Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Komentarz rynkowy

CPI za maj z Wlk. Brytanii może ponownie wzrosnąć

Po zeszłotygodniowych zawirowaniach na rynkach europejskich wczoraj nastąpił dzień stabilizacji, jednak wzrosty były nadal niewielkie w porównaniu z ostatnimi spadkami.

Rynki amerykańskie również powróciły z przedłużonej przerwy weekendowej z równie pozytywną sesją. Nasdaq 100 zanotował wzrost. Podczas gdy rynki akcji ustabilizowały się w ciągu ostatnich kilku dni, rentowności nadal wyglądały zachęcająco, a większe wzrosty odnotowano na dłuższym końcu krzywej. Pomimo wczorajszych zysków, dzisiejsze otwarcie Europy zapowiada się negatywnie, ponieważ spadek cen ropy naftowej spowodowany obawami o popyt odbija się na szerszym obrazie sytuacji, powodując słabość giełd w Azji oraz kontraktów terminowych w USA.

W centrum uwagi znajdą się dziś najnowsze dane o inflacji z Wielkiej Brytanii za maj, a także popołudniowe zeznania prezesa Fed, Jaya Powella, przed amerykańskimi ustawodawcami. W ubiegłym tygodniu Bank Anglii wywołał zdziwienie, gdy podniósł podstawową stopę procentową tylko o 25 punktów bazowych, a jednocześnie zapowiedział, że w razie potrzeby podejmie "zdecydowane" działania w sprawie inflacji. Następnie BoA stwierdził, że spodziewa się, iż do końca roku inflacja osiągnie zawrotny poziom 11%, czyli wzrośnie w stosunku do wcześniejszych szacunków 10%. Przy inflacji zasadniczej wynoszącej już 9% ta informacja tylko pokazała, w jak trudnej sytuacji znajduje się Bank Anglii, co zostało potwierdzone wczoraj przez głównego ekonomistę Huwa Pilla, który powiedział, że bank centralny pozwoli na osłabienie wzrostu, aby pomóc bankowi w osiągnięciu celu inflacyjnego na poziomie 2%. Choć jego wypowiedź można uznać za jastrzębią, to z pewnością nie współgra ona z działaniami z ubiegłego tygodnia, nawet jeśli wpisuje się w szerszą narrację dotyczącą wytycznych. W normalnych warunkach obie te narracje powinny ze sobą współgrać, jednak rzeczywistość jest nieco inna - bank mówi jedno, a robi coś zupełnie innego. Większość wzrostu kwietniowego wskaźnika CPI wynikała z gwałtownego wzrostu cen gazu i energii elektrycznej oraz cen benzyny, które stanowiły 4,2% wzrostu. Jest prawdopodobne, że ten temat będzie przewijać się przez kilka miesięcy, biorąc pod uwagę, że do tej pory nie widzieliśmy zbyt wielu dowodów na spowolnienie wzrostu cen na stacjach benzynowych, a także jeszcze wyższych cen PPI i cen w fabrykach. Oczekuje się, że w maju ceny czynników produkcji wzrosną z rekordowego już poziomu 18,6% w kwietniu do 19,4%, zgodnie z danymi, które mają zostać opublikowane dziś rano, a biorąc pod uwagę, że są one zazwyczaj wskaźnikami wyprzedzającymi dla CPI, inflacja zasadnicza prawdopodobnie będzie nadal rosła w miesiącach letnich. 

Słabość funta nie pomaga w tym względzie, o czym mówiła na początku tygodnia Catherine Mann, członek RPP, głównie ze względu na siłę dolara amerykańskiego, która spowodowała spadek wartości funta o ponad 12% w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Wynika to w dużej mierze ze zwiększonej agresywności amerykańskiego banku centralnego, który wydaje się eksportować swój problem z inflacją do reszty świata, gwałtownie podnosząc stopy procentowe w nadchodzących miesiącach. Mann wydaje się być bardziej świadoma zagrożeń, jakie może to stanowić dla brytyjskiej gospodarki, niż jej koledzy, sugerując szybsze podwyżki stóp procentowych już teraz, z myślą o odwróceniu polityki, gdy inflacja zacznie gwałtownie spadać. Nikt nie sugeruje, by Bank Anglii dorównywał Fedowi w podwyżkach, ale powinien przynajmniej sprawiać wrażenie, że poważnie podchodzi do rozwiązywania problemów wynikających ze słabszego funta, a także starać się utrzymać jak najmniejszą różnicę między stopami procentowymi, choćby po to, by złagodzić impuls inflacyjny, który obecnie dotyka przede wszystkim podstawowe produkty energetyczne, a także żywność, z których wszystkie są wyceniane w dolarach amerykańskich. Jeśli Bank Anglii szuka powodów, dla których ludzie mają do niego tak mało zaufania, to wydarzenia ostatnich kilku dni powinny dać mu odpowiedź. Inflacja zasadnicza ma dziś dalej rosnąć, przy oczekiwaniach wzrostu do 9,1%, choć istnieje pewien optymizm, że wskaźnik CPI bazowy może zacząć zwalniać z 6,2% do 6%.

Podczas sesji popołudniowej prezes Fed, Jay Powell, będzie przemawiał na Kapitolu, składając zeznania przed amerykańskimi ustawodawcami na temat stanu gospodarki, gdzie prawdopodobnie spotka się z pytaniami o to, jak daleko bank centralny jest gotowy posunąć się w celu okiełznania inflacji i jak wysoko spodziewa się podnieść stopy procentowe oraz czy zgadza się on ze swoim kolegą, Christopherem Wallerem, że jedynym priorytetem dla Fed jest obecnie walka z inflacją i czy Fed jest gotowy pozwolić na gwałtowny wzrost bezrobocia, aby osiągnąć ten cel.

EURUSD – wciąż mamy problemy by wybić 1,0600. Musimy przełamać w górę 1,0600 oraz linię trendu poprowadzoną po szczytach z tego roku, w okolicy 1,0680, by otworzyć drogę na 1,0800. Poniżej 1,0330 celem będzie parytet.

GBPUSD – tendencja pozostaje wzrostowa po nieudanym wybiciu wybiciu w dół 1,1950. Musimy przełamać w górę 1,2450, by było to możliwe. Poniżej 1,1950 celem jest 1,1500.

EURGBP – para utrzymuje się powyżej wsparcia linii trendu poprowadzonej po dołkach z kwietnia przy 0,8520. Obecne odbicie musi przełamać w górę 0,8630. Przełamanie w dół 0,8500 może skierować notowania na 0,8420 i 200-dniową MA. 

USDJPY – para przełamała poprzednie szczyty przy 135,60, kierując się na 137,00 i dalej 140,00. Wsparcie znajduje się przy 135,40

FTSE100 - oczekiwany spadek na otwarcie o 70 punktów do 7,082

DAX - oczekiwany spadek na otwarcie o 150 punktów do 13,142

CAC40 - oczekiwany spadek na otwarcie o 68 punktów do 5,896


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.