W ciągu ostatnich miesięcy uwaga inwestorów skupiała się wokół EBC i FED w oczekiwaniu na istotną zmianę w sposobie prowadzonej polityki pieniężnej. Szczególnie w przypadku Europejskiego Banku Centralnego oczekiwano zmiany, ze względu na duży wzrost euro.

 

Inwestorzy uważali natomiast, że Bank Japonii będzie utrzymywał swoją politykę pieniężną bez zmian. Stąd na rynku zapanowało zdziwienie po tym, jak Bank Japonii zdecydował wczoraj o zmniejszeniu przeznaczanej miesięcznie kwoty na program skupu obligacji o 10 miliardów dolarów.

 

Część uczestników rynku uważa, że była to jedynie techniczna zmiana. Decyzja Banku Japonii spowodowała wzrost rentowności amerykańskich obligacji, ponieważ wielu inwestorów zrewidowało swoją strategię w obawie, że mogą nie doceniać tempa, w jakim banki centralne będą chciały wycofać się z prowadzonych programów skupu aktywów.

 

Decyzja Banku Japonii spowodowała również, że inwestorzy będą spekulowali kiedy i czy w ogóle nastąpi zmiana w prowadzonej polityce pieniężnej banku centralnego Japonii. Indeks Nikkei225 wzrósł do 26-letniego szczytu w tym tygodniu, co jest dobrą wiadomością, natomiast wzrost jena na pewno nie zostanie dobrze przyjęty przez japońskich eksporterów.

 

Wzrost presji inflacyjnej może być jednym z powodów szybszej reakcji banków centralnych. I choć ceny w Stanach Zjednoczonych i Europie pozostają na niskim poziomie na ten moment, to ciągły wzrost cen towarów w ostatnich miesiącach może sprawić problemy dla globalnej gospodarki. Cena ropy Brent wzrosła wczoraj powyżej 69 dolarów za baryłkę, co oznacza wzrost ceny od lata o 45%.

 

Wczorajsze zdarzenia nie wpłynęły w żaden sposób na brytyjskie ani amerykańskie indeksy. FTSE100 zamknął dzień na rekordowym szczycie, a amerykańskie indeksy kontynuowały swoje wzrosty. S&P500 odnotował swój najlepszy początek roku od 1987 roku. Indeks kończy każdy dzień od początku roku wzrostami. Głównym wsparciem są przedsiębiorstwa finansowe i detaliczne.

 

Również europejskie indeksy zakończyły dzień wyżej. DAX znajduje się coraz bliżej swojego rekordowego szczytu z zeszłego roku, a francuski CAC40 odnotował najwyższe dzienne zamknięcie od 10 lat. Entuzjazm nie przeniósł się na rynek azjatycki, gdzie ruch Banku Japonii wciąż był analizowany przez inwestorów. Sytuacja z sesji azjatyckiej prawdopodobnie przełoży się na otwarcie w Europie.

 

Dzisiejszy dzień jest bardzo ważny dla Wielkiej Brytanii. Opublikowane zostaną dane dotyczące sektora produkcyjnego i przemysłowego za listopad.

 

Sektor produkcyjny był przodownikiem pozytywnych zmian w Wielkiej Brytanii w czwartym kwartale jeżeli można wierzyć niezależnym ankietom, dlatego byłoby zaskoczeniem, gdyby dzisiejsze oficjalne dane ONS były inne.

 

Prognozowany jest wzrost rzędu 0,3% zarówno dla sektora produkcyjnego jak i przemysłowego. Oznacza to istotny wzrost w stosunku do październikowych odczytów. Najnowsze dane dotyczące bilansu handlowego mają pokazać deficyt na poziomie 1,5 miliarda funtów.

 

Najnowsze dane NIESR dotyczące poziomu PKB za grudzień mają pokazać wzrost PKB o 0,5% w czwartym kwartale, podtrzymując trend zaskakująco dobrych w ostatnim czasie odczytów gospodarczych.

 

EURUSD - po spadku poniżej 1,1950 dalej zmierza w dół w stronę 1,1850. Nie udała się próba przebicia przez szczyty z zeszłego roku na 1,2095, co może spowodować dalsze ruchy w dół w kierunku 1,1600. Jeżeli znajdzie się powyżej 1,2100, możliwe są dalsze wzrosty do 1,2170, który jest 50% korektą spadku z 1,3995 do 1,0340.

 

GBPUSD - na ten moment odnajduje wsparcie na poziomie 1,3500, ale musi przebić się przez szczyty z zeszłego roku na 1,3660. Dopóki tak się nie stanie, jest podatny na spadki w kierunku 1,3300. Tymczasowe wsparcie znajduje się na 1,3450. Ruchy powyżej 1,3700 oznacza dalsze wzrosty w stronę 1,3830 i minima sprzed Brexitu.

 

EURGBP - dalej znajduje się pod presją po nieudanej próbie przebicia przez poziom 0,8925 i 100-dniową SMA i wciąż spada z szansą na powrót w okolice kluczowego wsparcia znajdującego się na 0,8740. Jeżeli euro zamknie dzień poniżej tego poziomu, kolejnym celem będzie poziom 0,8650.

 

USDJPY - dolar pozostał pod presją po tym, jak nie był w stanie przebić się przez 113,40, który był poziomem oporu wyznaczonym przez listopadowe szczyty. By postawić za cel szczyt na 114,50, potrzebne jest przebicie przez 113,60. Wsparcie znajduje się na poziomie 112,00, który jest jednomiesięcznym minimum.

 

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 6 punktów do 7 725

 

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 10 punktów do 13 375

 

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 4 punkty do 5 527