Po dwóch tygodniach ciągłych spadków indeksy odbiły się do góry. Prym wiodły amerykańskie indeksy, które notowały duże skoki w górę zostawiając europejskie indeksy z tyłu.

 

Trochę inaczej było w tym tygodniu. Wszystkie indeksy osiągały rozczarowujące wyniki, notując duże zmiany w jedną i drugą stronę, ponieważ inwestorzy poszukiwali właściwej drogi.

 

Europejskie indeksy miały wczoraj słabą sesję, natomiast amerykańskie odpowiedniki rosły przez większość sesji ostatecznie oddając przed zamknięciem większą część osiągniętych wzrostów.

 

Indeksy w tym tygodniu nie podążyły wzrostami osiąganymi w zeszłym tygodniu, co może martwić i oznaczać, że fala spadków nie jest jeszcze zakończona.

 

Inwestorzy stają przed dylematem, między innymi ze względu na ostatnio publikowane minutki FEDu. Sugerują one, że możliwe są w tym roku nawet 4 podwyżki stóp procentowych, mimo że jeden z członków rady James Bullard ostrzegał ostatnio przed zbyt agresywnym tempem podnoszenia stóp procentowych.

 

Tak duża liczba podwyżek stóp procentowych w tym roku oznacza, że rentowność 10-letnich obligacji USA może wzrosnąć nawet powyżej 3%. Wzrastające płace i ceny mogą powodować spadek marży przedsiębiorstw, co wprowadzi większą selekcję wśród firm na te, które są w stanie udźwignąć wyższe koszty i te, które nie będą w stanie tego zrobić.

 

Wczorajszy spadek rentowności 10-letnich obligacji z czteroletniego szczytu na 2.95% może pomóc w wyjaśnieniu, dlaczego amerykańskie indeksy rosły wczoraj, powodując spadek wartości dolara. Jednak brak zdolności indeksów do utrzymania swoich wzrostó w pokazuje brak przekonania inwestorów w odbudowę po ostatniej fali spadkowej.

 

Funt był w stanie otrząsnąć się po rozczarowującym odczycie poziomu PKB za czwarty kwartał, który pokazał rewizję w dół odczytu z 0,5% do 0,4%.

 

Euro odbiło się do góry w stosunku do dolara pomimo słabszych od spodziewanych wyników niemieckiej ankiety IFO za luty. Ostatnie minutki EBC pokazują, że niektórzy członkowie rady chcą porzucić program skupu aktywów i zmienić prowadzoną politykę na bardziej neutralną. Takie informacje pomogły euro wzrosnąć powyżej minimów dnia.

 

Dziś poznamy finalny odczyt inflacji dla strefy euro, która dalej pozostaje wiele poniżej celu inflacyjnego. Prognozowany jest odczyt za styczeń na poziomie 1,3% z indeksem wzrostu cen podstawowych dóbr na poziomie 1%.

 

EURUSD - euro wciąż nie umie utrzymać się powyżej 1,2530, jednocześnie odnajdując wsparcie powyżej 1,2200. Kolejny poziom wsparcia znajduje się na 1,2160. Przebicie w górę lub w dół wyznaczy kierunek dalszy zmian.

 

GBPUSD - jak dotąd funt nie był w stanie przebić się przez szczyty z zeszłego tygodnia na 1,4145. Wsparcie znajduje się na 1,3750. Przebicie poniżej tego poziomu i 50-dniowej SMA może być początkiem spadku do 1,3660 wciąż jest pod wpływem trendu zwyżkowego, który rozpoczął się w marcu. Poziomy oporu znajdują się na 1,4150 oraz 1,4400. Poziomy wsparcia są na 1,3900 i 1,3764.

 

EURGBP - silny poziom oporu znajduje się powyżej 0,8910 i dopóki euro znajduje się poniżej tego poziomu istnieje ryzyko spadku do minimów na 0,8800. Dopóki euro znajduje się poniżej szczytów z tego roku istnieje duża szansa na spadek do 0,8740.

 

USDJPY - dolar osiągnął minimum w tym tygodniu na 105,54, po czym odbił do góry. Dolar musi znaleźć się powyżej minimów z 2017 roku na 107,30 by ustabilizować sytuację i otworzyć sobie drogę do poziomu 108,00. Spadek poniżej 105,00 stawia za kolejny cel 100,00.

 

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 10 punktów do 7 242

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 30 punktów do 12 491

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 11 punktów do 5 320