Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Market Outlook

Spokojny start sesji w Europie, dane o bezrobociu w USA w centrum uwagi

Dane o inflacji konsumenckiej w USA zaniepokoiły inwestorów z Wall Street, co przełożyło się na cofnięcie indeksów zaraz po otwarciu sesji. Z pomocą przyszedł sam prezes Rezerwy Federalnej, Jerome Powell, który powiedział, że nadal koncentruje się na przywróceniu Amerykanów do pracy i bagatelizował ryzyko gwałtownej inflacji. Dane o inflacji w USA pokazały, że inwestorzy nie mają się czym martwić, dając krótkotrwały impuls akcjom na wczesnym etapie handlu. Podczas popołudniowej rozmowy na temat stanu rynku pracy podkreślił, że nie jest jeszcze zaniepokojony perspektywami gwałtownej inflacji. Powell powiedział również, że chociaż gospodarstwa domowe odkładały oszczędności w czasie pandemii, co może tymczasowo doprowadzić do wzrostu popytu na produkty i usługi w miarę ustępowania zagrożenia, nie spodziewa się, że odbicie będzie silne i trwałe. Liz Ann Sonders, główny strateg inwestycyjny w Charles Schwab, idąc za uwagami Powella dodała, że popyt na towary takie jak samochody, wyposażenie domów i elektronika, utrzymał się na dobrym poziomie w zeszłym roku, co może odsunąć argument za ograniczonym popytem w nadchodzących miesiącach. Inaczej ma się sytuacja w sferze usług. W tej gałęzi gospodarki popyt był mocno stłumiony. Powrót do normalności może wywołać boom na usługi, co powinno przełożyć się na impuls inflacyjny. Powell ponownie podkreślił, że Fed będzie musiał najpierw zobaczyć znaczną poprawę zarówno zatrudnienia, jak i inflacji, zanim nastąpi jakiekolwiek zmniejszenie programu zakupów aktywów o wartości 120 miliardów dolarów miesięcznie. Osobną kwestią pozostaje stan finansów publicznych. Deficyt budżetu federalnego USA gwałtownie wzrósł w styczniu do 163 miliardów dolarów z 33 miliardów dolarów w analogicznym okresie 2020 roku, o czym poinformował Departament Skarbu. To efekt działań Waszyngtonu, który przekazał znaczną pomoc finansową rodzinom i bezrobotnym pracownikom, aby złagodzić ostatni cios koronawirusa. Luka budżetowa w pierwszych czterech miesiącach bieżącego roku podatkowego była o 89% wyższa niż rok wcześniej - 736 miliardów dolarów w porównaniu z 347 miliardami dolarów.
To, o czym pisaliśmy kilka tygodni temu, że na celowniku inwestorów znajdą się firmy związane z sektorem marihuany, materializuje się i prawdopodobnie będzie miało swoją kontynuację w najbliższym czasie. Inwestorzy indywidualni skupieni wokół forum dyskusyjnego Reddit zwracają uwagę na sektor konopi indyjskich, zmieniając krąg dotychczasowych zainteresowań. Wczoraj podgrupa WallStreetBets zachęcała się nawzajem do uczynienia Tilray następnym GameStopem. Akcje kanadyjskiej firmy produkującej konopie indyjskie Tilray Inc. wzrosły w środę o 51%, aby przedłużyć zyski z poprzedniego dnia. Jest to ta sama grupa inwestorów, która spowodowała, że akcje sprzedawcy gier wideo GameStop Inc. wzrosły do oszałamiających rozmiarów. Tylko w ciągu trzech dni cena akcji Tilray wzrosła z 25 USD do 68 USD. Drugą spółką jest Aphria Inc, która wzrosła wczoraj o 11%. Zgodnie z umową ogłoszoną w grudniu, obie firmy połączą się, co uczyni je największą firmą konopną na świecie pod względem przychodów. Sektor konopi rośnie od czasu wyboru prezydenta Joe Bidena, który ma przyjąć bardziej pro-reformatorski program niż jego poprzednik. Już teraz przywódca większości w Senacie, Chuck Schumer i dwóch jego demokratycznych kolegów zobowiązało się zmienić ustawodawstwo dotyczące konopi indyjskich. To wzbudziło nadzieje na zniesienie federalnego zakazu handlu konopiami indyjskimi w USA, które klasyfikuje się jako narkotyk na równi z heroiną. Zakaz ograniczył rozwój sektora do tych stanów, które zalegalizowały marihuanę w celach medycznych lub rekreacyjnych i przeważnie uniemożliwiały firmom dostęp do systemu bankowego na szczeblu federalnym.
