Dziś uwaga inwestorów skupi się nadanych z amerykańskiego rynku pracy. Oczekuje się że w sektorze pozarolniczym dodane będzie 175 tys. wobec 206 tys. miesiąc temu. Ważnym elementem raportu będą dane o wynagrodzeniach, bo to one są jednym z czynników inflacyjnych. Oczekuje się, że dynamika wynagrodzeń w ujęciu rocznym spadnie z 3,9% do 3,7%.
Statystycznie sierpień i wrzesień są najgorszymi miesiącami dla rynków akcyjnych. Przykładem niech będzie indeks giełdy we Frankfurcie. Strzałkami zaznaczono te dwa miesiące.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 02.08.2024.
Przed inwestorami rodzi się pytanie, czy tym tak będzie w tym roku. Wczorajszy handel wpisał się w ten scenariusz. Miesiąc rozpoczął się wyprzedażą począwszy od Tokio, przez Europę, a skończywszy na Wall Street. Ciekawą sytuację techniczną mamy na wykresie Germany 40. Począwszy od marca, indeks utknął w trendzie męczącym bocznym. Co prawda dzienna zmienność był znaczna, jednak w tym okresie benchmark nie mógł znaleźć kierunku. Czy to czas akumulacji czy dystrybucji? Jeden dzień sierpnia z nawiązką wymazał zysk wypracowany w lipcu.
Wraz ze spadkami na giełdach silnej przecenie uległy kryptowaluty. Bitcoin spadł poniżej wsparcia na poziomie 63300 USD.
Przy wyprzedaży na rynkach akcji, inwestorzy zwrócili się w stronę obligacji. Rentowność dziesięcioletnich obligacji USA spadła w czwartek poniżej 4%
Podsumowanie sesji w Europie i USA.
Czwartkowy handel na głównych giełdach Starego Kontynentu przebiegał w kiepskich nastrojach. Nawet obniżka stóp przez Bank Anglii nie pomogła londyńskiej giełdzie gdzie FTSE100 stracił 1,01% i była to najmniejsza strata wśród wiodących indeksów. Pozostałe giełdy północy straciły od 1,23% (Stoxx 600) do 2,68% (FTSE MIB).
Tylko początek sesji na Wall Street dawał płonną nadzieję na wzrosty. Odczyt ISM dla przemysłu, który kolejny raz pokazał słabość sektora spowodował wyprzedaż akcji i do końca handlu benchmarki wędrowały na południe. Dow Jones spadł o 1,21%, S&P500 stracił 1,37%, a Nasdaq Composite oddał z dorobku 2,30%.
W Azji wyprzedaż.
Giełdy w rejonie Azji i Pacyfiku pogrążyły się w wyprzedaży w ślad za spadkami na Wall Street. Indeks giełdy w Tokio traci o 4,74%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 2,18%. Południowokoreański KOSPI traci 3,32%. Na pozostałych parkietach: Hong Kong (-2,05%), Szanghaj (-0,45%), Singapur (-1,01%), Sensex (-0,99%). Indeks Asia Dow w dół o 4,07%.
Podsumowanie sesji na GPW.
Wczorajsza sesja na GPW to ponowna próba obrony wsparcia na WIG20 usytuowanego na poziomie 2380 - 2400 punktów. Nawet gorsze nastroje na europejskich parkietach do godz. 16 nie wpłynęły znacząco na postawę zarówno byków jak i niedźwiedzi i każda ze stron mogła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wraz z publikacją rozczarowującego ISM dla amerykańskiego przemysłu, WIG20 podążył za spadkami na Wall Street. Od tego czasu, indeks spadał po równi pochyłej tracąc z minuty na minutę. Zamknięcie nastąpiło nieco poniżej wspomnianego wsparcia, a to może otworzyć drogę do kolejnego poziomu 2336 pkt. Na wykresie miesięcznym indeksu blue chipów sytuacja techniczna może sprzyjać niedźwiedziom. Układ świec począwszy od maja ma wypowiedź prospadkową. Trzy kolejne miesięczne świece to spadająca gwiazda, wisielec, a lipiec zakończył się formacją objęcia bessy. Jeśli minima z czerwca i lipca zostaną pokonane, może otworzyć to drogę w stronę 2250 pkt.
Z grona blue chipów tylko dwie spółki zameldowały się na zielonym terytorium. Były to CD Projekt (0,66%) i JSW (0,07%). O ponad 2% spadły akcje dziewięciu spółek, a największą przeceną zostały dotknięte akcje LPP, które spadły o 2,9%.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 793 mln zł. WIG stracił 1,69%. Indeks blue chipów spadł o 1,94%. WIG20fut stracił 2,01%, osiągając na zamknięciu wartość 2338 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 odnotował spadek o 1,34%, a sWIG80 zakończył dzień 0,23% niżej.
Złoty traci do głównych walut.
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,07.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,30.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,98.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,57.
PLNJPY – para handlowana jest po 37,46.
CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.