
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA spadła poniżej 5%, notując jeden z największych jednodniowych spadków od 2023 roku. Jednocześnie ropa Brent przekroczyła 113 USD za baryłkę, zwiększając obawy o inflację. Mimo drożejącej energii inwestorzy skierowali kapitał na rynek długu, a w centrum uwagi znalazły się rosnące wątpliwości dotyczące rentowności inwestycji w sztuczną inteligencję. Czy słabnący optymizm wokół AI zaczyna przeważać nad ryzykiem inflacyjnym?
Obligacje skarbowe USA przeżyły w czwartek dzień, który przeczy podręcznikom. Rentowność 10-letnich Treasuries spadła o ok. 15–17 punktów bazowych i zeszła poniżej 5% pierwszy raz od miesiąca. Według CNBC to największy jednodniowy spadek od marca 2023 r. Stało się to w dniu, w którym ropa Brent podrożała o blisko 4% i zakończyła notowania powyżej 113 dolarów za baryłkę, najwyżej od maja. Drożejąca ropa zwykle podbija oczekiwania inflacyjne i rentowności. Tym razem inwestorzy uznali jednak, że większym zagrożeniem jest gasnący boom na sztuczną inteligencję.
Ucieczka do obligacji zaczęła się na giełdzie. Nasdaq stracił ok. 2,6%, a najmocniej tracili producenci sprzętu do produkcji chipów: Lam Research ok. 9%, Applied Materials i KLA po ok. 6%. Meta potaniała o blisko 7% po wynikach, a CoreWeave o 10% na fali obaw o koszt kapitału i zadłużenie firm budujących centra danych. Szef IBM przyznał, że część dużych klientów ostrożniej podchodzi do wydatków na AI bez wyraźnego zwrotu. Kapitał z akcji technologicznych popłynął do papierów dłużnych, a rentowności spadły w całej krzywej. 2-letnia stopiła o ok. 14 pb, 30-letnia o ok. 10 pb.
Kontrakt na 10-letnie obligacje USA, świece 4-godzinne z EMA 20 (domyślna) i EMA 50 (pomarańczowa). Czwartkowy skok ceny, czyli spadek rentowności poniżej 5%, wybija notowania ponad obie średnie i przerywa trend spadkowy cen obligacji z ostatnich tygodni.
Ropa naftowa dostała paliwo z geopolityki. „New York Times”, powołując się na amerykańskich urzędników, napisał, że USA i Izrael rozważają po listopadowych wyborach do Kongresu nową, „krótką, ale intensywną” kampanię uderzeń na Iran. Do tego doszły ataki Huti na saudyjską infrastrukturę i wciąż sparaliżowany ruch tankowców przez cieśninę Ormuz. Od wybuchu wojny z Iranem pod koniec lutego Brent podrożał już o ponad 50%. Iran proponuje warunkowe otwarcie cieśniny w zamian za zniesienie blokady swoich portów, ale porozumienia nie ma.
Ropa Brent, świece dzienne z SMA 50 (biała) i SMA 200 (pomarańczowa). Notowania wróciły do najwyższych poziomów od maja i trzymają się wysoko ponad obiema średnimi, co potwierdza długoterminowy trend wzrostowy od wybuchu wojny z Iranem.
Rezerwa Federalna stoi przez to przed coraz trudniejszym wyborem. Inflacja CPI we wrześniu wyniosła 3,7% r/r, a ceny producentów rosły o 6,3% r/r. Mimo to kontrakty na stopę funduszy federalnych wyceniają ok. 84% szans na pozostawienie stóp bez zmian na posiedzeniu 27–28 października. Rynek wciąż zakłada podwyżkę w grudniu. Czwartkowy rajd obligacji pokazuje, że inwestorzy zaczynają widzieć w spowolnieniu inwestycji w AI ryzyko dla wzrostu gospodarczego, a nie tylko dla wycen spółek.
Rentowności w Europie poszły w czwartek w przeciwną stronę. Rosły w Niemczech, Włoszech i Hiszpanii, a 10-letnie francuskie OAT umocniły się powyżej 5%, najwyżej od 2002 r. Obligacje USA zachowały się jak klasyczna bezpieczna przystań. Długi strefy euro, obciążone polityką fiskalną i drogą energią, takiej roli nie pełniły. Złoto mimo spadku rentowności potaniało o prawie 3% i zeszło w okolice 4000 dolarów za uncję. To sygnał, że część graczy wyprzedawała wszystko, co przyniosło zyski, aby zdobyć gotówkę. Takie dni rzadko kończą korektę. Częściej ją zapowiadają.
