Po zaobserwowaniu wyprzedaży na rynku akcji, podobny trend powstał na rynku obligacji. Było to spowodowane zdyskontowaniem przez inwestorów szansy na spadek tempa wzrostu gospodarczego na świecie ze względu na możliwość prowadzenia luźnej polityki pieniężnej przez BOE, EBC i FED w najbliższych miesiącach.

Pojawia się wiele spekulacji na temat przyszłego przewodniczącego FEDu. Jest to wprawdzie ważna kwestia, lecz nie zmienia faktu, że w grudniu najprawdopodobniej dojdzie do podwyżki stóp procentowych, a w przyszłym roku można spodziewać się co najmniej kolejnych dwóch podwyżek. Część osób sugeruje, że największe szanse na objęcie schedy po Janet Yellen ma John Taylor, który jest postrzegany jako przedstawiciel jastrzębiego modelu uprawiania polityki monetarnej.

Jest to dość sprzeczne z dotychczasową narracją prezydenta Trumpa, który wydaje się preferować słabego dolara, natomiast John Taylor będąc szefem FEDu dążyłby najprawdopodobniej do całkowicie odmiennej sytuacji. Należy mieć nadzieję, że sytuacja wyjaśni się w kolejnych miesiącach i pamiętać, że koniec końców, przewodniczący Rady także ma tylko jeden głos.

Pomimo wczorajszej wyprzedaży, europejskie indeksy powinny rozpocząć dzisiejszy dzień wzrostami. Inwestorzy przyglądają się cały czas Hiszpanii, gdzie po obu stronach konfliktu widać rozłam. W Katalonii część osób chce jasnej i pełnej deklaracji niepodległości, natomiast w hiszpańskim parlamencie znajduje się dość liczna grupa posłów, którzy są niezadowoleni z bardzo stanowczej linii premiera, który nie stara się znaleźć żadnej nici porozumienia.

Funt rósł wczoraj wsparty lepszym niż się spodziewano odczytem poziomu PKB za trzeci kwartał. Wzrost o 0,4% odłożył na bok obawy, iż BOE może w ostatniej chwili wycofać się z podwyżki stóp procentowych.

Do spotkania członków rady polityki pieniężnej wciąż pozostał tydzień, w którym będzie jeszcze kilka publikacji danych makroekonomicznych. Natomiast gdyby odczyt poziomu PKB był na słabym poziomie, to decyzja o podwyżce stóp procentowych byłaby znacznie trudniejsza do podjęcia.

Jednak ze względu na dobry odczyt, szansa na podwyższenie stóp procentowych wzrasta i wynosi obecnie 89%. Dodatkowo brytyjskie rynki już tę podwyżkę zdyskontowały, więc inna decyzja BOE byłaby nie tylko trudna do uzasadnienia, ale zostałaby również bardzo źle odebrana przez rynki.

Uwaga inwestorów dzisiejszego dnia skupiona będzie na konferencji prasowej EBC i jego szefa Mario Draghiego.

Nikt nie spodziewa się wprowadzenia zmian na tym spotkaniu, natomiast pojawia się coraz więcej spekulacji odnośnie wycofania się z programy skupu aktywów, na który obecnie przeznaczanych jest miesięcznie 60 miliardów euro. Większość inwestorów spodziewa się rozpoczęcia wycofywania się z tego programu do końca roku.

Draghi już od kilku spotkań zwodzi rynki w kwestii wielkości skupowanych miesięcznie aktywów mając na względzie, że powstaje ich niedobór na rynku. Dodatkowo europejska gospodarka odbudowuje się w bardzo dobrym tempie, jednak inflacja wciąż znajduje się wiele poniżej celu inflacyjnego EBC, który wynosi 2%.

Znajdujemy się w znacznie lepszej sytuacji niż jeszcze rok temu, gdy inflacja była na poziomie 0,4%. Teraz jest to 1,5%, jednak wciąż znajduje się poniżej szczytu, który osiągnięto wcześniej w tym roku (wynosił 2%). Również ceny podstawowych dóbr nie rosną w wystarczającym tempie. Rok temu tempo wzrostu wynosiło 0,8%, teraz jest minimalnie lepiej - 1,1%.

Euro od początku roku wzrosło 12% w stosunku do dolara, co nie jest zbyt dobrą wiadomością dla banku centralnego, który próbuje zwiększyć presję inflacyjną. Powoduje to rozłam w EBC na członków, którzy chcą gwałtownie ukrócić program skupu aktywów, ponieważ uznają go za zbędny oraz na tych, którzy boją się to robić w sytuacji zwiększającej się ponownie niepewności politycznej.

Głównym pytaniem pozostaje więc jak dużo EBC ma uciąć z kwoty 60 miliardów i jak długo powinien się z tego programu wycofywać. Opinie są podzielone, pierwszy główny pomysł zakłada cięcie do 40 miliardów miesięcznie i zakończenie programy we wrześniu 2018 roku, natomiast drugi z pomysłów przebijających się na rynku zakłada obniżenie kwoty do 20-30 miliardów i dłuższy czas wycofywania się z programu.

Niezależnie od wybranej opcji istnieje obawa, że decyzja EBC spowoduje wzrost euro powyżej szczytu na 1,2000 i jego dalsze ruchy w górę w stronę 1,2500, co w konsekwencji spowoduje nałożenie zniżkowej presji na inflację.

EURUSD - obecnie waha się pomiędzy oporem na 1,1870 a wsparciem na 1,1670. Ruch poniżej 1,1720 otwiera drogę do dalszych spadków w kierunku 1,1670.

GBPUSD - funt odbił się od wsparcia na 1,3100. Potrzebny jest powrót powyżej 1,3340, by myśleć o wzrostach w kierunku 1,3420.

EURGBP - nieudane próby przebicia powyżej poziomu 0,9000 spowodowały spadek euro, który odnalazł wsparcie powyżej 0,8870. Dopóki znajduje się powyżej tego poziomu, możliwy jest powrót do 0,9000.

USDJPY -  jest na dobrej drodze do przetestowania szczytów z maja i czerwca na 114,40. Jeżeli przebije się powyżej tego poziomu, kolejnym celem jest 115,60. Spadek poniżej 113,40 oznacza dalsze spadki w kierunku 112,40.

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 16 punktów do 7 463

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 24 punkty do 12 977

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 10 punktów do 5 385

IBEX - spodziewany spadek na otwarcie o 35 punktów do 10 170