Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 78% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Fed ma twardy orzech do zgryzienia. O odbicie na giełdach coraz trudniej

Podczas dyskusji panelowej z innymi szefami banków centralnych na konferencji dotyczącej polityki Europejskiego Banku Centralnego, Powell powiedział kilka ważnych kwestii, które jeszcze nie tak dawno nie były w centrum zainteresowania Fed.

Stwierdził, że nie ma gwarancji, że bank centralny może zaprojektować miękkie lądowanie dla amerykańskiej gospodarki. Co prawda istnieją sposoby na powrót do 2% inflacji przy jednoczesnym zachowaniu silnego rynku pracy, ale szybko dodał, że nie ma gwarancji, że uda się to zrobić. Pomimo spowolnienia wzrostu gospodarczego w pierwszych trzech miesiącach roku, Powell optymistycznie ocenia obecną kondycję gospodarki. Gospodarstwa domowe i firmy są w bardzo dobrej kondycji, a rynek pracy jest „niezwykle silny”. W rzeczywistości Fed opracowuje wolniejszy wzrost i jak powiedział – konieczną korektę, aby podaż dogoniła silny popyt. Według Fed największym błędem byłoby nieprzywrócenie stabilności cen. Fed nie pozwoli na przejście ze środowiska niskiej inflacji do środowiska wysokiej inflacji. Fed musi dość szybko wprowadzić swoją referencyjną stopę procentową „na terytorium restrykcyjne”.

Po trzech tygodniach wyprzedaży akcji na globalnych rynkach, miniony tydzień zahamował tendencję, ale trzy ostatnie sesje przyniosły wątpliwości na ile to odbicie będzie trwałe. Inwestorzy oswoili się z odmienianymi przez wszystkie przypadki słowami inflacja i recesja i być może nadchodzące dni przyniosą kontynuację odbicia. Niestety, obawy nie minęły, a wczorajsza sesja na na wszystkich głównych rynkach świata nie napawała optymizmem. Niemniej korekta spadków byłaby pożądana dla uspokojenia nastrojów. Od początku handlu europejskie główne indeksy traciły, a jedynie parkiet w Londynie dotknęła niewielka przecena  o 0,15%. Najsilniej przecenionym benchmarkiem był Dax który spadł o 1,73%. Ponad jeden procent zostały przecenione indeksy w Mediolanie i Madrycie. Paryż cofnął się o 0,90%. Po wtorkowych ponad dwuprocentowych spadkach na Wall Street, ci co liczyli na odbicie mocno się przeliczyli. Benchmarki zakończyły dzień w niewielkiej zmienności, finiszując na poziomach poprzedniego zamknięcia. S&P500 skurczył się o 0,07%. Dow Jones zyskał 84 pkt., czyli 0,27%. Będące pod presją spółki technologiczne wypadły podobnie. Nasdaq Composite spadł o 0,03%, a Russell 2000 stracił 1,12%.

Rentowności obligacji rządu USA utrzymują się na wysokich poziomach. Dziś rano trzydziestolatki osiągnęły rentowność 3,222%, najpopularniejsze wśród inwestorów T-Note dają stopę zwrotu na poziomie 3,098%. Najbardziej wrażliwe na stopy procentowe dwuletnie obligacje mają oprocentowanie 3,0,45%. 

Rynki w Azji są dziś w mieszanych nastrojach w ślad za spadkami na Wall Street. Handel wciąż pozostaje niestabilny głównie ze względu na obawy o spowolnienie gospodarcze. Inwestorzy próbują ocenić wpływ decyzji banków centralnych na wycenę ryzykownych aktywów, na ile agresywnie będą podnosić stopy procentowe w celu zahamowanie inflacji i na ile spowoduje to spowolnienie globalnej gospodarki. Indeks giełdy w Tokio traci 1,37%, australijski S&P/ASX 200 potaniał o 1,02%, a południowokoreański KOSPI  traci 1,04%. Na pozostałych rynkach: Hong Kong (0,33%), Szanghaj (1,53), Singapur (-0,31%), Nowa Zelandia (-0,82%), Indonezja (0,37%). Indeks Azja Dow spada o 0,91%.

Po trzech z rzędu silnie wzrostowych  sesjach na GPW, nadszedł czas na wyhamowanie. Spore spadki w Azji i tracące kontrakty na amerykańskie indeksy sugerowały niskie otwarcie i tak też się stało. Jednak kupujący skutecznie odrabiali straty z otwarcia, a w porównaniu z głównymi giełdami Starego Kontynentu nasz parkiet wypadł zupełnie dobrze.

WIG20 znalazł się w ważnym miejscu docierając do krótkoterminowego oporu. Benchmark odbił się od bardzo ważnego wsparcia wyznaczonego dołkami z połowy maja 2020 r. i 12 maja tego roku, a byki domknęły lukę sprzed dwóch tygodni. Po dwóch tygodniach, podczas których widoczna jest równowaga pomiędzy popytem a podażą, bieżący przynosi nadzieję na większe odbicie. Teraz najważniejszym zadaniem dla popytu jest pokonanie oporu w okolicach 1735 pkt.  Jednak na parkiecie przy Książęcej panuje już wakacyjna sielanka, na co wskazują mizerne obroty, które podczas wczorajszej sesji wyniosły raptem 862 mln złotych. Jest to jakaś podpowiedź, że uczestnicy rynku stoją z boku i czekają na rozwój sytuacji siedząc na gotówce. Światowe giełdy próbują złapać oddech po fali wyprzedaży i jeśli gracze znad Wisły wykorzystają chwilową poprawę nastrojów, jest szansa na utrzymanie wsparcia, a nawet na większe odbicie. Jest to możliwe jeżeli faktycznie obawy globalnych graczy odejdą na chwilę w zapomnienie, z naciskiem “na chwilę”. Jednak w perspektywie szybszego zacieśniania polityki przez banki centralne przy rosnącej inflacji, zapowiedzi spowolnienia wzrostu gospodarczego, ryzyka dla ryzykownych aktywów wciąż są skierowane w górę. Zarówno WIG (0,38%), jak i WIG20 (-0,34%), zakończyły handel niewielkimi zmianami wartości.  Wrześniowy kontrakt powiązany z WIG20 spadł o 0,40%, meldując się na poziomie 1728 pkt.  Najlepiej wypadły średnie i małe  spółki. mWIG40 i sWIG80 zyskały odpowiednio 1,57% i 2,36%.

Poprawa nastrojów na rynku ryzykownych aktywów jak na razie nie wywołała większych zmian wycenie złotego do głównych walut. Czy RPP pójdzie w ślady Banku Węgier. który skokowo podniósł stopy z 5,9% do 7,75%, podczas gdy rynli oczekiwały podwyżki tylko o 50 pb ?

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,41.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,66.

USDPLN – dolar jest handlowany po 4,46.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,68. 

PLNJPY – słabość jena widać też w relacji do złotego. Para aktualnie handlowana jest 30,54.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.