prezesa przygotowywał rynki na taką decyzję, aby ograniczyć zmienność i uniknąć nieprzewidzianych reakcji. Tak jest i tym razem. Po dzisiejszym posiedzeniu zapewne zgodnie z oczekiwaniami zobaczymy cięcie kosztu pieniądza o 25 pb. Pytanie, na ile jest to decyzja podjęta pod presją Prezydenta Trumpa i ogólnej tendencji w działaniach banków centralnych krajów najbardziej rozwiniętych. Oczekiwania związane z łagodzeniem polityki monetarnej przez Fed są duże, ale rodzi się wątpliwość czy w przy relatywnie wysokiej koniunkturze są uzasadnione. Czego można się spodziewać po wystąpieniu Jerome Powella? Napływające dane z USA, również te dotyczące inflacji ciągle wskazują na dobrą kondycję największej gospodarki globu, zatem prawdopodobnym scenariuszem będzie jastrzębia obniżka bez wskazania potrzeby kontynuacji luzowania monetarnego, a w dalszej perspektywie kolejne decyzje będą podejmowane po analizie napływających danych. Argumentami za obecnym cięciem stóp będzie prawdopodobnie wskazanie na globalne spowolnienie gospodarcze widoczne szczególnie w spadku aktywności w przemyśle oraz niepewność związana z wojną handlowa na linii Waszyngton-Pekin. Wznowione rozmowy są dobrym sygnałem na przyszłość, jednak jak zakomunikował amerykański sekretarz stanu Mnuchin, upłynie dużo czasu zanim umowa handlowa będzie zaakceptowana przez obie strony. A na horyzoncie pojawił się uśpiony konflikt z Europą. Komisarz UE do spraw handlu powróciła z USA z niczym po wizycie w ubiegłym tygodniu. Prezydent Trump chce nałożyć cła na towary z UE w wysokości 25 mld USD co oczywiście spotka się z krokami odwetowymi. Żądanie amerykanów do włączenia do rozmów produktów rolnych spotkał się z vetem Francji. Sprzeciw Francuzów spowodował tarcia z Berlinem bo to właśnie Niemców najboleśniej dotkną wyższe cła i ich borykający się z dużymi problemami przemysł.


W oczekiwaniu na decyzję FOMC, wczorajsza sesja na Wall Street miała bardzo spokojny przebieg. Inwestorów kupujących akcje dręczy pytanie co może pociągnąć indeksy na kolejne wyższe poziomy. A na horyzoncie poza cięciem stóp przez Fed nie widać impulsu, który mógłby dodać paliwa do dalszych wzrostów. Niższy koszt pieniądza jest już praktycznie zdyskontowany, mglista perspektywa zakończenia konfliktu handlowego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami nie jest wystarczającym powodem. W ostatecznym rozrachunku  sesja za oceanem zakończyła się niewielką przewagą niedźwiedzi. DJIA, S&P500 i Nasdaq znalazły się pod kreską tracąc odpowiednio 0,09%, 0,26% i 0,29%. Na tym tle świetnie wypadł Indeks małych spółek. Russell2000 wzrósł o 1,06%. Obroty na Wall Street wyniosły 3,735 mld dolarów.


Na azjatyckich parkietach prym wiodą niedźwiedzie. Nikkei stracił 0,86%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-1,31%), Szanghaj (-0,66%), Singapur (-1,13%). Indeks szerokiego rynku Asia Dow pod kreską 0,88%. Powodów spadków jest kilka. Brak postępów w rozmowach handlowych, stanowisko chińskiego biura politycznego by nie stymulować rynku nieruchomości oraz rozczarowujące wyniki spółek w tym Samsunga. 


Solidne spadki w Europie nie sprzyjały bykom znad Wisłą. Przy obrocie 530 mln złotych. WIG20 obsunął się o 0,96%. Utworzenie nowego minimum w stosunku do poprzedniej sesji może sugerować dalsze spadki. Handel zakończył się na poziomie dziennego minimum. W gronie blue chipów 6 spółek zakończyło handel zyskiem, 13 spadkiem, a jedna pozostała bez zmian. Najlepiej poradziły sobie walory PGNiG i Orange osiągając stopę zwrotu odpowiednio 3,15% i 2,75%. Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji  PKO BP (-4,15%), JSW (-2,62%) i KGHM (-2,28%). Na minusie znalazły się również indeksy średnich i małych spółek. Początek handlu na GPW utrzymuje WIG20fut w okolicach wczorajszego zamknięcia. Sprzedającym udało się utworzyć nowe miesięczne minimum. W pierwszych godzinach WIG20fut zyskuje 0,04%. Najlepiej wystartował Play zyskując 2,56%. Najwięcej, bo 1,49% traci JSW.


Na rynku PLN rysuje się słabość rodzimej waluty, co zbiegło się z odbiciem od tygodniowych poziomów wsparć z wyłączeniem funta.  


GBPPLN – Para na fali wczorajszych spadków przebiła poziom 4,70, osiągając minimum 4,6643. Z tego poziomu widzimy niewielką reakcje popytową.


EURPLN –para skutecznie obroniła się przed spadkami w okolicach 4,24-4,25. Do głosu doszli kupujący dźwigając kurs do 4,30.


USDPLN – Para po obronie poziomu 3,75 i pokonaniu oporu na 3,80 osiąga 3,85. 


CHFPLN – kurs pokonał szczyt z 7 września ubiegłego roku na poziomie 3,8642. Kupujący osiągnęli pierwszy cel na 3,8950. 


PLNJPY – sufit na poziomie 29,70 został utrzymany. Wsparcie jest na 28,00. Para handlowana jest w okolicach wsparcia.
 

Poprzedni artykuł>

Prezentowany materiał służy wyłącznie celom informacyjnym i nie ma na celu udzielania porad handlowych lub inwestycyjnych. Zastrzegamy sobie prawo do zmiany jakichkolwiek informacji zawartych w niniejszym materiale w dowolnym momencie, w przypadku wystąpienia błędu. CMC Markets nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek straty, które można ponieść, bezpośrednio lub pośrednio, wynikające z inwestycji opartych na jakichkolwiek informacjach tutaj zawartych.