Czwartek zakończył się w Europie wyraźnymi spadkami. STOXX 600 zaliczył najmocniejszą przecenę od trzech tygodni. Indeks banków strefy euro stracił 4,2% i miał najgorszy dzień od marca. Przecenę ciągnęły w dół włoskie i hiszpańskie banki, które ucierpiały na rosnących rentownościach obligacji. Presję dokładały drożejąca ropa, rozczarowujące wyniki Hermès i Barclays oraz wyprzedaż spółek półprzewodnikowych, takich jak ASML i Infineon. Wszystkie wiodące indeksy straciły od 0,25% (FTSE100) do 2,51% (FTSE MIB). DAX stracił 1,07%, CAC40 stracił 1,37%, IBEX35 stracił 2,01%, a Euro Stoxx 50 stracił 1,87%.
Wall Street zakończyło dzień pod dyktando obaw o zwrot z wydatków na sztuczną inteligencję. Po wynikach Mety i Tesli wyprzedawano spółki technologiczne i producentów chipów, a kapitał przenosił się do obligacji skarbowych. Indeksy szerokiego rynku spadły, ale Dow Jones obronił się dzięki spółkom spoza sektora technologicznego. Dow Jones zyskał symboliczne 0,03%. S&P500 stracił 1,21%. Nasdaq stracił 2,59%, co było jego najmocniejszym spadkiem od początku czerwca.
Piątkowy handel w Azji odbywa się w cieniu czwartkowego spadku Nasdaqa. Najmocniej tracą producenci półprzewodników i spółki związane z AI. W Tokio przeceniane są m.in. Sumco i Disco, a lepiej radzą sobie spółki defensywne. Nikkei 225 traci 1,1%. S&P/ASX 200 tanieje o 0,15%. KOSPI traci 0,49% i wciąż jest daleko od szczytów po niedawnej przecenie spółek pamięci. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,7%), Szanghaj (-0,3%), Sensex (-0,5%), Singapur (0,1%).
Warszawska giełda nie utrzymała środowych rekordów i w czwartek dołączyła do globalnej przeceny. Inwestorzy realizowali zyski po tym, jak WIG20 i WIG ustanowiły dzień wcześniej historyczne maksima. Najmocniej ciążyły banki: PKO BP stracił 3,19%, Pekao 3,86%, a sektor bankowy od miesiąca traci już ok. 6,5%. KGHM potaniał o 4,69% po słabszej sprzedaży miedzi we wrześniu, a Modivo oddało 6,96% po wcześniejszym rajdzie. Pod prąd szły spółki konsumenckie: Dino i Pepco zyskały po 1,28%, a Pepco wspiera skup akcji. Z technicznego punktu widzenia WIG20 wrócił poniżej psychologicznej bariery 4200 pkt. Rekord przy ok. 4267 pkt stał się najbliższym oporem. Ryzykiem pozostają dalsza przecena banków w Europie, drożejąca ropa i nastroje wokół spółek AI w USA.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,75 mld zł. WIG stracił 1,43%. Indeks blue chipów stracił 1,73%. WIG20 fut spadł o 1,42%. mWIG40 stracił 0,63%, a sWIG80 stracił 0,74%.
GBPPLN - para aktualnie handlowana jest po 5,23.
EURPLN - dziś euro wycenione jest na 4,38.
USDPLN - dolar jest dziś handlowany po 3,90.
CHFPLN - aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,75.
PLNJPY - para handlowana jest po 40,14.

Wyniki Meta za III kwartał pokazują rosnące koszty boomu na sztuczną inteligencję. Mimo wzrostu przychodów o 26%, do 64,6 mld USD, wolne przepływy pieniężne (FCF) spadły do -2,1 mld USD, a nakłady na centra danych wyniosły 34,9 mld USD. Inwestorzy obserwują spadki producentów półprzewodników w Azji, podczas gdy warszawski WIG20 ustanawia nowe rekordy.

Zamieszki we Francji zwiększyły niepewność inwestorów i wywołały wzrost rentowności francuskich obligacji skarbowych OAT. Spread względem niemieckich Bundów ponownie się rozszerzył, odzwierciedlając rosnącą premię za ryzyko. W piątek, 23 października, Moody's ma dokonać przeglądu ratingu Francji. Czy jego wynik zwiększy presję na indeks CAC 40, kurs euro i europejski rynek obligacji?