
Agresywny handel opcjami napędził ostatnie wzrosty S&P 500.
Ostatnie wzrosty S&P 500 mogły wynikać nie tylko z fundamentów gospodarczych, ale również z mechaniki rynku opcji. Ujemna ekspozycja gamma zmuszała dealerów do kupowania wraz ze wzrostem indeksu, wzmacniając ruch na Wall Street. To pokazuje, jak pozycjonowanie na opcjach może wpływać na krótkoterminowy kierunek i zmienność rynku akcji.
Niedawny, dynamiczny wzrost indeksu S&P 500 o około 6% nie był efektem poprawy fundamentalnych perspektyw gospodarczych, lecz wynikiem mechanicznych procesów transakcyjnych związanych z rynkiem opcji. Kluczowym impulsem dla tej fali był spadek zmienności oraz powrót popytu po posiedzeniu Rezerwy Federalnej. Przed tym wydarzeniem animatorzy rynku (dilerze lub market makerzy) znajdowali się w środowisku ujemnej ekspozycji na współczynnik gamma. W takim układzie instytucje te, dbając o neutralność ryzyka swoich portfeli, zmuszone są do zabezpieczania pozycji zgodnie z kierunkiem rynku — kupują akcje lub kontrakty, gdy giełda rośnie, a sprzedają, gdy spada. Ta mechaniczna reakcja wywołała pętlę sprzężenia zwrotnego, mocno potęgując ruch wzrostowy indeksu, do czego dodatkowo przyczynił się agresywny popyt ze strony inwestorów na wzrostowe opcje kupna.
Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 11.08.2026.
Obecnie jednak układ sił na rynku uległ istotnej zmianie i indeks wszedł w strefę dodatniej ekspozycji na gamma. W tym reżimie zachowanie animatorów rynku staje się przeciwne do bieżącego trendu: gdy ceny rosną, zaczynają oni sprzedawać aktywa, co skutecznie wygasza dalszą dynamikę wzrostów i działa jak hamulec dla indeksu. Choć wskaźniki techniczne, takie jak wstęgi Bollingera, pokazują, że S&P 500 błyskawicznie przeszedł ze stanu wyprzedania do wykupienia, zmiana pozycjonowania opcyjnego nie oznacza natychmiastowej wyprzedaży. Dodatnie gamma sprzyja raczej stabilizacji cen i spadkowi zmienności, pełniąc funkcję poduszki amortyzującej w przypadku lokalnych spadków.
Analitycy zwracają jednak uwagę na konkretne poziomy oporu i wsparcia wynikające z tzw. ścian opcyjnych. Główny opór znajduje się w rejonie 7800 punktów, a brak jego przebicia może przełożyć się na konsolidację lub korektę. Silne wsparcie mieści się natomiast w okolicach 7400 punktów, gdzie skumulowana jest znaczna ilość opcji sprzedaży. Wniosek dla inwestorów jest jasny: sztuczny wiatr w żagle, który napędzał ostatnie potężne odbicie na Wall Street, właśnie wygasł, a dalszy kierunek giełdy w większym stopniu zależeć będzie od realnych danych gospodarczych niż mechanicznych przepływów kapitału na rynku pochodnym.
W kontekście tego mechanizmu warto przyjrzeć się zjawisku, które w świecie finansów zyskało miano „Squeeze’u Gamma” oraz roli opcji typu 0DTE (Zero Days to Expiration). Opcje 0DTE to opcje, które wygasają tego samego dnia, w którym zostały zakupione. W ostatnich latach stały się one hitem na Wall Street, stanowiąc w niektóre dni niemal połowę całego obrotu opcjami na indeks S&P500, ze względu na ekstremalnie krótki czas do wygaśnięcia, współczynnik gamma dla tych instrumentów jest potężny. Gdy inwestor detaliczny lub fundusz hedgingowy kupuje tysiące tanich opcji call 0DTE tuż po ważnym wydarzeniu (np. konferencji Fed), banki sprzedające te opcje muszą natychmiast zabezpieczać się poprzez natychmiastowy zakup akcji na rynku kasowym. Ponieważ zakup akcji podbija ich cenę, kolejne opcje wchodzą „w cenę”, co zmusza banki do zakupu jeszcze większej liczby akcji. Powstaje niesamowita kaskada — inwestorzy wydają stosunkowo drobne kwoty na opcje, a wywołują miliardowe przepływy kapitału na tradycyjnej giełdzie. To tłumaczy, dlaczego dzisiejszy rynek akcji potrafi w kilka dni przeskoczyć ze skrajnego pesymizmu do skrajnego optymizmu bez żadnej realnej zmiany w wynikach finansowych spółek.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Wczorajsza sesja na głównych giełdach Starego Kontynentu zakończyła się w mieszanych nastrojach i niewielkiej zmienności. Pod kreską zameldował się FTSE100, FTSE MIB i IBEX 35. Pozostałe wiodące indeksy symbolicznie zyskały od 0,02% (Dax) do 0,13% (CAC40).
Również na Wall Street wiało nudą Dow Jones stracił 0,11%. S&P500 spadł o 0,06%. Technologiczny Nasdaq stracił 0,32%.
Giełdy w Azji w mieszanych nastrojach
Przez poprzednie pięć tygodni na giełdach w Azji panowały mieszane nastroje. Bieżący tydzień również nie przyniósł rozstrzygnięcia o kierunku. Dziś na rynku panują mieszane nastroje w ślad za nudną sesją na Wall Street. Giełda w Japonii nie działa z powodu święta. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,4%. Południowokoreański KOSPI rośnie o 1,4%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,55%), Szanghaj (-0,1%), Sensex (-0,45%), Singapur (0,75%).
Podsumowanie sesji na GPW
Poziom 4000 pkt na WIG20 utrzymany. Za nami sesja, kiedy WIG odnotował kolejny rekord, a piątkowy niewielki spadek został w całości odrobiony. Trend wzrostowy rozpoczęty w lipcu wydaje się na ten moment niezagrożony. Na naszym parkiecie dominuje optymizm i pewnie byczo nastawieni gracze z reszty Europy zazdroszczą bykom z Książęcej. Na WIG20 czerwcowe spadki zostały powstrzymane na lokalnym wsparciu w okolicach 3553 pkt., skąd widać było solidną reakcję popytową. Wczorajsza sesja zakończyła się solidnym wzrostem wartości indeksów. Czerwiec przyniósł przecenę indeksów, co stało się okazją do zakupów po promocyjnej cenie. Na razie strachu nie widać. Natomiast pojawia się niepewność w notowaniach europejskich indeksów oraz S&P500 i Nasdaq 100. Sytuacja na globalnym rynku ryzykownych aktywów jest mocno dynamiczna i napięta. Największym problemem dla rynków i bezpośrednio dla Wall Street w krótkim terminie nie jest widmo podwyżek stóp procentowych, lecz gwałtownie kurcząca się płynność finansowa, a Departament Skarbu zmniejszył skalę skupu obligacji o połowę. Przy jednoczesnym przyspieszeniu akcji kredytowej tworzy to drenaż kapitału z systemu. Wiele będzie zależeć od rynku obligacji USA. Wzrost ich rentowności będzie potęgował niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Jednak nastroje niepewności są na razie ignorowane przez inwestorów. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalne parkiety powróci sceptycyzm, należy wziąć pod uwagę korektę.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,28 mld zł. WIG zyskał 0,61%. Indeks blue chipów zyskał 0,56%. WIG20 fut wzrósł o 0,45%. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 wzrósł o 0,71%. sWIG80 zakończył dzień wzrostem o 0,37%.
Złoty będący ostatnio pod presją próbuje odrabiać straty
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,03.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,30.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,72.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,60.
PLNJPY – para handlowana jest po 42,68.

