Przynajmniej na razie kurs najważniejszego polskiego indeksu giełdowego znajduje się ponad bardzo ważnym oporem. Przez ponad 3 miesiące inwestorzy walczyli z poziomem 2540 punktów, który już wcześniej był wskazywany jako ważny opór. Pokonanie go kilka dni temu pozwoliło nabrać bykom wiatru w żagle i bez większego przestoju pokonali szczyty z 2013 roku na poziomie 2634 punktów. Takie zachowanie świadczy o rosnącym optymizmie i obraniu kierunku na szczyty z 2011 roku na poziomie 2900 punktów. Po drodze do tego szczytu jest jeszcze bardzo ważna strefa oporu na 2780 - 2800 punktów. 

 

Warto zaznaczyć też, że szeroki rynek w momencie pisania komentarza próbuje wspiąć się na historyczny szczyt powyżej 67 772 pkt. Natomiast WIG20 - True Return, który uwzględnia wypłacone dywidendy już zdecydowanie wybił szczyt z 2007 roku! 

 

Pozytywne nastroje na GPW związane są najprawdopodobniej z zakończonym shutdownem rządu w USA. W ciągu zaledwie jednego dnia (po weekendzie), senatorowie zgodzili się na prowizoryczny budżet do 8 lutego. Tyle dali sobie czasu na znalezienie kompromisu w związku z finalnym budżetem. Ponadto Kuroda, prezes Banku Japonii na dzisiejszej konferencji podtrzymał działania BoJ w kwestii skupu aktywów, co dalej będzie wspierać rynki. W czwartek swoje decyzje przedstawi EBC i tutaj jest więcej niewiadomych, natomiast nigdy, pierwsze decyzje o zacieśnianiu polityki pieniężnej nie inicjowały spadków na giełdach. W końcu podstawą do dalszego ograniczania skupu aktywów, co jest naturalnie pierwszym krokiem przed podwyżką stóp procentowych, jest dobra sytuacja w gospodarce. 

 

Odpowiednio też zachowuje się niemiecki DAX30, który dziś luką cenową pokonał poprzedni szczyt na 13 525 punktach. Nie powinien być to też koniec wzrostów na niemieckim parkiecie, ponieważ ma dużo do nadrobienia względem SP500. Problem może się pojawić, gdy amerykanie zaczną realizować zyski oraz jeżeli euro dalej by drożało. 

 

W związku z pozytywnymi oczekiwaniami względem normalizacji polityki pieniężnej w niedalekiej przyszłości, głównym motorem napędowym wzrostów na dzisiejszej sesji jest sektor bankowy, który rośnie o 1,42%. Jeszcze lepiej radzą sobie spółki z sektora spożywczego, drożejąc o 1,69%. Pod kreską jest natomiast górnictwo i leki. W WIG20 na uwagę zasługuje PZU, które dobija do oporów na 47 zł, jest to poziom wielokrotnie testowany, a jego pokonanie pozwoli na wzrosty na historyczne szczyty do 51,40 zł. Gdyby jednak kurs zatrzymał się na tym oporze, to może zwiastować powstanie formacji Głowy z Ramionami.

 

Ponadto Lotos pokonał barierę 60 zł i jeżeli utrzyma się ponad to można liczyć na dalsze wzrosty w kierunku 68 zł. PKN Orlen natomiast próbował przebić 113,80 zł, jednak bez powodzenia, a dopiero po wyjściu powyżej tego poziomu oczekiwać będzie można dalszych wzrostów. 

 

USDPLN spadki regularnie bronione są przez strefę wsparcia na poziomie 3,3900 i kurs ukształtował konsolidację miedzy 3,3900 a 3,4230. Wybicie w tej konsolidacji wskaże kierunek na dalsze dni. Kluczowy opór z punktu widzenia trendu znajduje się na 3,5140.

 

EURPLN jak dotąd strefa oporu w przedziale 4,1850 - 4,1900 zatrzymała korektę wzrostową. Natomiast kluczowym oporem jest 4,2300, którego przebicie może doprowadzić do odwrócenia tendencji spadkowej na wzrostową. Wsparcia znajdują się na 4,1600 oraz następnie na 4,1000. 

 

GBPPLN od kilku dni funt drożeje na rynku, w tym także zyskuje względem polskiego złotego. Spadki są ograniczone przez wsparcie na poziomie 4,6800. Wybicie tego poziomu powinno doprowadzić do spadków najpierw do 4,6460, a następnie do 4,5800. Najbliższe opory znajdują się na poziomach 4,7700 oraz 4,8400 i dopiero przebicie tej bariery pozwoli na rozwinięcie się większego impulsu wzrostowego, z celami na poziomach 4,9400 oraz 5,0600.

 

CHFPLN spadek poniżej 3,5500 spowodował powrót kursu do stref sprzed decyzji SNB o uwolnieniu kursu EURCHF. Kolejna bariera znajduje się na 3,4900. Opory zlokalizowane są na poprzednich dnach, czyli 3,5850 oraz 3,6200, natomiast kluczowy poziom dla zachowania trendu spadkowego jest umiejscowiony na 3,6800. Dopiero jego wybicie otworzy możliwość większych wzrostów.