
Wyniki Meta za III kwartał pokazują rosnące koszty boomu na sztuczną inteligencję. Mimo wzrostu przychodów o 26%, do 64,6 mld USD, wolne przepływy pieniężne (FCF) spadły do -2,1 mld USD, a nakłady na centra danych wyniosły 34,9 mld USD. Inwestorzy obserwują spadki producentów półprzewodników w Azji, podczas gdy warszawski WIG20 ustanawia nowe rekordy.
Wyniki Meta dobrze pokazują paradoks obecnej hossy na sztucznej inteligencji. Przychody za III kwartał wzrosły o 26%, do 64,6 mld USD, i przebiły oczekiwania analityków (ok. 63,3 mld USD). Akcje drożały po sesji nawet o 5%. Jednocześnie wolne przepływy pieniężne spółki spadły pod kreskę, do -2,1 mld USD, bo nakłady na centra danych pochłonęły w kwartale 34,9 mld USD. W czwartek rano w Azji wygrywa właśnie ta druga strona raportu.
Nakłady inwestycyjne Meta rosną szybciej, niż biznes reklamowy jest w stanie je sfinansować. Rok wcześniej kwartalne nakłady wynosiły 19,4 mld USD, a teraz są blisko dwa razy wyższe. Spółka zawęziła prognozę na cały rok do 135–145 mld USD (wcześniej 130–145 mld USD). Na wynik dodatkowo wpłynął odpis rzędu 10 mld USD na ugody w sprawach dotyczących bezpieczeństwa nieletnich. Zysk na akcję wyniósł 3,83 USD, a bez tego obciążenia sięgnąłby 7,40 USD. Prognoza przychodów na IV kwartał (73–76 mld USD) obejmuje konsensus, ale nie wychodzi wyraźnie ponad niego.
Meta Platforms – interwał dzienny, 12 miesięcy, SMA 50 i SMA 200 [kurs: 697,52, SMA 50: 661,21, SMA 200: 631,73].
Półprzewodniki w Azji jako pierwsze płacą za wątpliwości co do zwrotu z inwestycji w AI. SK Hynix i Samsung Electronics tracą po kilka procent i ciągną w dół KOSPI, a w Tokio tanieją m.in. Kioxia i Murata. Nastroje psują też inne raporty z amerykańskiej technologii. Tesla obcięła prognozę nakładów inwestycyjnych i po sesji traciła ponad 3%. Lam Research, dostawca maszyn dla fabryk chipów, spadł o 7,4% po słabszej od oczekiwań prognozie. Kontrakty na Nasdaq 100 tracą w handlu azjatyckim ok. 1,2%.
Boom inwestycyjny w AI wchodzi w fazę, w której inwestorzy patrzą już nie tylko na przychody, ale i na gotówkę. Sam Mark Zuckerberg przyznał, że „bardzo ważne będzie, aby cała ta matematyka się spięła”. Według Visible Alpha łączne nakłady technologicznych gigantów mogą w 2027 r. sięgnąć ok. 1,2 bln USD. Rynek pamięta lata 1999–2001. Operatorzy telekomunikacyjni położyli wtedy setki tysięcy kilometrów światłowodów, a popyt dogonił podaż dopiero po krachu. Dziś tło jest trudniejsze: rentowność 10-letnich obligacji USA przekracza 5,1%, a baryłka Brent kosztuje ponad 110 USD po atakach Huti na cele w Arabii Saudyjskiej. Kapitał jest drogi, a cierpliwość inwestorów ma swoje granice.
Środa zakończyła się wzrostami. Nastroje w Europie poprawiło odbicie spółek technologicznych i producentów półprzewodników, a inwestorzy ustawiali portfele przed wieczornymi raportami Meta i Tesli. Wszystkie wiodące indeksy zyskały od 0,20% (FTSE100) do 1,35% (Euro Stoxx 50). DAX wzrósł o 1,34%, FTSE MIB o 1,18%, IBEX35 o 1,13%, a CAC40 o 1,00%.