Ceny złota przełamują opory po trudniejszym okresie. Czy nowe rekordy są w zasięgu ręki?
Rynek złota wyraźnie odżywa po kilku miesiącach spadków i stagnacji. Rosnąca niepewność wokół inflacji, polityki Rezerwy Federalnej oraz kondycji globalnych rynków ponownie zwiększa zainteresowanie kruszcem. Czy ostatnie odbicie ceny złota to początek nowej fali wzrostowej, czy jedynie odreagowanie po głębokiej korekcie?

SpaceX twierdzi, że intensywne wydatki napędzają gigantyczny wzrost przychodów z AI
SpaceX poinformowało w najnowszym sprawozdaniu, że agresywna strategia inwestycyjna oraz potężne nakłady kapitałowe zaczynają przynosić nadzwyczajne rezultaty w postaci gwałtownie rosnących przychodów z usług opartych na sztucznej inteligencji.

Bessent naciska na Fed, by pomóc w obronie japońskiego jena.
Japoński jen ponownie znalazł się pod presją, a dyskusja wokół wsparcia płynnościowego ze strony Rezerwy Federalnej nabiera tempa. Propozycja zwiększenia limitu finansowania dla Japonii może mieć istotne znaczenie nie tylko dla kursu USD/JPY, ale również dla rynku obligacji, polityki banków centralnych oraz nastrojów inwestorów na światowych rynkach.