W Azji rynki w Japonii, Chinach kontynentalnych, Korei Południowej i na Tajwanie zostały zamknięte. Oficjalne święto Księżycowego Nowego Roku rozpoczyna się w piątek, stąd niewielkie zainteresowanie handlem. Indeks australijskiej giełdy S&P/ASX 200 spadł 0,10%, Hong Kong rośnie o 0,45%, a a singapurski indeks Straits Times oscyluje wokół zera. 
Wczorajszy dzień pokazał słabość albo ostrożność warszawskich byków. Na ich postawę na pewno w dużej mierze miał przebieg handlu na głównych europejskich parkietach, gdzie dominował kolor czerwony. Może to sugerować ruch korekcyjny na Starym Kontynencie po silnych wzrostach w ostatnich dniach. Od początku trzeciej dekady stycznia zmienność na WIG 20 zamarła, indeks był przyklejony do poziomu 1950 pkt., a każda próba odejścia górą lub dołem kończyła się powrotem w to magnetyczne miejsce. Jednak ostatnia faza wczorajszej sesji mogła okazać się przełomową i końcówka tygodnia będzie należeć do obozu niedźwiedzi. Z technicznego punktu widzenia można zaryzykować stwierdzenie, że w obrazie WIG 20 nic się nie zmieniło, jednak odejście dołem od pułapu 1950 punktów może sprzyjać niedźwiedziom. Za takim scenariuszem przemawia uformowana na wykresie dziennym formacja głowy z ramionami i jeśli ma się ona zmaterializować, to przed nami pogłębienie korekty, a teoretyczny zasięg formacji na kontraktach dla WIG 20 wskazuje poziom 1820 punktów. Kolejnym sygnałem do pogłębienia korekty jest przebita od góry strefa 2000 – 2060 punktów. Na chwilę obecną wygląda na to, że w krótkim terminie stała się ona oporem, co może spowodować spadek w stronę 1900 – 1850 punktów. Ten pierwszy poziom jest już prawie w zasięgu ręki. Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,01 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadło 748 milionów złotych. Indeks WIG stracił 0,87 proc. Znacznie większej wielkości stratę zaliczył WIG 20. Notowania rozpoczęły się po myśli byków, którzy bronili wspomnianego wcześniej „magnetycznego” poziomu 1950 pkt. Do ostatniej godziny notowań praktycznie nic się działo, a benchmark oscylował wokół niego w minimalnej zmienności, tak jakby żadna ze stron konfliktu nie chciała zrobić krzywdy rywalowi. Ta sielanka została zakłócona w ostatniej godzinie handlu. Udana szarża miśków sprowadziła WIG 20 na południe. Zamknięcie nastąpiło w okolicach minimum dziennego zakresu wahań, na poziomie 1917,54 pkt. Oznacza to spadek wartości indeksu o 1,24%. WIG20 fut stracił 1,49%, a WIG20usd oddał z dorobku 1,21% W czerwieni zakończyła dzień druga liga. mWIG 40 zyskał 0,21%. Honoru byków broniły małe spółki. sWIG 80 wzrósł o 0,34%. W gronie blue chipów 6 spółek zakończyło dzień zyskami, a 14 przyniosły ich akcjonariuszom stratę. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły JSW (1 95%), Asseco (1,63%) i Cyfrowy Polsat (0,49%). Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji Allegro, Dino i Orande. Walory te potaniały odpowiednio o 4,83%, 2,32 % i 2,29%. 
WIG 20 fut otworzył się luką wzrostową. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,81%.
Spokojnie odbywa się handel na rynku złotego, jednak PLN może pozostać pod presją z uwagi na zagrożenia płynące dla sektora bankowego, związane z kredytami frankowymi na co wskazuje NBP.
GBPPLN – para ponownie wychodzi powyżej 5,10 z oporem 5,14. Wsparcie jest na poziomie 4,79.  
EURPLN – para oscyluje wokół 4,50.
USDPLN – para powyżej wsparć na 3,64 i 3,59.
CHFPLN – para jest utrzymuje się w strefie 4,12 - 4,18.
PLNJPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja bieżącego roku na 26,20 i 25,20.

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.