Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Przegląd rynkowy

Komentarz kryptowalutowy: Bitcoin pod presją Rosji i Wall Street. Bessa trwa

Ostatnie siedem dni na rynku kryptowalut upłynęło pod znakiem zniżek. Kapitalizacja rynku spadała w porywach do 1,5 bln USD. Scenariusz bessy realizuje się na naszych oczach.

Do największego tąpnięcia notowań bitcoina doszło w ubiegły piątek. Cena spadła w ciągu doby o 12,2 proc., przebijając wsparcie na poziomie 40 000 USD i sięgając w najgorszym momencie 35 500 USD. Bezpośrednią przyczyną tej wyprzedaży była informacja o tym, że Bank Rosji chce wprowadzić zakaz handlu i kopania bitcoina. Gwałtowna reakcja rynku była więc uzasadniona. W końcu nasz wschodni sąsiad to trzeci, po USA i Kazachstanie, największy gracz pod względem mocy wydobywczej sieci bitcoina. Pamiętamy ponadto, jak panicznie reagował rynek na podobne informacje z Chin czy Kazachstanu.

Na piątkowej wyprzedaży się jednak nie skończyło. Eskalacja konfliktu na granicy Rosyjsko-Ukraińskiej spowodowała silne spadki na Wall Street. Podczas poniedziałkowej sesji S&P500 spadał nawet do 4250 pkt, a Nasdaq Composite do 13 100 pkt. Oba indeksy znalazły się poniżej swoich średnich kroczących z 200 sesji, stanowiących umowną granicę hossy. W tym samym czasie cena bitcoina zanurkowała do 33 000 pkt, potwierdzając, że oba rynki wciąż pozostają dodatnio skorelowane. Tym sposobem bitcoin wyznaczył nowy dołek trwającego od listopada trendu spadkowego. Licząc od historycznego szczytu do owego dołka, kryptowaluta straciła aż 52 proc. Optymiści, powołując się na statystyki dotyczące historycznych korekt, wciąż mówią tylko o przejściowym schłodzeniu rynku. Patrząc jednak na rynek kryptowalut z szerszej perspektywy, słuszniejsze wydaje się schłodzenie, ale głowy. Dlaczego?

Środowa próba odbicia bitcoina skończyła się na poziomie 39 000 USD. Dzienna świeca ma długi górny cień, co pokazuje, że przełamane wcześniej wsparcie przy 40 000 USD jest teraz oporem. W jego przebiciu przeszkodził Jerome Powell, który podczas wystąpienia podtrzymał jastrzębie stanowisko, sugerując między wierszami, że cykl podwyżek stóp zacznie się w marcu. To spowodowało spadki na Wall Street, a w ślad za nimi ruszył także bitcoin. Ta perspektywa zacieśniania monetarnego pasa w USA (oprócz podwyżek stóp mamy koniec QE i widmo redukcji sumy bilansowej) to w szerokim ujęciu czasowym zła wiadomość dla aktywów spekulacyjnych. W obliczu rosnącej atrakcyjności bardziej bezpiecznych aktywów, kapitał będzie stopniowo wycofywał się z akcji i kryptowalut. A że te ostatnie są relatywnie mniej płynne, to straty mogą być tu bardziej dotkliwe i szybciej zauważalne. To już zresztą widać. I nie tylko po bitcoinie. W ciągu ostatnich 7 dni kapitalizacja rynku spadła o 25 proc. do 1,5 bln USD. Tak nisko nie była od lipca 2021 r. Siedmiodniowa strata bitcoina sięgała w czwartkowe popołudnie 15,5 proc., a w przypadku ethereum, binance coin czy solany (a więc głównych altcoinów) wartości te przekraczały 20 proc.

Znamienne i niepokojące wciąż pozostaje to, że rynek kryptowalut chętnie reaguje na złe wiadomości i pozostaje obojętny na te dobre. Świetnym tego przykładem był brak entuzjazmu wobec informacji, że minister finansów Rosji nie chce banowania bitcoina tylko jego uregulowania. Moc newsa porównywalna do tego z Banku Rosji, ale wrażliwość notowań całkowicie odmienna...


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.