Na Wall Street przeważali kupujący. Technologia odrabiała straty po wyprzedaży z poprzedniego tygodnia, a akcje Super Micro Computer podrożały o ponad 10% po podniesieniu prognoz. Dow Jones zyskał 0,68%, S&P500 wzrósł o 0,59%, a Nasdaq o 1,06%. Raporty Meta i Tesli opublikowane po sesji przyniosły jednak mieszane reakcje, a kontrakty na amerykańskie indeksy tracą w czwartek rano.
Azjatyckie rynki reagują na mieszane raporty amerykańskich gigantów technologicznych i wątpliwości co do zwrotu z wydatków na AI. Presję zwiększa droższa ropa po atakach Huti w Arabii Saudyjskiej. Bank Korei pozostawił stopy procentowe bez zmian po dwóch kolejnych podwyżkach. W Hongkongu tanieje Alibaba, bo władze wezwały do zaostrzenia kontroli jakości w handlu internetowym. Nikkei 225 traci 2,21%. S&P/ASX 200 tanieje o 0,44%. KOSPI spada o 2,88%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-2,9%), Szanghaj (-1,3%), Sensex (-0,3%), Singapur (-0,1%).
Warszawa w środę pisała własny scenariusz i dopisała kolejne rekordy. WIG20 zamknął się na najwyższym poziomie dnia i zarazem na nowym historycznym maksimum 4267 pkt, a WIG zakończył sesję powyżej 160 tys. pkt, również na rekordowym poziomie. Wzrosty napędzały banki, które odbiły po dwóch spadkowych sesjach, oraz energetyka, gdzie PGE i Tauron zyskały po ok. 3,6%. W górę szły też Orlen i Pepco, a najsłabszy w indeksie był KGHM (-2,72%). Pod względem technicznym przełamanie szczytu podtrzymuje trend wzrostowy, a najbliższym wsparciem jest strefa 4200–4215 pkt, czyli poziom wtorkowego zamknięcia i środowe minimum kontraktów. Ryzykiem na czwartek są wyprzedaż w Azji, spadające kontrakty na Nasdaq i ropa powyżej 110 USD, a w kraju wyraźny spadek koniunktury konsumenckiej w październiku.
Kontrakt na WIG20 na świecach dziennych z 12 miesięcy, z SMA 50 (biała) i SMA 200 (pomarańczowa). Indeks blue chipów jest na historycznym maksimum i pozostaje nad obiema średnimi, co potwierdza trend wzrostowy.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,49 mld zł. WIG zyskał 1,35%. Indeks blue chipów zyskał 1,60%. WIG20 fut wzrósł o 1,40%. mWIG40 zyskał 0,93%, a sWIG80 wzrósł o 0,09%.
GBPPLN - para aktualnie handlowana jest po 5,19.
EURPLN - dziś euro wycenione jest na 4,36.
USDPLN - dolar jest dziś handlowany po 3,88.
CHFPLN - aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,71.
PLNJPY - para handlowana jest po 40,61.

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA spadła poniżej 5%, notując jeden z największych jednodniowych spadków od 2023 roku. Jednocześnie ropa Brent przekroczyła 113 USD za baryłkę, zwiększając obawy o inflację. Mimo drożejącej energii inwestorzy skierowali kapitał na rynek długu, a w centrum uwagi znalazły się rosnące wątpliwości dotyczące rentowności inwestycji w sztuczną inteligencję. Czy słabnący optymizm wokół AI zaczyna przeważać nad ryzykiem inflacyjnym?

Zamieszki we Francji zwiększyły niepewność inwestorów i wywołały wzrost rentowności francuskich obligacji skarbowych OAT. Spread względem niemieckich Bundów ponownie się rozszerzył, odzwierciedlając rosnącą premię za ryzyko. W piątek, 23 października, Moody's ma dokonać przeglądu ratingu Francji. Czy jego wynik zwiększy presję na indeks CAC 40, kurs euro i europejski rynek obligacji?