
Koniec momentum trade? Na Wall Street rozpoczyna się rotacja kapitału
Jedna z najskuteczniejszych strategii ostatnich miesięcy nagle znalazła się pod presją. Inwestorzy zaczęli sprzedawać dotychczasowych liderów hossy związanych z technologią i AI, przenosząc kapitał do mniejszych oraz niedowartościowanych spółek. Czy to tylko krótkoterminowa korekta, czy początek większej zmiany na Wall Street?
Na Wall Street doszło do gwałtownego i niespodziewanego załamania jednej z najpopularniejszych strategii inwestycyjnych ostatnich miesięcy, znanej jako momentum trade. Strategia ta opierała się na prostym założeniu: kupowaniu akcji spółek, które w ostatnim czasie notowały najsilniejsze wzrosty i ignorowaniu walorów słabszych. Przez długi czas podejście to przynosiło ponadprzeciętne stopy zwrotu, napędzane głównie hossą w sektorze technologicznym oraz spółkach powiązanych z rozwojem sztucznej inteligencji. Jednak w minionym tygodniu doszło do nagłej rotacji kapitału – inwestorzy zaczęli masowo wyprzedawać dotychczasowych liderów rynku na rzecz spółek niedowartościowanych oraz podmiotów o mniejszej kapitalizacji, co doprowadziło do bolesnych strat wśród funduszy operujących w oparciu o modele ilościowe. Indeks S&P 500 Momentum wzrósł o 44% w drugim kwartale, co stanowi najlepszy wynik kwartalny w historii, a w ciągu ostatnich pięciu lat zanotował wzrost o 133%, czyli prawie dwukrotnie więcej niż cały rynek.
Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 01.09.2026.
Bezpośrednią przyczyną tego zjawiska stały się rosnące obawy o trwałość dalszych wzrostów oraz realizacja zysków przez duże instytucje finansowe przed zbliżającymi się rozstrzygnięciami w polityce monetarnej. Eksperci rynkowi zwracają uwagę, że tak gwałtowne odwrócenie trendu na strategiach impetowych zagraża ogólnej stabilności giełdy, gdyż wymusza na algorytmach i funduszach hedgingowych automatyczną wyprzedaż aktywów w celu ograniczenia ryzyka. Zmiana sentymentu pokazuje, jak delikatna stała się struktura współczesnego rynku, na którym kapitał potrafi niezwykle szybko przenosić się między sektorami. Choć część analityków traktuje obecną korektę jako zdrowe przewietrzenie rynku i okazję do zakupu dojrzałych spółek po niższych cenach, inni ostrzegają, że pęknięcie na rynku momentum może być wczesnym sygnałem głębszych zawirowań na giełdach.
Mamy tu do czynienia z klasycznym ujawnieniem się mechanizmu, który w psychologii finansów nazywa się efektem owczego pędu, a na nowoczesnych rynkach przyjmuje postać tzw. „pętli dodatniego sprzężenia zwrotnego”. Strategia momentum bazuje na ludzkim (i algorytmicznym) nawyku kupowania tego, co już rośnie, tylko dlatego, że rośnie. Tworzy to złudzenie bezryzykownego zysku – im więcej osób kupuje dany walor, tym szybciej rośnie jego cena, co przyciąga kolejnych kupujących. Problem polega na tym, że taka strategia świetnie działa w drodze na szczyt, ale bywa katastrofalna w drodze na dół. Gdy pojawia się pierwsza iskra niepewności i liderzy zaczynają tracić, algorytmy ilościowe (tzw. quant funds) otrzymują automatyczny sygnał - “sprzedaj wszystko”. W jednym momencie tysiące komputerów podejmuje tę samą decyzję. W efekcie wyjście z rynku staje się zbyt wąskie dla wszystkich chętnych, a strategia, która miała być bezwysiłkowym maszynką do zarabiania pieniędzy, zamienia się w gwałtowną wyprzedaż. To doskonała przypowieść o tym, że na giełdzie najniebezpieczniej robi się wtedy, gdy wszyscy inwestorzy stoją po tej samej stronie łodzi.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Ostatnia sesja miesiąca na Starym Kontynencie zakończyła się przeceną indeksów. Inwestorzy uważnie obserwowali rosnące rentowności obligacji. Wszystkie wiodące indeksy finiszowały na miusie tracąc od 0,34% (IBEX 35) do 1,17% (Dax).
Na Wall Street widoczna jest niepewność inwestorów, która płynie z rynku długu, a wczorajsza sesja zakończyła się w czerwieni. Dow Jones stracił 0,7%. S&P500 spadł o 0,33%. Technologiczny Nasdaq stracił 0,12%.
Giełdy w Azji wciąż w poszukiwaniu kierunku
Przez poprzednie siedem tygodni na giełdach w Azji trwa poszukiwanie kierunku. Bieżący tydzień rozpoczął się pod presja sprzedaży. Dziś na rynku widać przewaga podaży w ślad za spadkami na Wall Street. Nikkei traci 0,2%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,25%. Południowokoreański KOSPI traci 0,4%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-1,1%), Szanghaj (0,05%), Sensex (0,1%), Singapur (-0,65%).
Podsumowanie sesji na GPW
Wczorajsza sesja przy Książęcej zakończyła się niewielkim wzrostem WIG20, ale nie zmienił się szerszy obraz rynku. Od około dwóch tygodni walka byków z niedźwiedziami toczy się wokół poziomu 4000 pkt. Na WIG20 wyrysował się układ głowy z ramionami, co może straszyć myślących o zakupie kontraktów na indeks. Trend wzrostowy rozpoczęty w lipcu wydaje się na ten moment być zagrożony realizacją zysków. Niemniej na naszym parkiecie wciąż sporo optymizmu. Na WIG20 czerwcowe spadki zostały powstrzymane na lokalnym wsparciu w okolicach 3553 pkt., skąd widać było solidną reakcję popytową. Wczorajsza sesja zakończyła się solidnym wzrostem wartości indeksów. Czerwiec przyniósł przecenę indeksów, co stało się okazją do zakupów po promocyjnej cenie. Na razie strachu nie widać. Natomiast pojawia się niepewność w notowaniach europejskich indeksów oraz S&P500 i Nasdaq 100. Sytuacja na globalnym rynku ryzykownych aktywów jest mocno dynamiczna i napięta. Największym problemem dla rynków i bezpośrednio dla Wall Street w krótkim terminie nie jest widmo podwyżek stóp procentowych, lecz gwałtownie kurcząca się płynność finansowa, a Departament Skarbu zmniejszył skalę skupu obligacji o połowę. Przy jednoczesnym przyspieszeniu akcji kredytowej tworzy to drenaż kapitału z systemu. Wiele będzie zależeć od rynku obligacji USA. Wzrost ich rentowności będzie potęgował niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Jednak nastroje niepewności są na razie ignorowane przez inwestorów. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalne parkiety powróci sceptycyzm, należy wziąć pod uwagę korektę.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 1,94 mld zł. WIG zyskał 0,42%. Indeks blue chipów zyskał 0,73%. WIG20 fut wzrósł o 1,34%. Zdecydowanie słabiej wypadły średnie i małe spółki. mWIG40 spadł o 0,38%. sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 0,18%.
Złoty będący ostatnio pod presją próbuje odrabiać straty
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,05.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,32.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,72.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,60.
PLNJPY – para handlowana jest po 42,88.
