
Czy Kevin Warsh zaostrzy debatę o bilansie Fed? Dziś przesłuchanie nominacyjne
Rynek będzie dziś słuchał nie tylko politycznej otoczki przesłuchania Kevina Warsha, ale przede wszystkim tego, jak widzi przyszłość bilansu Fed. Kluczowe pytanie dotyczy tempa wygaszania pomostu płynnościowego i roli MBS w dalszej redukcji portfela.
Przesłuchanie nominacyjne Kevina Warsha w Senacie zaplanowano na 21 kwietnia 2026 r. i formalnie będzie dotyczyć jego kandydatury na szefa Fed. Dla rynku ważniejsze od politycznej otoczki wydaje się jednak to, czy Warsh pokaże, jak patrzy dziś na bilans banku centralnego. Na 15 kwietnia 2026 aktywa Fed wynosiły 6,71 bln USD, w tym 4,41 bln USD w obligacjach skarbowych i niemal 2,00 bln USD w agencyjnych papierach MBS. Jednocześnie Fed nadal prowadzi techniczne zakupy bonów, ale już wolniej niż wcześniej. Z tego układu można przypuszczać, że bazowy scenariusz rynku przed wystąpieniem Warsha nie zakłada natychmiastowego twardego powrotu do QT, lecz raczej odpowiedź na pytanie, kiedy wygaszany będzie obecny pomost płynnościowy i jak może wyglądać dalsza redukcja bilansu.
Fed po sezonie podatkowym zmniejsza skup bonów w ramach RMP
W aktualnym harmonogramie na okres od 14 kwietnia do 13 maja 2026 r. desk z Nowego Jorku planuje około 15,5 mld USD reinwestycji oraz dodatkowo około 25 mld USD zakupów bonów służących utrzymaniu odpowiedniej podaży rezerw. To wyraźnie mniej niż wcześniejsze 40 mld USD miesięcznie i dobrze wpisuje się w marcowe wypowiedzi Roberto Perlego, że po sezonie podatkowym tempo zakupów prawdopodobnie zostanie znacząco ograniczone. Jednocześnie oficjalne dane Fed pokazują, że rachunek TGA urósł do 924,4 mld USD, a rezerwy bankowe spadły do około 2,98 bln USD. To nadal nie wygląda jak wygodna przestrzeń do agresywnego odchudzania bilansu.
Dlatego w Senacie rynek będzie prawdopodobnie słuchał nie tego, czy Warsh uważa bilans za zbyt duży, bo to wiadomo od dawna, lecz tego, czy akceptuje obecny reżim wystarczających rezerw, czy chciałby szybciej przesuwać Fed w stronę mniejszej podaży płynności. Jeżeli zaakcentuje, że obecne zakupy bonów były tylko mostem na okres podatkowego drenażu płynności i po maju powinny wygasać, może to zostać odebrane jako jastrzębi sygnał dla długiego końca krzywej. Jeżeli natomiast uzna, że obecny poziom rezerw nadal wymaga ostrożności, reakcja mogłaby być znacznie spokojniejsza.
MBS mogą być ważniejsze
Warsh od dawna krytykuje zbyt duży bilans Fed i w ubiegłorocznym wystąpieniu mówił wprost, że tak rozbudowany portfel jest symbolem zbyt dużego wpływu banku centralnego na gospodarkę. Dla rynku równie ważna jak sama skala bilansu jest jednak jego struktura. To agencyjne MBS są dziś najbardziej problematycznym elementem portfela, bo utrzymują Fed w segmencie bezpośrednio związanym z rynkiem mieszkaniowym i kosztem kredytu hipotecznego. Dlatego podczas przesłuchania inwestorzy będą nasłuchiwać nie tylko deklaracji o mniejszym bilansie, ale też tego, czy Warsh widzi przyszłość w samym pasywnym spływie MBS, czy chciałby mocniej przyspieszać zmianę składu portfela.
Miran studzi oczekiwania co do tempa
Ważny punkt odniesienia daje tu też marcowe wystąpienie Stephena Mirana z 26 marca 2026 r. Miran przekonywał, że Fed mógłby z czasem zmniejszyć bilans nawet o 1-2 bln USD, ale studził oczekiwania co do tempa. Podkreślał, że zanim dałoby się zejść niżej z poziomem rezerw, potrzebne byłyby zmiany regulacyjne i proceduralne od poluzowania części wymogów płynnościowych i korekt w podejściu do stress testów po od-stygmatyzowanie korzystania z discount window i standing repo facility. Zaznaczał przy tym, że sama ścieżka wdrożenia wymagałaby przejścia przez procedury Administrative Procedure Act, więc przygotowanie mogłoby zająć ponad rok, a cały proces redukcji bilansu nawet kilka lat. Dla rynku to istotny kontrapunkt, nawet jeśli Warsh chciałby mniejszego Fed, praktyczna droga do szybszego kurczenia portfela - zwłaszcza przy MBS - wcale nie musi być krótka.
Reuters pisał już w lutym, że pod Fed kierowanym przez Warsha inwestorzy zaczęli wyceniać bardziej stromą krzywą dochodowości, bo połączenie niższych stóp z mniejszym bilansem oznaczałoby mniejszy popyt Fed na dług i większą podaż ryzyka stopy procentowej dla rynku. Innymi słowy, nawet gdyby krótkie stopy mogły z czasem spaść, długi koniec wcale nie musi pójść w dół razem z nimi. Najbardziej prawdopodobny scenariusz wydaje się dziś więc taki, że Warsh nie pokaże szczegółowego harmonogramu redukcji bilansu, ale spróbuje zarysować kierunek. Po samym przesłuchaniu warto patrzeć na kolejny harmonogram zakupów NY Fed po 13 maja, tygodniowe dane H.4.1 o rezerwach i TGA oraz wszelkie wzmianki o aktywnej sprzedaży MBS. To one pokażą, czy chodzi tylko o wygaszenie kwietniowego pomostu płynnościowego, czy o przygotowanie gruntu pod wyraźnie mniejszy bilans Fed.

Powrót sektora przemysłowego i boom w centrach danych.
Texas Instruments pozytywnie zaskoczył inwestorów wynikami za pierwszy kwartał 2026 roku wskazując, że sektor przemysłowy pozostaje silny, to jest to najlepszy dowód na to, że globalna gospodarka realna zaczyna wychodzić z dołka.

S&P 500 z nieprawdopodobnym rajdem pod poprawę EPSów i nie tylko
S&P 500 ustanowił nowe historyczne maksimum, ale skala ruchu zaczyna już wyprzedzać tempo szerokiej poprawy w zyskach. Wall Street kupuje dziś nie tylko lepszy EPS, ale też scenariusz niższego ryzyka makro i geopolityki.

Ropa w centrum uwagi. Konsensus nie zakłada już szybkiej ulgi, ale nadal nie wycenia pełnej katastrofy
Rynek ropy zakłada dziś ceny wyżej na dłużej, ale nadal nie wycenia pełnego scenariusza katastroficznego. Kluczowe pozostaje to, jak długo potrwa blokada przepływów przez cieśninę Ormuz i czy negocjacje USA z Iranem mają jeszcze realne znaczenie.